Zobacz pełną wersję : chustonoszenie malucha a przewijanie w terenie
mama lucki
17-07-2011, 12:31
jak sobie z tym radzicie? młoda ma 3 miesiące, a ja wychodząc muszę ustalać trasę między urzędami/centrami handlowymi, żeby miała gdzie młodą przewinąć. trochę to męczące.
wiadomo- teraz lato i w razie czego rozwinę kocyk na ławce (choć jak brzydka pogoda to też nie da rady), ale co zrobię jak będzie zimno/deszczowo?
teraz jade do mamy i sprawdzałam- na starym mieście nie ma gdzie przewinąć, bo urzędy są na obrzeżach.
tak samo boleję, że nie możemy się wybrać do żadnej knajpki, bo ubikacje są tam dwa na dwa i gdzie dziecko przewinąć?
czarnakota
17-07-2011, 12:48
Ja kładłam chustę na podłogę, na to dzieciaka i przewijałam. Oczywiście chustę prałam po czymś takim.
edit: tzn nie żeby była utytłana po przewijaniu, tylko podłogi w kiblach chyba nie są zbyt czyste :hmm: więc wolałam wyprać :)
agnieszkazd
17-07-2011, 12:50
Nauczyłam się przewijać na kolanach:-) Siadam, Dziecko na moich nogach kładę - głową na kolanach, pupką do mnie - i heja!
A przy Starszaku i tak wszystko bierze w łeb;-)
biore mate do przewijania - taka polarowa, do prania (ale jednorazowe tez sa). jak nie ma przewijaka to klade mate po prostu na podlodze w toalecie (albo gdziekolwiek) i przewijam. jak dziec malutki to na zamknietym sedesie tez sie da to zrobic ;)
mama lucki
17-07-2011, 15:03
moja to wypasiona wersja 3-miesieczniaka ;)
madorado
17-07-2011, 15:36
Ja nigdy nie miałam problemu z przewijaniem. Przewijam na ławce, na kolanach, na podłodze, krześle, kanapie, w zasadzie gdzie popadnie. Nigdy nikt uwagi nie zwrócił, że coś nie halo. A jak raz naprawdę nie miałam gdzie, to weszłam na stację benzynową i tam przewinęłam
mamaŁucji
17-07-2011, 17:09
na kolanach, zamkniętym sedesie, w kawiarniach na kanapie, fotelach. Jeśli nie było nigdzie miejsca, pytałam obsługę gdzie mogłabym przewinąć dziecko. Zawsze wszyscy stawali na głowie żeby nam pomóc.
Improwizuj, zawsze coś się wymyśli ;)
joleczka
17-07-2011, 17:40
w aptece :) nigdy mi nikt nie odmówił gdy pytałam "czy mogę" jak nie było miejsca na sali dla klientów (choć zwykle jest jakaś ławka czy kanapa) to zapraszali na zaplecze :D
mama lucki
17-07-2011, 17:53
z apteką bym nie wpadła. dzięki ;)
no w sumie na starym mieście jest wielka poczta ;) więc i tam by się dało :p
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.