Zobacz pełną wersję : Jak HUMORYSTYCZNIE walczyć z chustowym nałogiem :D
Mój ukochany mąż, w ramach prezentu imieninowego, podarował mi 100 zł z przeznaczeniem na "masz i roztrwoń" :mrgreen: ...
ALE
podarował mi je w bonie sodexho, żebym przypadkiem nie poleciała z nimi zaraz na bazarek :ninja:
... czy ktoś przyjmie 100zł w bonie w rozliczeniu?... :ninja:
A wy (i wasi najbliżsi) jak "wspierają was" w walce z tym nałogiem? :mrgreen:
mama sie drze córa nosi za mną chustę żebym widziała ze już mam...
a mąż-nie walczy stwierdził ze już jestem stracona
mnie raczej chodziło o humorystyczne sytuacje :mrgreen:
Jeszcze ze mną nie walczą:ninja:.
Aczkolwiek, skoro Gingerr ostatnio rzekła mi "Witaj w sekcie", to pewnie kwestia czasu. Trzecie dziecko by mi się przydało:lol:.
o proszę, to też metoda na chustoholizm - stosować antykoncepcję :ninja:
Przyznaję że dobry i skuteczny sposób Twojego męża :D:thumbs up:
Magdailena
16-04-2011, 17:41
o proszę, to też metoda na chustoholizm - stosować antykoncepcję :ninja:
Gorzej jak mama nie chce antykoncepcji;) Wtedy wrzuca maż codziennie o tej samej porze do herbaty, rozpuszczone tablety antykoncepcyjne;) Albo zakłada niewidzialną prezerwatywę;) Albo oblicza dni płodne swojej kobiety (mierzy temperaturę)i ucieka z domu w tym czasie;)
:mrgreen: ha, ha Cobra, nie wierzę, że nie opchniesz bonu za chustę:lool:Mąż Cię nie docenił:)
hmmm, też mam takie bony, i też wolałabym kasę :lol:
Rodzina jeszcze nie walczy o ilość chust bo niewiele ich mam, wczoraj mąż błyskawicznie się zgodził na dofinansowanie na ineczkę, hi hi!
dankin-82
16-04-2011, 20:38
mój D nie może już patrzec na mietki więc kupił mi nosidło :)
:mrgreen: ha, ha Cobra, nie wierzę, że nie opchniesz bonu za chustę:lool:Mąż Cię nie docenił:)
nie opchnę bo znowu krucho z kasą i oficjalnie mu oddałam :hide:
Rodzina jeszcze nie walczy o ilość chust bo niewiele ich mam, wczoraj mąż błyskawicznie się zgodził na dofinansowanie na ineczkę, hi hi!
zazdraszczam męża chociaż mój też nie protestuje ale doliczyć się nie umie (albo nie chce)
Można po prostu męża wciągnąć :) Ja równie niecierpliwie co żona czekam na nowe zakupy, a czasem sam kupuję. Niestety zwykle drogo :hide:
Można po prostu męża wciągnąć :) Ja równie niecierpliwie co żona czekam na nowe zakupy, a czasem sam kupuję. Niestety zwykle drogo :hide:
pochwal się :ninja:
mój mąż oporny do noszenia, ale posiada już własną chustę, dostał ode mnie na święta, kółkową rastę - choć woli nosić na rękach, to cieszy się że ma swój kawałek szmaty
allad, pochwal się zbiorami ;) przynajmniej ostatnim zakupem
Mój ostatni to nino silk, bo resztę to kupowała żona, a ja zagorzale kibicowałem. Ostatnio też próbowałem staruszków kilka ustrzelić, ale mnie przebili :)
To ja coś humorystycznego dodam:) Mój mąż przyszedł z pracy i stwierdził, że tak ostatnio mało jest w domu a ja tak w kółko o indio mówię więc mi kupił i dał pięknie zapakowany prezent a co to było to zobaczcie na zdjęciu:duh:
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/fa/gh/cj1v/6vJcf8bHB9qNbBi5KB.jpg
malutk_a
17-04-2011, 22:17
no piekne indio :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.