Zobacz pełną wersję : KIESZONKA PIERWSZE PODEJŚCIE / drugie podejście po poprawkach
MARTINEZ
08-04-2011, 09:06
Witam
Proszę o recenzje i ewentualne porady w sprawie mojej pierwszej kieszonki.
http://images45.fotosik.pl/787/e9f123fc6bcbfdb1med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images45.fotosik.pl/787/199daf2f9600ecf5med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images50.fotosik.pl/786/cd4ddc5201052f73med.jpg (http://www.fotosik.pl)
nie no tatuaś, kieszeń pierwsza klasa :D
witamy na forum
bubusita
08-04-2011, 11:49
opinii to Ci raczej nie wystawie, poniewaz jestem malo obiektywna;), ale dzieciaczka to slicznego masz:D:mrgreen:.
MARTINEZ
08-04-2011, 12:09
opinii to Ci raczej nie wystawie, poniewaz jestem malo obiektywna;), ale dzieciaczka to slicznego masz:D:mrgreen:.
lepiej nakarm dżdżownice :)
bubusita
08-04-2011, 12:30
lepiej nakarm dżdżownice :)
Kochana chustonówko:D, nie mogę, bo siedzę na forum:mrgreen:. Jak to mawia mój tata, jak teraz jest głodna to za godzinę będzie miała większy apetyt:rolleyes:.
Nie ma jak rozmowy z pokoju do pokoju za pomoca komputera ;) zgadlam?
Drodzy Rodzice Dzdzownicy, ukazcie malenstwa konczyny nieobleczone, a przy wiazaniu zaniechajcie naciagania na plecki pasow z ramion Taty Noszacego schodzacych.
p.s.
Tatowie noszacy sa super :)
Kochana chustonówko:D
chyba chustotata powinien byc ;)
OT: jaka ta Wasza Jana piekna!
bubusita
08-04-2011, 21:55
Nie ma jak rozmowy z pokoju do pokoju za pomoca komputera ;) zgadlam?
Drodzy Rodzice Dzdzownicy, ukazcie malenstwa konczyny nieobleczone, a przy wiazaniu zaniechajcie naciagania na plecki pasow z ramion Taty Noszacego schodzacych.
p.s.
Tatowie noszacy sa super :)
Siem ja dopytam, bo Martinez zabrał się za kąpiel Janki...
Kasiu, czyli w ogóle nie rozkładać tych zewnętrznych pasów chusty, tylko zostawić tak jakby "zrolowane"? Kurcze, my zaczęliśmy nosić Jeremka dość późno i tak rozkładaliśmy:hide::oops:, bo tak było na instrukcji, którą mieliśmy.
No i nie rozumiem co z tymi nóżkami mamy poprawic?
Co do rozmawiania z pokoju do pokoju, to aż tak źle z nami nie jest;), Martinez w pracy był i jak widać pracował ciężko:p.
bubusita
08-04-2011, 21:59
chyba chustotata powinien byc ;)
OT: jaka ta Wasza Jana piekna!
Prawdaaaa:D:mrgreen:?
Bubu tych pionowych "pasów" chusty nie rozkładajcie, zostaw je tak pionowo i skrzyżowane pod pupą. Nóżki są za bardzo rozjechane na boki, w kieszonce tak się często dzieje i trzeba poprawić ale nie "ciągnij" za stópki tylko wsadź palce pod kolanka i podciągnij kolanka na wysokość pępka wtedy pupa się bardziej zaokrągli. No i rozciąganie tych dodatkowych warstw też powoduje że nóżki za szeroko idą.
Ot: popraw suwaczek bo w ciąży jeszcze jesteś :)
Jak na pierwszą kieszonkę REWELACJA:)
bubusita
09-04-2011, 11:51
Jak na pierwszą kieszonkę REWELACJA:)
Eeee tam, Martinez to stary ściemniacz - pierwsza z tym dzieckiem:) i po długiej przerwie, bo Jeremka to już dawno na plecach nosimy (jak się w ogóle da nosic;)).
MARTINEZ
09-04-2011, 16:22
Wersja 2.0
http://images49.fotosik.pl/789/13582bb9edf3ad10med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images45.fotosik.pl/791/81a6418f57218b48med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images39.fotosik.pl/783/69c98c539716e0fbmed.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images39.fotosik.pl/783/4159d794b6d3ecd4med.jpg (http://www.fotosik.pl)
A wiązane na śpiocha czy Jana zasnęła już w środku ? :)
Dołem dużo lepiej i już ładnie widać zaokrąglone plecy... trochę zastanawia mnie góra... spróbuj wariant pośredni czyli chusta naciągnięta po uszy (a raszta pod pupę) jak jest na górze za dużo chusty to nie wiadomo co z nią zrobic i ciężko się dociąga a przy takim maluszku to ważne by podtrzymywac główkę.
Na tych zdjęciach z odkrytą główką "coś" mi sie nie podoba w ułożeniu szyi i głowy ale tak ze zdjęcia trudno dokładnie ocenić co...
tak mi wygląda jakby na wysokości obręczy barkowej mała była mocno dociągnięta a główka się nie zmieściła i odchyliła do tyłu...
Edit: chyba wiem.... A czy chusta nie wpija sie Tobie pod pachami i dlatego ciężko ją wyciągnąć wyżej po uszy małej? Spróbuj zacząć niżej wiązac. Tak żeby pozioma górna część chusty była w lini od twojej jednej pachy do drugiej i jednocześnie po uszy Jany:)
bubusita
09-04-2011, 23:22
mala usnela juz po wiazaniu, nie wpija sie pod pachami tylko podkoszulek ma szerokie rekawy.
To teraz pytanie jak mocno dociagnac glowe? Czy ma byc twarza do brzucha i wtedy dosc mocno? A jak przekreci glowe to bedzie w luzniejszej czesc chusty czy tez glowa bokiem i wiazac?
MARTINEZ
10-04-2011, 13:04
mala usnela juz po wiazaniu, nie wpija sie pod pachami tylko podkoszulek ma szerokie rekawy.
To teraz pytanie jak mocno dociagnac glowe? Czy ma byc twarza do brzucha i wtedy dosc mocno? A jak przekreci glowe to bedzie w luzniejszej czesc chusty czy tez glowa bokiem i wiazac?
to pisałem ja tylko nie wiem czemu zalogowałem sie na konto zony.
MARTINEZ
10-04-2011, 13:05
mala usnela juz po wiazaniu, nie wpija sie pod pachami tylko podkoszulek ma szerokie rekawy.
To teraz pytanie jak mocno dociagnac glowe? Czy ma byc twarza do brzucha i wtedy dosc mocno? A jak przekreci glowe to bedzie w luzniejszej czesc chusty czy tez glowa bokiem i wiazac?
to pisałem ja tylko nie wiem czemu zalogowałem sie na konto zony.
Idealnie by było gdyby główka była prosto i leciutko pochlona do przodu tak by o tors taty opierała sie raczej czołem a nie całą buzią ale jak przekręci głowkę na bok to tez staraj się utrzymać tendencję że główka raczej ma opadać na Twóją klatę a nie odchylać się do tyłu.
Na prawdę ciężko mi ze zdjęcia wywnioskować dlaczego ta główka tak dziwnie sie do tyłu odgina.
Edit: a gdzie Jana ma rączki? czy one nie "zwisają" po bokach? Spróbuj przy motaniu ułożyć rączki małej z przodu między jej klatką piersiową a Twoją. wtedy tułów na odcinku piersiowym nie będzie tak mocno przylegał do Ciebie i łatwiej będzie utrzymać w jednej linii tułów i główkę.
Mała powinna być w pozycji zbliżonej do embrionalnej zwinięta w robaczka z rączkami przed sobą :)
Edit2: to moje pierwsze wiązanie z przed roku, młoda miała ok 4 tygodnie. wiązanie ogólnie "takie se" i nie dociągnięte ale chodzi mi o ułożenie pleców.
https://lh3.googleusercontent.com/_9pd7BTUM6Y0/TaHoNKVRFEI/AAAAAAAAAKI/nPCVuj7OfOI/s640/20100426035.jpg
bubusita
11-04-2011, 13:30
Dzięki Basinda:*. Wczoraj próbowaliśmy jeszcze, ale Janka sama odgina tak głowę...Jak próbujemy jej "wyprostowac" to się wścieka.
Ech, przydałoby się jakieś profesjonalne szkolenie, ale wbrew pozorom w Krakowie nie ma dużo dziewczyn po kursie... Mimezis, wyjechała do niemiec, Pasiata dopiero co urodziła:), więc głowy jej zwracac nie będę, aniakom chyba na forum nie bywa, bo pisałam do niej i nie odpisuje...I chyba to tyle z Krakowa:(.
A boimy się wiązac "byle jak" takiego maleństwa, chciałabym miec 100% pewności, że wszystko zawiązanie jest prawidłowo i że nie zrobimy krzywdy Jance.
Ostatnio oglądałam zdjęcia z pierwszych wiązań Jeremka i :hide::oops:- masakra. Albo jak go w mei hip nosiliśmy, gdzie wisiał prawie przy kolanach:rolleyes:. Aż dziw, że chłopię nie wygląda jak Quasimodo 8)).
Ja dlatego na początku nosiłam młodą tylko w domu, bałam się na dłużej wyjść bo nie byłam pewna wiązania...
a jak teraz z rączkami? pozwala sobie z przodu ułożyć czy raczej po bokach i nisko?
a może spróbujcie kangurka, może akurat Janie bardziej się spodoba.... tam odpowiednia pozycja "sama się robi".
a z doradców to machma chyba w Krakowie?
Kasiu, wstyd mi okropnie, że nie znajduję dla Was czasu.:hide::hide::hide:
Może wygrzebię chwilę we czwartek - napiszę jutro.
zawsze jest Klub kangura w Krk ;)
co do kieszonki - nie jest źle!! jest dobrze ;) popróbujcie dociąganie troszkę poprawić i niepotrzebnie naciągacie panel pionowy na główkę maleństwa. Wystarczy do podstawy czaszki - jak dociągacie dalej na główkę może to spowodować zbyt mocne przygięcie brody do tułowia --->> problemy z oddychaniem.
naprawdę wprawa czyni mistrza, a jesteście na najlepszej drodze do mistrzostwa.
zawsze też na wszystkich warsztatach powtarzam - tatusiowie w pierwszych tygodniach wiążą lepiej od mam ;) oby tak dalej!:high:
bubusita
13-04-2011, 11:49
Kasiu, wstyd mi okropnie, że nie znajduję dla Was czasu.:hide::hide::hide:
Może wygrzebię chwilę we czwartek - napiszę jutro.
Aniu, tak myślałam że nie masz czasu, więc się "nie dobijałam" do Ciebie:),tylko napisałam i spokojnie czekałam na odpowiedz.idzie nam calkiem niezle, dzis sama zamotalam i jestem z siebie dumna, bo calkiem calkiem mi ta kieszonka wyszla:D.
zawsze jest Klub kangura w Krk ;)
co do kieszonki - nie jest źle!! jest dobrze ;) popróbujcie dociąganie troszkę poprawić i niepotrzebnie naciągacie panel pionowy na główkę maleństwa. Wystarczy do podstawy czaszki - jak dociągacie dalej na główkę może to spowodować zbyt mocne przygięcie brody do tułowia --->> problemy z oddychaniem.
naprawdę wprawa czyni mistrza, a jesteście na najlepszej drodze do mistrzostwa.
zawsze też na wszystkich warsztatach powtarzam - tatusiowie w pierwszych tygodniach wiążą lepiej od mam ;) oby tak dalej!:high:
hmmm, klub kangura to chyba troche malo aktywny jest w krakowie:ninja:. czytałam tyle razy o spotkaniach kk w Warszawie, a u nas nic, cisza...
Co do wiązania przez tatusiów,to masz rację - ja dziś pierwszy raz się odważyłam wsadzić Janię do chusty, sama na spokojnie, przedtem tylko Martinez próbowal, bo mi sie młoda za krucha i delikatna wydawała.
Edit. przepraszam za chaos w wypowiedzi i brak polskich liter - pisze z Janką podłączoną do piersi:).
dzis sama zamotalam i jestem z siebie dumna, bo calkiem calkiem mi ta kieszonka wyszla:D.
.
BRAWO!!
Kasiu, jak by co to ja żyję ;) Ale widzę,że sobie świetnie radzicie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.