PDA

Zobacz pełną wersję : Kieszonka i krzywy kręgosłup...(do oceny)



Zaatar
07-02-2011, 15:32
Mam prośbę, żebyście zerknęły na moje wiązanie. Już któryś raz wiążę kieszonkę, ale za każdym razem widzę te same błędy:
- nie umiem uzyskać bardziej odwiedzionych nóg
- nie ma wygięcia kręgosłupa
- kręgosłup jest krzywo, a główka przechylona na bok

https://lh3.googleusercontent.com/_9z15wzt0R7g/TU_zO5l4PQI/AAAAAAAABCw/u-e22a-dFD4/s512/kieszonka1.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/_9z15wzt0R7g/TU_zO58wMkI/AAAAAAAABC0/x6y-xVgYaVw/s512/kieszonka2.jpg

Już po zrobieniu zdjęcia poprawiłam poły na ramionach i dociągnęłam, więc tego luźnego materiału pod nogami nie było (tylko fotograf nie chciał mi ponownie zrobić zdjęcia, więc zamieszczam to). Syn po włożeniu do chusty szybciutko zasnął i spał półtorej godziny (co jest wyczynem, bo zwykle je co godzinę) więc raczej było mu dobrze, ale boję się, że tym asymetrycznym ułożeniem zniszczę mu kręgosłup. Będę wdzięczna za sugestie co powinnam poprawić... Poniżej jeszcze dzisiejsze wiązanie


https://lh6.googleusercontent.com/_9z15wzt0R7g/TU_zO0lTxgI/AAAAAAAABC4/PdVrb69ieM0/s512/kieszonka%203.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/_9z15wzt0R7g/TU_zPKBqAFI/AAAAAAAABC8/UwXF9vOydlU/s512/kieszonka%204.jpg


Wiążąc posiłkuję się instrukcją Nati i jednym z polecanych filmików instruktażowych.

hexi
07-02-2011, 16:30
tak na szybko bo :nak:
po pierwsze zdjelabym chuste z gowy dziecka (wysokosc do potylicy zdecydowanie wystarczy - przy odpowiednim dociagnieciu chusty glowka bedzie stabilna)
chusta jest niedociagnieta
nie powinna byc zmarszczona na pleckach (nadmiar warto zebrac przy karku - zwiniety w rulonik )
poly krzyzujace sie pod nozkami przesun w doly podkolanowe (wtedy doopka "wpadnie" i kolanka pojda nieco do gory przez co uzyskasz odpowiednia krzywizna kregoslupa)
poszukaj jeszcze na forum zdjec i opisow jak wiazac kieszonke
trening czyni mistrza :)
wazne ze dziecku sie podoba :)

morepig
07-02-2011, 17:49
niewiele wiecej niż hexi napiszę :) bo ona mądrze prawi.
tak jak miałaś na ostatnich fotkach- jest do uratowania- czyli robisz co napisala hexi- lapiesz kolanka i podciagasz do gory, oraz zdejmujesz dziecku z glowki chuste i zostawiasz na karku, jak jest za luźno- dociągasz (to co masz na ramionach ciagniesz w dół, potem prowadzisz nadmiar pod pupką, przez to co sie krzyzuje, i wiążesz ciasniej z tylu :)

Zaatar
07-02-2011, 23:57
Dziękuję :) Będę ćwiczyć!

morepig
08-02-2011, 00:00
Dziękuję :) Będę ćwiczyć!

im bardziej sie bedziesz spieszyc (oh, za minute mam autobus!) tym zwykle lepiej bedzie wychodzic. im wiecej poprawek przed lustrem tym zwykle gorsze wiązanie :D

opiuuum
12-02-2011, 11:16
im bardziej sie bedziesz spieszyc (oh, za minute mam autobus!) tym zwykle lepiej bedzie wychodzic. im wiecej poprawek przed lustrem tym zwykle gorsze wiązanie :D

Amen!

moli1978
12-02-2011, 13:19
im bardziej sie bedziesz spieszyc (oh, za minute mam autobus!) tym zwykle lepiej bedzie wychodzic. im wiecej poprawek przed lustrem tym zwykle gorsze wiązanie :D

Tak tak tak. Tu nie działa zasada im lepiej się staram, tym lepiej mi wychodzi. A jest zupełnie odwrotnie

gagatka
12-02-2011, 13:29
im bardziej sie bedziesz spieszyc (oh, za minute mam autobus!) tym zwykle lepiej bedzie wychodzic. im wiecej poprawek przed lustrem tym zwykle gorsze wiązanie :D

a myślałam, że tylko ja tak mam:D

Zaatar
15-02-2011, 13:36
oooo, wątek żyje :) Ja tylko do zdjęcia wyciągnęłam lustro :) chociaż zawsze sprawdzam w nim efekt końcowy.
Wczoraj byłam z synem u ortopedy i wydało się dlaczego nie umiem uzyskać efektu żabki... ma podejrzenie dysplazji bioder :(