PDA

Zobacz pełną wersję : Płeć a bycie noszonym:?:



yerba
06-09-2008, 00:30
dziś rano dozorczyni moja (zwana też Aniołową, z racji subtelności, zaangażowania oraz dociekliwość żywcem wziętych z

Dagmara
06-09-2008, 00:35
Mnie się wydaje, że jej chodziło ogólnie o noszenie, a nie tylko o chustowanie i o stereotyp, iż dziewczynki się kiedyś rozpieszczało, a chłopców chowało surowiej..

meimei
06-09-2008, 10:20
mnie kilka razy jakas babcia zapytala ile coreczka ma (kiedy Krzys byl schowany za chusta), bo jak to tak synka rozpieszczac...

czukczynska
06-09-2008, 11:55
Nie spotkałam się z takim stereotypem.
A Maćka noszę częściej niż Julkę,bo jest większą przylepą.

martu
06-09-2008, 12:19
mi sie wydaje,że w naszym tolerancyjnym kraju ciągle pokutuje stereotyp,że jak synek jest całowany,przytulany itd to wiadomo,że będzie gejem.Sorry,ale takie moje zdania.Mój starszak chetnie daje mi buziaki,mówi,że mnie kocha,pomaga w sprzątaniu,lubi ze mną gotować,a jego marzenie to zapisać się na kurs garncarstwa.Co powiedziała daleka koleżanka,że to dobry materiał na geja i trzeba obserwować. :twisted: a mi to wisi ważne,żeby był szczęśliwy.Tak samo przytulam Bartusia,całuję Go i dodatkowo noszę.

Ajka
06-09-2008, 12:53
mi sie wydaje,że w naszym tolerancyjnym kraju ciągle pokutuje stereotyp,że jak synek jest całowany,przytulany itd to wiadomo,że będzie gejem.Sorry,ale takie moje zdania.Mój starszak chetnie daje mi buziaki,mówi,że mnie kocha,pomaga w sprzątaniu,lubi ze mną gotować,a jego marzenie to zapisać się na kurs garncarstwa.Co powiedziała daleka koleżanka,że to dobry materiał na geja i trzeba obserwować. :twisted: a mi to wisi ważne,żeby był szczęśliwy.Tak samo przytulam Bartusia,całuję Go i dodatkowo noszę.

jak mój Misio się bawił lalka przy znajomej w szpitalu ( miał rok i 3 miesiące) to mi powiedziała że nie wiadomo co z niego wyrośnie jak się lalkami bawi , ja jej na to że pewnie dobry tata :wink:

tak w ogóle to ja tego nie rozumiem dlaczego jak dziewczynka bawi się autami to normalne a jak chłopiec lalkami i wózeczkiem to już nie :? moim zdaniem to są tylko zabawki

Lovrita Bornita Rokita
06-09-2008, 12:59
Mnie tez denerwuja stereotypy: "auto dla chlopca, lalka dla dziewczynki" itp. W jakies ksiazce wyczytalam, ze dzieci do kilku lat nie rozrozniaja zabawek na "chlopiece" i "dziewczece", bo i tak wszystkie sa "ich" :lol:

A tego o noszeniu nie slyszalam.

Dagmara
06-09-2008, 13:00
Takie są niestety stereotypy po prostu.. A przecież prawie każdy chłopiec przechodzi przez taki okres kiedy bawi się lalkami, gotuje i sprząta i jak potwierdzi to każdy psycholog jest to NORMALNE!!!!

martu
06-09-2008, 13:10
hehehe jak kupowałam wtedy 3 letniemu Mateuszowi wózek dla lalek (bo chciał) i poszedł ze mną na spacer to facet z warzywniaka spojrzał na niego i mówi co to za czasy,żeby chłopiec z wózkiem jeździł.Ja mu na to,że wreszcie normalne czasy,bo potem nie będzie się wstydził ze swoim dzieckiem wózkiem jeździć i będzie dobrym,czułym tatą.
Mój ojciec ze mną w wózku i sister jeździł,natomiast jak sie urodzil Mateusz to powiedział,że nie jest gejem (jest za to homofobem) i wózka nie będzie prowadził....hehhe 6 lat później pomyka z Bartkiem,aż miło.

Lovrita Bornita Rokita
06-09-2008, 13:18
hehehe jak kupowałam wtedy 3 letniemu Mateuszowi wózek dla lalek (bo chciał) i poszedł ze mną na spacer to facet z warzywniaka spojrzał na niego i mówi co to za czasy,żeby chłopiec z wózkiem jeździł.Ja mu na to,że wreszcie normalne czasy,bo potem nie będzie się wstydził ze swoim dzieckiem wózkiem jeździć i będzie dobrym,czułym tatą.


Dobrze powiedziane!

Budzik
06-09-2008, 14:19
No tak, bo jak rodzi się syn, to już na porodówce wskakuje w kamasze, brązowy pas i dostaje giwerę. Na razie na wodę. Kto to słyszał, żeby CHŁOPAKA przytulać, całować, nosić i w ogóle pieścić? Dziewczyny się pieści, a chłopak musi twardy być. :twisted:

A tak serio - nie spotkałam się z takim podejściem. Dziecko, to dziecko, niezależnie od płci.

natala
06-09-2008, 14:25
[quote="Lovrita":21k4a4tt]Mnie tez denerwuja stereotypy: "auto dla chlopca, lalka dla dziewczynki" itp. W jakies ksiazce wyczytalam, ze dzieci do kilku lat nie rozrozniaja zabawek na "chlopiece" i "dziewczece", bo i tak wszystkie sa "ich" :lol:

A tego o noszeniu nie slyszalam.

andziulindzia
06-09-2008, 15:04
Gdzieś wyczytałam, że chłopcy, którym pozwolono bawić się lalkami i w dom, wykazują w dorosłym życiu mniej agresji w stosunku do kobiet.

Andzia

Leika
07-09-2008, 10:27
Ja spotkałam się z takimi komentarzami odnośnie długiego karmienia piersią... "jeśli już, to dziewczynkę" bo moim rozmówczyniom karmienie ponad 1,5 rocznego chłopca wydawało się nie właściwe, bo "w tym wieku chłopiec już nie powinien widzieć nagich piersi mamy".
dodam, że to wykształcone, trzydziestolatki, które same mają małe dzieci. :roll:

visenna2
07-09-2008, 11:30
[quote="barrbarra":2dv3mpaw]dziś rano dozorczyni moja (zwana też Aniołową, z racji subtelności, zaangażowania oraz dociekliwość żywcem wziętych z

agul
07-09-2008, 14:21
a moja kuzynke wyczerpana po ciezkim porodzie, urodzila 2 corke, nasz wujek pocieszyl slowami: nie martw sie trzeci bedzie chlopak... :), chyba w pakistanie zyjemy czy jak...

visenna2
07-09-2008, 14:37
a moja kuzynke wyczerpana po ciezkim porodzie, urodzila 2 corke, nasz wujek pocieszyl slowami: nie martw sie trzeci bedzie chlopak... :), chyba w pakistanie zyjemy czy jak...
:lol: Mój znajomy, którego żona jest w drugiej ciąży (juz wiedzą że to chłopiec) tak klarował swojej starszej córce, kiedy bawiła się z moją starszą w piaskownicy: "widzisz, ciocia ma tu wózek, a w wózku małą dziewczynkę... Ciocia pewnie chciała chłopca ale sie nie udało... A nam sie udało i będziesz miała braciszka!"
Faktycznie jak w Pakistanie czy innej Arabii Saudyjskiej :D Już niedługo będziemy mówić jak Arabowie: mam troje dzieci... i dwie córki :lol:

petisu
07-09-2008, 15:02
Moja cala familia chciala dziewczynke, tak jak my. :) Kolejna tez chcemy dziewczynke, chociaz tesc twierdzi, ze czas na chlopca (2 wnuczki ma), ale co on tam moze wiedziec.
Cale szczescie, ze takich tekstow nigdy nie slyszalam, bo chyba bym oczy wydrapala. :evil:

IwontaG
07-09-2008, 15:25
A my często słyszeliśmy jak chodziłam z Karolką w ciąży, że pewnie teraz będzie chłopak, nikt nie wierzył, że chcieliśmy drugą córkę.

visenna2
07-09-2008, 15:38
Mnie tez nikt nie wierzył, że chciałam dziewczynkę :) Ja naprawdę nie rozumiem czemu :)

A najbardziej rozbawił mnie przypadek pewnego znajomego mojego męża. Mieli dwie córki i strasznie zależało im na synku. Więc postarali się o trzecie dziecko. I owszem, chłopczyk się urodził, ale w bonusie przyniósł dwie siostrzyczki - urodziły sie trojaczki :lol:

Budzik
07-09-2008, 16:36
Faktycznie jak w Pakistanie czy innej Arabii Saudyjskiej :D Już niedługo będziemy mówić jak Arabowie: mam troje dzieci... i dwie córki :lol:

Podobno u nas powszechne jest, że jak facetowi urodzi się dziewczynka, to mówi, że ma dziecko.

Anna Nogajska
07-09-2008, 16:58
może trochę obok tematu, ale czytałam o badaniach na temat tego kto gorzej znosi brak przytulania i brak mamy: dziewczynki czy chłopcy. ten straszny poniekąd eksperyment przeprowadzono na małpkach, których mamy zmarły zaraz po porodzie.
okazało się, że po jednej nocy bez mamy małpie dziewczynki zaczynały byc znowu aktywne, wracały do zycia, starały się pogodzić ze stratą.
za to chłopcy małpki zupełnie sobie z tą sytuacją nie poradzili, byli apatyczni, nie chcieli mieć kontaktu ze światem, często kończyło się to chorobą itd...

także przytulajmy nasze dzieci :).

agapee
07-09-2008, 17:40
mój ojciec zawsze powtarzał i nam i mamie, że posiadanie dwóch córek to najwspanialsza sprawa. bawił się z nami od zawsze - były dzikie harce w domu. teraz jak sobie przypomne, to takie bardziej chłopięce zabawy - w naprawianie autobusu, lot rakietą, samolotem, a obie z siostrą jesteśmy hetero :lol: nie zaszkodziło nam!
z kolei mój mąż marzył o synku. twierdził, że z chłopcem łatwiej będzie mu złapać kontakt. teraz moja kolej i ja marzę o dziewczynce....

i jeszcze, jak byłam w zaawansowanej ciąży i wszyscy ze mną chcieli rozmawiać wyłącznie o dzieciach :) słyszałam mnóstwo opinii, że chłopcy są większymi przylepami i dłużej się "trzymają spódnicy" niż córeczki. to świetnie bo ja uwielbiam tulić synka.

kobra
07-09-2008, 18:24
Barrbarra, noszenie to nic, moja teściowa stwierdziła kiedyś zupełnie poważnie: "synów zawsze się bardziej kocha", co mnie po prostu zamurowało. W ogóle to ona do mnie podchodzi czasem z lekką wyższością, bo ja "tylko" dwie corki mam, a ona SYNÓW miała, i to jest dopiero COŚ... A poza tym to naprawdę kochana kobieta jest :)

moj tesciu, ktory ma juz szesc wnuczek i dwojke wnukow, po urodzeniu Kajtka stwierdzil,ze on dopiero teraz zostal prawdziwym dziadkiem, bo sie synowi syn urodzil. Mozecie sobie wyobrazic jak milo sie zrobilo siostrom Lukasza i ich dzieciom :roll:

sylwik
07-09-2008, 18:41
Nu u nas w domu tez prawdziwym dziadkiem zostaje dziadek ktory ma wnuka ale za to prawdziwa babcia zostaje babcia ktora ma wnuczke.
I jeszcze jak bylam w ciazy z druga dziewczynka to czesto slyszalam litosciwe ojej....... i to najczesciej od kobiet w wieku mniej wiecej mojej mamy.... od facetow nigdy. Wrecz faceci z mojej pracy mowili: "wow ale michal ma dobrze" (bez podtekstow, szczerze).

Co mnie zastanawia to nawet matki, ktore srednio zajmuja sie swoimi dziecmi bo np kariera wazniejsza (znam niestety pare takich z bliska) potrafia nad przyslowiowa kolyska" powtarzac synkowi "jak ci sie trafi jakas wredna baba to bedzie miala ze mna do czynienia...." i wygrazaja przyszlej synowej.....
Natomiast matki dziewczynek analogicznie nie mowia.

agul
07-09-2008, 18:46
jeju, jak sie tak ciurkiem przeczyta te wszystkie wypowiedzi to normalnie wlosy deba staja :?

lalika
07-09-2008, 20:14
Mnie sie noz w kieszeni otwiera :evil:
(jezeli chodzi o corke, to jestem jak lwica i nieraz sie ludzie przekonali, ze nie mam "poczucia humoru", gdy ktos probuje "zartowac" - czyli przemycac seksizm pod taka maska)

Araminta
07-09-2008, 23:39
Ja mam chłopca i dziewczynkę, ale nigdy nie miałam preferencji co do płci, marzyłam po prostu o zdrowych dzieciach.
Panuje takie przekonanie, że matki bardziej kochają chłopców, a ojcowie córki. W mojej rodzinie były takie przypadki :roll: Mam nadzieję, że my z mężem będziemy kochać nasze dzieci równie mocno.
Co do oglądania piersi przez chłopców, to mojemu sześciolatkowi też czasem uda się kąsek zobaczyć, jak karmię Basię. Robię to dyskretnie, ale całkowicie się tego uniknąć nie da, a nie będę go wyganiać z pokoju na czas karmienia Basi, bo by mu to moim zdaniem bardziej zaszkodziło niż widok kawałka sutka. Z resztą on traktuje to zupełnie normalnie i nie wykazuje większego zainteresowania. Jak był mały to się dość naoglądał :wink:
Tak w ogóle to jestem dość wstydliwa i chodzę na ogół w długich spódnicach i bluzkach pod szyję. Moja prace tez wymaga skromnego stroju.

calineczka
08-09-2008, 11:30
i jeszcze, jak byłam w zaawansowanej ciąży i wszyscy ze mną chcieli rozmawiać wyłącznie o dzieciach :) słyszałam mnóstwo opinii, że chłopcy są większymi przylepami i dłużej się "trzymają spódnicy" niż córeczki. to świetnie bo ja uwielbiam tulić synka.
I ja też uwielbiam tulić, ściskać i całować :D . Dziecko to dziecko.
Chociaż przypominsm sobie taką sytuację, kiedy powiedziałam moim rodzicom, że będzie syn mój tata (ojciec dwóch córek) uśmiechnął się pod wąsem, a mama: ale to pewne? może się pomylili :(
ehhh

calineczka
08-09-2008, 11:39
I jeszcze przypomniała mi się opowieść rodzinna.
Mój tata i ja czekaliśmy z niecierpliwością na powrót mamy i brata lub siostry ze szpitala. Brat taty czekał też na pierwszego potomka. Mama z ciocią razem na porodówce. Urodziły jedna po drugiej. Jedna syna druga córkę. Nazwiska te same :) . Wujek dowiedział sie pierwszy, że ma syna i mówi dumny do taty: syna mam. Potem bracia robia razem pępkowe: Nie martw się do trzech razy sztuka.