mama-donna
13-09-2010, 11:54
Pędzę się pochwalić moim debiutem w tkanej. Co prawda pomykałam już do osiedlowego sklepu i na małe osiedlowe spacerki, ale do porządku wśród ludzi zadebiutowałam w zeszłym tygodniu i oto zdjęcia.
Zakochałam się w chustach jeszcze bardziej, bo akurat jak byliśmy na mieście to odbywały się jakieś imprezy i było mnóstwo ludzi i nawet zrobili mały park w środku miasta :) i chusta pozwoliła nam swobodnie się przemieszczać i nie musieliśmy się męczyć z wielkim wózkiem w takiej ciasnocie tak jak wiele osób tamtego dnia. Wzbudziliśmy generalnie duże zainteresowanie. Zebraliśmy mnóstwo miłych i życzliwych uśmiechów. Chyba byliśmy dodatkową atrakcją jako jedyni z dzieckiem w szmacie :D na dość spore miasto i ogrom ludzi.
http://images47.fotosik.pl/340/f1e802616952b9d4med.jpg
http://images42.fotosik.pl/223/8d85980c8d3685c4med.jpg
Dodatkowo muszę się pochwalić moim M. :) Do tej pory zamotał się raptem kilka razy i to zawsze musiało być z moją pomocą, bo on się boi i ble ble i nie umie i nie będzie się uczył i takie tam... No ale wczoraj to mnie zadziwił, bo stwierdził, że dzisiaj on mała do sklepu poniesie i zabronił mi się wtykać, bo on sam będzie wiązał i voila :) Dumny był z siebie jak paw :D
http://images50.fotosik.pl/340/005dd16fbeec01bcm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=005dd16fbeec01bc)
P.S. Jeśli z wiązaniem coś nie tak z chęcią przyjmę wszelakie uwagi :)
Zakochałam się w chustach jeszcze bardziej, bo akurat jak byliśmy na mieście to odbywały się jakieś imprezy i było mnóstwo ludzi i nawet zrobili mały park w środku miasta :) i chusta pozwoliła nam swobodnie się przemieszczać i nie musieliśmy się męczyć z wielkim wózkiem w takiej ciasnocie tak jak wiele osób tamtego dnia. Wzbudziliśmy generalnie duże zainteresowanie. Zebraliśmy mnóstwo miłych i życzliwych uśmiechów. Chyba byliśmy dodatkową atrakcją jako jedyni z dzieckiem w szmacie :D na dość spore miasto i ogrom ludzi.
http://images47.fotosik.pl/340/f1e802616952b9d4med.jpg
http://images42.fotosik.pl/223/8d85980c8d3685c4med.jpg
Dodatkowo muszę się pochwalić moim M. :) Do tej pory zamotał się raptem kilka razy i to zawsze musiało być z moją pomocą, bo on się boi i ble ble i nie umie i nie będzie się uczył i takie tam... No ale wczoraj to mnie zadziwił, bo stwierdził, że dzisiaj on mała do sklepu poniesie i zabronił mi się wtykać, bo on sam będzie wiązał i voila :) Dumny był z siebie jak paw :D
http://images50.fotosik.pl/340/005dd16fbeec01bcm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=005dd16fbeec01bc)
P.S. Jeśli z wiązaniem coś nie tak z chęcią przyjmę wszelakie uwagi :)