Pędzę się pochwalić moim debiutem w tkanej. Co prawda pomykałam już do osiedlowego sklepu i na małe osiedlowe spacerki, ale do porządku wśród ludzi zadebiutowałam w zeszłym tygodniu i oto zdjęcia.
Zakochałam się w chustach jeszcze bardziej, bo akurat jak byliśmy na mieście to odbywały się jakieś imprezy i było mnóstwo ludzi i nawet zrobili mały park w środku miastai chusta pozwoliła nam swobodnie się przemieszczać i nie musieliśmy się męczyć z wielkim wózkiem w takiej ciasnocie tak jak wiele osób tamtego dnia. Wzbudziliśmy generalnie duże zainteresowanie. Zebraliśmy mnóstwo miłych i życzliwych uśmiechów. Chyba byliśmy dodatkową atrakcją jako jedyni z dzieckiem w szmacie
na dość spore miasto i ogrom ludzi.
Dodatkowo muszę się pochwalić moim M.Do tej pory zamotał się raptem kilka razy i to zawsze musiało być z moją pomocą, bo on się boi i ble ble i nie umie i nie będzie się uczył i takie tam... No ale wczoraj to mnie zadziwił, bo stwierdził, że dzisiaj on mała do sklepu poniesie i zabronił mi się wtykać, bo on sam będzie wiązał i voila
Dumny był z siebie jak paw
P.S. Jeśli z wiązaniem coś nie tak z chęcią przyjmę wszelakie uwagi![]()



i chusta pozwoliła nam swobodnie się przemieszczać i nie musieliśmy się męczyć z wielkim wózkiem w takiej ciasnocie tak jak wiele osób tamtego dnia. Wzbudziliśmy generalnie duże zainteresowanie. Zebraliśmy mnóstwo miłych i życzliwych uśmiechów. Chyba byliśmy dodatkową atrakcją jako jedyni z dzieckiem w szmacie 


Miron 16.03.2013 
Odpowiedz z cytatem





