Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : sama jestem...?!



anesha
30-05-2010, 21:38
Kurczę, no chyba sama jestem.
Żadnej mamy chustowej na lubelskim Botaniku i Czechowie?

Ale dziś fajnie było :)
Zamotałam synka w leo bordeaux (nawet obcasy założyłam ;)) i poszliśmy na parafialny Dzień Dziecka. Wzbudziliśmy spore zainteresowanie i to pozytywnie.
Pewna starsza pani podeszła i powiedziała, że mam piękny szal :)
A lekarz pediatra, że bardzo zdrowo synka noszę, ha :)
A znajomy, któremu się niedługo dziecię narodzi: "Chusta to jest to!" - jesteśmy wstępnie umówieni na naukę wiązania :)
Jakoś się z moim leo już polubiłam... :)
Jak dostanę fotki to wstawię.

sylvetta
30-05-2010, 21:43
Nie jesteeeeeees sammmmaaaaaaa, nieeeeeee!!!!!:)
Ostatnio grasowałysmy w Botaniku z Dharmą. A na Czechowie jest jeszcze mmadzik np.
Troche nas jest, nie bój nic;)

mmadzik
30-05-2010, 22:01
no, no! Ja jestem z Czechowa i Dharma, i jeszcze wiem o przynajmniej dwóch chustomamach z Czechowa których nie ma tu na forum :)

anesha
30-05-2010, 23:21
to super :)
ja w Botaniku rzadko jestem, choć blisko mam, z dwójką samej ciężko mi się wybrać. A i tak chusta ratuje mi życie, jeśli chodzi o spacery i bieganie za dwulatką.

Ale na wsi byłam sama.
I mało nie padłam ze śmiechu jak zobaczyłam szeroko otwarte oczy wcale nie krępującego się starszego pana - "co ona tam niesie?"
a że zimno było, Jacek nóżki miał schowane pod moim polarem, więc tylko "żółwik" z przodu :lol:

Ilion
08-06-2010, 18:16
a ja dziewczyny w Kołobrzegu byłam i muszę powiedzieć, że wywoływaliśmy z mężem nie lada atrakcje :) mężulek sam chciał chodzić, bo kobiety to prawie się śliniły na jego widok z dzidzią w chuście hehe no i nie spotkałam nikogo innego noszącego a ludzi tysiące, tylko jeden pan szedł z nosidełkiem i chyba było mu baaardzo ciężko...

anesha
08-06-2010, 23:51
U mnie to się Jacek ślini, aż mu strużką leci i to w chuście jakoś najbardziej.
Młode kobiety mnie zawsze pytają, jak się nosi, czy wygodnie? a starsze Panie, czy "to dobre na kręgosłup dziecka?", z miną wszystkowiedzącą, że napewno nie.
Nasz Nubigo właśnie leci do Grecji, mam nadzieje, że się dobrze spisze i może zrobi furorę :)