PDA

Zobacz pełną wersję : wreszcie! pierwsza obca chusta



mucha
14-05-2010, 13:44
Mimo, że sporo podróżujemy turystycznie (a ja dodatkowo jeżdżę bardzo często na koncerty) to jeszcze nigdy nie spotkałem nieznajomej osoby w chuście lub miękkim nosidle. Ani w górach, ani nad morzem, ani nad jeziorem ani w kolejnych miastach... Nawet jednej osoby! Niestety wciąż nas tak mało. Wczoraj ten polski wózkowy zły czar prysł - na próbach przed koncertem na lotnisku w Gliwicach widziałem ze sceny dziewczynę z dzieckiem w chuście. Wreszcie! Mam dobry humor i wierzę, że ten pierwszy chuścioch wywoła lawinę. No i ani się obejrzymy a za posiadanie wózka będzie odpowiedni paragraf.
Dziewczynie w chuście zadedykowałem piosenkę choć właściwie nie wiem czy była na koncercie czy tylko na próbach - czy to ktoś z forum?

jjuussttyynnaa
14-05-2010, 13:46
ja widziałam tylko raz dziewczyne w nosidle ergo
a tak to tylko wisiadełka:-(
mąż się ze mnie śmieje że tylko ja noszę w chuście

Mika
14-05-2010, 13:48
heheh , ja zimą nikogo nei widziałam i czułam się jak na chustowej pustynii. Natomiast z nastaniem wiosenki, to kilka chustowych już widziałam ale niezaforumowanych

sunflower
14-05-2010, 13:50
kilka dziewczyn z forum się wybierało na koncert w Gliwicach:) my nie mogliśmy przybyć

edit: a dużo tu nas na Śląsku, koncertujcie więcej w naszej okolicy to na pewno nie jednego chuściocha jeszcze zobaczysz:)

Karusek
14-05-2010, 14:06
Ja też na razie tylko raz widziałam, z rok temu. Aż się obejrzałam, tak mi się ten widok spodobał :) - sama wózkowa byłam

mako
14-05-2010, 14:20
Jak byliśmy w świdnicy z M to jak gdzieś wychodził bez nas, wracał zawsze z info, że widział mamę jakąś zachustowaną z maluchem, a to na dworcu, a to w parku...raz nawet dwie, ale ja nigdy nie widziałam :( i juz sama nie wiem, czy nie wkręcał:ninja:

kuku
14-05-2010, 14:45
Widziałam dwa razy na moim osiedlu (Grunwaldzie) mamę z dwójką dzieci - jedno w niebieskiej chuście. Poza tym w poznańskiej "Panoramie" tatę z dłuugą kitką i nosidełkiem z wyszytą mrówką, mamę z okna tramwaju no i na wakacjach - w dolinie Chochołowskiej mamę w kółkowej.
W sumie posucha, oj kiepsko. Dobrze że są spotkania chustowe - podnoszą średnią ;)

Olapio
14-05-2010, 14:53
ja mam od wczoraj dobra passę :)
wczoraj mama z maluszkiem w elastycznej
a dzis mama z Adasiem w manducy, nawet pogadałyśmy długo i wymieniłyśmy się numerami
olbrzymia radość dają takie spotkania :)

tumtum
14-05-2010, 15:24
mucha, cieszę się że wprawiłam cię w dobry humor :D


żałuję okrutnie że nie mogliśmy zostać dłużej, jak zaczynaliście grać to pakowaliśmy się już do auta, słyszeliśmy tylko kawałek pierwszego utworu


młodej bardzo się jej podobało na próbie, myślałam że mi z plecaka wyskoczy ;)
wreszcie odkryłam jej muzyczne gusta, wiedziałam że na każdą muzę reaguje tańcem, ale takiej radochy jeszcze nie widziałam:D chyba muszę dla niej zamówić płytę ze specjalną dedykacją ;)
no i rzecz jasna podkręcić basy w wieży:p

za to młodemu koncert owszem, podobał się bardzo do momentu, aż nie poleciały pierwsze dźwięki z głośników, wtedy to stwierdził że go boli głowa, rozpłakał się i poszedł z tatą na gofra :mrgreen:
bardziej podobali mu się studenci (hmm, kiedyś pewnie przeżyje bolesne rozczarowanie, że studia nie polegają na przebieraniu się za rycerzy, czarodziejów, muchomory, mumie, smerfy, diabły itp:mrgreen:)
a mnie też pogratulowano dobrego przebrania, w końcu za mamę z dzieckiem byłam przebrana ;)

Leika
14-05-2010, 17:30
A w Łodzi bardzo dużo chust ostatnio widuję :) KK prężnie działa ;))

anitanelka
14-05-2010, 17:41
A w koninie kiepsko... Kiedyś, z rok temu widziałam jedna mamę z maluchem w MT i tej zimy malucha w chuście... z kruszyna jakąś jeszcze bo się calusieńkie pod kurtką zmieścilo... wiem tylko, że chusta jakaś jasna była... no i to by było na tyle ;(

mucha
17-05-2010, 10:44
mucha, cieszę się że wprawiłam cię w dobry humor :D


żałuję okrutnie że nie mogliśmy zostać dłużej, jak zaczynaliście grać to pakowaliśmy się już do auta, słyszeliśmy tylko kawałek pierwszego utworu


młodej bardzo się jej podobało na próbie, myślałam że mi z plecaka wyskoczy ;)
wreszcie odkryłam jej muzyczne gusta, wiedziałam że na każdą muzę reaguje tańcem, ale takiej radochy jeszcze nie widziałam:D chyba muszę dla niej zamówić płytę ze specjalną dedykacją ;)
no i rzecz jasna podkręcić basy w wieży:p

za to młodemu koncert owszem, podobał się bardzo do momentu, aż nie poleciały pierwsze dźwięki z głośników, wtedy to stwierdził że go boli głowa, rozpłakał się i poszedł z tatą na gofra :mrgreen:
bardziej podobali mu się studenci (hmm, kiedyś pewnie przeżyje bolesne rozczarowanie, że studia nie polegają na przebieraniu się za rycerzy, czarodziejów, muchomory, mumie, smerfy, diabły itp:mrgreen:)
a mnie też pogratulowano dobrego przebrania, w końcu za mamę z dzieckiem byłam przebrana ;)
No to szkoda, że nie zostałaś. Była dedykacja dla ciebie i 2 piosenki o dzieciach. Na końcu pływałem na ludziach a to oznacza, że koncert był bardzo udany :)

CABabies
17-05-2010, 21:26
W krakowie to przynajmniej co dwa, trzy dni kogos widzialam, teraz w Bialymstoku to poza 'swoim towarzystwem' widzialam dziewczyne w chuscie raz :(
Gdy jestesmy w San Diego (kalifornii) to za kazdym razem gdy wyjde z domu, widze kogos w nosidelku ergonomicznym (najczesciej), MT, lub chuscie.

Ale widze, ze coraz wiecej ludzi wykazuje zainteresowanie... Bedzie lepiej!!!! ;)

Mary-Anne
17-05-2010, 23:32
Gdybyś przyjechał na koncert do mojej mieściny za rok albo 1,5-2 lata temu, a nie w tym roku 2.maja, mógłbyś zobaczyć mnie z chusta. Na pewno wypatrzyłbyś mnie wśród tych 50 osób, które były wtedy na koncercie. Teraz moj trzylatek już się ponosić nie da, a poza tym razem z bratem uznali zgodnie, że za głośno i trza się było zmywać do domu.

brikola
18-05-2010, 01:56
Mucha, fajny z Ciebie gośc ;)

ja widuję ostatnio mamy zachustowane w naszym Opolu i to takie nie z forum nawet! ale za to jak byliśmy nad morzem 10dni i byliśmy tam bardzo mobilni-kilka miast odwiedziliśmy-t ani jednej chusty ani nosidła miękkiego nie widziałam. Za to serce mnie boli za każdym razem jak widzę wisiadło

CABabies
18-05-2010, 12:12
Mucha, szkoda ze tak daleko mieszkasz. Moj maz tez najpierw w chustach a teraz w ergonomiku smiga... a ludzie ogladaja sie.. chociaz w jego przypadku w dosc 'odizolowanym' od swiata bialymstoku to moze i nie tylko z tego powodu sie ogladaja ;)

amst
18-05-2010, 12:51
Ja chciałam jechać Na Igry ale pogoda mnie odstraszyła skutecznie...i żałuję, ale dzieci zdrowe.

mucha
26-05-2010, 08:35
Wczoraj ten polski wózkowy zły czar prysł - na próbach przed koncertem na lotnisku w Gliwicach widziałem ze sceny dziewczynę z dzieckiem w chuście. Wreszcie! Mam dobry humor i wierzę, że ten pierwszy chuścioch wywoła lawinę. No i ani się obejrzymy a za posiadanie wózka będzie odpowiedni paragraf.um?
no i jest lawina! 2 lata posuchy a od czasu Gliwic się zaczeło - w tym tygodniu kamuszyca spotkała obcą chustomamę w naszym parku a wczoraj ja spotkałem obcą chustomamę (też w naszym parku więc to pewnie ta sama :) ale lawina ruszyła i nic jej nie powstrzyma )