Zobacz pełną wersję : o zepsutej pralce - wątek czasowo pesymistyczny...
Marsjanka
25-04-2010, 12:30
przynajmniej aż do naprawy... lub kupnie nowej pralki :hide:
po miesiącu przygotowań w postaci kupowania WIELO-wyprawki, po 9-dniowym pobycie w szpitalu po porodzie, po kilku dniach w domu zaczęłyśmy wielopieluchować - i było cudownie:mrgreen: (choć pierwszego dnia zanim doszłam do jakiej takiej wprawy pobrudziłyśmy 3 otulacze w 3 przewinięciach:duh:
i tak 9 dni trwała nasza sielanka - aż w czwartek zepsuła nam się pralka :twisted:
całe szczęście, że zepsuła się w czasie drugiego tego dnia prania (bo w pierwszym prałam m.in. prefoldy dwa dni zbierane) - od czwartku musiałam zapakować Matyldę w pampersy i od tego czasu dziecko mi capi, znaczy całkiem konkretnie podśmiarduje zużytymi pampkami (nos mi odwykł lub nie przywykł jeszcze - przy dwójce starszej jakoś przyjmowałam ten smrodek z dobrodziejstwem inwentarza, bo nie wiedziałam że można inaczej)
wczoraj ręcznie doprałam 5 szt. prefoldów, a w piątek cały wsad pralki który udało mi się po wielu trudach wydostać z zepsutej pralki - w pon.-wt. jak przyjdzie fachowiec dowiem się jaki los czeka mnie i moja pralkę
na razie nastrój mam pesymistyczny i z lekka depresyjny:cryy:
omniemka
25-04-2010, 21:46
to chyba jakiś zły tydzień dla pralek. moja zepsuła się w piątek:( jutro o 9:00 ma przyjść "cudotwórca", a przy moich laseczkach to brudy w łazience się nie mieszczą
magnolia
25-04-2010, 21:53
dziewczyny, głowy do góry:) może jakaś mama w okolicy bliskiej jest co by jej można było przez chwilę pranie podrzucać?;)
panthera
25-04-2010, 22:11
aż się boje ze mnie to samo czeka, nasza pralka juz sie kończy a chodzi codziennie, a czasem nawet dwa razy.
fachowiec oglądał i jakieś drobiazgi wypatrzył oraz ze w zasadzie to wszystko podniszczone - wiec jak sie zacznie psuc to zeby nie naprawiac bo sie nie opłaca.
pralka ma 8 lat... a te podobno do 10 lat chodzą max :( i co to bedzie jak bez pralki zostanę...
współczuje dziewczyny - oby usterki nie były poważne i dały sie szybko naprawić
Przerabiałam to samo, jak Młoda miała 4 miesiące - tylko gorzej, bo od razu było wiadomo, że pralka (a nie taka stara - 5lat?) do wyrzucenia, bo ładowana od góry i bęben otworzył się przy ostatnim wirowaniu :( Mąż rozcinał, żeby wydobyć pranie z środka. Niektóre ubranka i pieluchy utknęły :( Musieliśmy pralkę od razu przez internet zamawiać (więc nawet nie wybrałam tej wymarzonej, bo nie było czasu :( ), a przez te kilka dni wyprałam u teściowej (na szczęście mieszka nie za daleko, a prałam wtedy co dwa, trzy dni).
Współczuję przeżyć i ściskam!
Marsjanka
25-04-2010, 22:55
na dodatek mam problem z Michasią - bo od czasu mojego pobytu w szpitalu posikuje (wcześniej nigdy na tak długo nie znikałam, no i jest jeszcze nowość w postaci siostry) - idzie teraz nawet 10 par gatek dziennie (nie licząc reszty ciuchów) - zapalenie pęcherza wykluczyliśmy, więc to na tle nerwowym :(
a z pralką w tym miesiącu to już drugi problem - w czasie mojego pobytu w szpitalu popsuła się blokada od drzwiczek - skasowali mnie na dwie stówy, wymienili część i działało... a teraz kolejny problem - ciekawa jestem na ile to wycenią...
więc wieczorem czeka mnie kolejne pranie ręczne...
dziś na wszelki wypadek przeglądałam ofertę nowych pralek i opinie o poszczególnych modelach
o matko, ale Wam wspolczuje...
kompletnie tego nie bralam pod uwage, a to musi byc istna katorga i masakra!!!
ja to jeszcze w duzym miescie, jak Warszawa, gdize mieszkamy, czy Sosnowiec, gdzie czesto spedzam czas u mojej mamy to znajde pralnie taka publiczna...ale juz na wsi u tesciow, to masakra...no do sasiada mozna zajsc, ale tam nie wszyscy maja w ogole pralki elektryczne, wiekszosc na franiach i tego typu jedzie...
oj wspolczuje ogromnie i sciskam goraco!!!
o matko, ale Wam wspolczuje...
kompletnie tego nie bralam pod uwage, a to musi byc istna katorga i masakra!!!
ja to jeszcze w duzym miescie, jak Warszawa, gdize mieszkamy, czy Sosnowiec, gdzie czesto spedzam czas u mojej mamy to znajde pralnie taka publiczna...ale juz na wsi u tesciow, to masakra...no do sasiada mozna zajsc, ale tam nie wszyscy maja w ogole pralki elektryczne, wiekszosc na franiach i tego typu jedzie...
oj wspolczuje ogromnie i sciskam goraco!!!
ej, frania też jest elektryczna ;) chyba nie na korbkę ;)
O Marsjanka, szczerze współczuję!
Ja też niedawno przeżyłam chwilę grozy bo myślałam, ze zajechałam moją pralkę po 1,5 tyg przygody z pieluchami wielorazowymi
Na szczęśćie działa dalej, tylko ja mam ciągle stres, ze za duży wsad jej funduję - dopuszczalne 4,5 kg, już nawet zdarzyło mi się ważyć przed włożeniem te nasiąknięte (siuśkami i wodą po spłukiwniu noworodkowej kupy) bambuski konopie i mikrofibry; a to zaledwie urobek pieluchowy z jednego dnia
Póki co jest na gwarancji (mamy ją od lipca ub roku)
Marsjanka ściskam, będzie dobrze, głowa do góry. ;)
Ja mam co prawda jakąś baaardzo starą pralkę i też zaliczyłam naprawę.
Ale ja zajeżdżam pralkę na najwyższych obrotach (odwirowanie).
I jak zaczęło się coś dziać podczas odwirowania (głośno bardzo) to ja nie bardzo zwracałam na to uwagę, :hide: no i po kilkunastu takich praniach (o ile nie kilkudziesięciu) przestało prać. :D
Na szczęście fachowiec naprawił i już pięknie pierze i wiruje.
Tyle, że teraz urwałam rączkę od otwierania drzwiczek i otwieram pralkę śrubokrętem. :lol:
No i marzy mi się nowa pralka. Ale już się chyba nie doczekam. Odpieluchowanie niedługo. :)
A własnie yetto, wirujesz na 90 stopniach? tzn pierzesz na 60 i potem przestawiasz? Nie boisz sie ze sie termostat zepsuje?
Piorę na 60 stopni i na tych 60 się pranie odwirowuje (to jest to wolniejsze odwirowanie).
Jak skończy, to nastawiam na dodatkowe płukanie na 90 stopni. I tu pralka właśnie odwirowuje szybciej.
Także pranie jest 2 razy wypłukane i odwirowane.
A dlaczego termostat mógłby się zepsuć?
I jeszcze zastanawiałam się, czy mogę 2 razy wypłukać pranie i raz odwirować?
Dałoby się tak?
Chociaż może lepiej dla pralki, żebym więcej już nie kombinowała. :D
Jakiś czas temu skończyło się prać pranie na 60 stopni.
I zamiast nastawić na płukanie i odwirowanie na 90 to nastawiłam na kolejne pranie na 60. :hide:
Zastanawiałam się, czy nie przerwać prania i odwirować na 90.
Ale jak Musli napisałaś o tym termostacie, to się teraz trochę obawiam to zrobić, bo właśnie dotykałam i w tym momencie jest na etapie prania w temperaturze. A niech sie pierze.
No cóż, dzisiaj pranie będzie SUPER wyprane, bo podwójnie. I prawie jak STRIPPING, bo drugie pranie bez płynu do prania. :lol:
Tyle, że powieszę dopiero rano, bo spać już idę. :roll:
nie no frania tez elektryczna...ale ja mialam na mysli takie...nawet nie franie...
takie pralki, co to nie wiruja w ogole...i wiecej jest roboty z praniem w nich anizeli pozytku - jak dla mnie of kors...
jakby u mnie pralka siadla...teraz to moze luzik - Rys nie sika w pieluchy, ciuchow, recznikow, poscieli itd mamy dosc, wiec luzik...
ale jakby siadla tak w momencie kiedy sie pojawi drugi dzidzius...pieluchy tutaj jego, ubranka, itd...to dwa dni, no maks trzy bym dala rade - cos tam zaprac recznie, wykrecic, jak musowe, ale dluzej...oj nie...
trzeba miec kaske przygotowana zawsze na takie wypadki...eh... :?
nie no frania tez elektryczna...ale ja mialam na mysli takie...nawet nie franie...
takie pralki, co to nie wiruja w ogole...i wiecej jest roboty z praniem w nich anizeli pozytku - jak dla mnie of kors...
jakby u mnie pralka siadla...teraz to moze luzik - Rys nie sika w pieluchy, ciuchow, recznikow, poscieli itd mamy dosc, wiec luzik...
ale jakby siadla tak w momencie kiedy sie pojawi drugi dzidzius...pieluchy tutaj jego, ubranka, itd...to dwa dni, no maks trzy bym dala rade - cos tam zaprac recznie, wykrecic, jak musowe, ale dluzej...oj nie...
trzeba miec kaske przygotowana zawsze na takie wypadki...eh... :?
no niestety kasę trzeba mieć - my właśnie wtedy planowaliśmy zakup nowego laptopa - a tu trzeba było pralkę kupić :( :( nie mogłam laptopa odżałować :( Zakup się o rok przesunął...
omniemka
26-04-2010, 19:32
U nas sprawa zakończyła się nie najgorzej :) fachowiec skasował 122 zł i pralka uzdrowiona - jak miło usłyszeć ten jej przyjemny dla uszu dźwięk;)
Marsjanko życzę żeby Wasza prala tez ruszyła jak najszybciej:thumbs up:
Marsjanka
26-04-2010, 19:40
fachowiec przyjedzie dopiero w środę :(
a ja chyba do sąsiadki po prośbie "praniowej" pójdę
Pewnie, myślę, że sąsiadka nie odmówi w potrzebie.
Mamusia Jasia
26-04-2010, 20:23
Oj kochane! Czego my nie przerabialiśmy z pralką. Najpierw (jeszcze gdy Jasia nie było w drodze) kupiliśmy sobie najdroższą z możliwych pralek (dostępnych wtedy u nas w mieście). Wymarzona. Miała być spełnieniem marzeń, tym bardziej,że nie braliśmy na raty tylko odkładaliśmy. Spisywała się bez zarzutu dwa lata. Gdy minęła gwarancja przepalił się bezpiecznik (?) i koszt naprawy 100 zł. Po naprawie, a byłam już w ciąży spisywała się ok. Rok od naprawy gdy Jaś był już na wielo pralka zaczęła brudzić. Zostawiała czarne kropeczki (tak jak z bębna) na wszystkim. I co najgorsze ciężko było to zmyć. Nic nie pomagało : soda, ocet, pranie puste na 90 stopni. Nic tylko usiąść i płakać. A pralka kosztowała 1600 zł (5 lat temu!). Fachowiec naprawił - koszt 200 zł (!) i co pewnie myślicie,że teraz ok. Otóż nie........... Zaczęła znowu brudzić i robi to nadal !. Hałasuje itd, że sąsiedzi słyszą ją na dole klatki. Teraz wiruję na najmniejszej skali i nie brudzi. Jaka konkluzja: Wykończę ją do końca i kupię TANIĄ !!!! I wszystkim radzę to samo. Nie kupujcie najdroższego sprzętu.
PchlePsotki
26-04-2010, 20:32
Mamo Jasi a sprawdzaliście rurę odprowadzająca wodę z pralki czy ona przypadkiem nie jest czymś zapchana(kamień i inne cudeńka), bo u mnie brudziło ale na jasnoszary czasem biało(ciemne ubrania) i słabo płukało, a później to już pralka zawieszała się na samym poczatku prania , okazało się że rura w pralce (chyba tuż za pompą-pralkę rozbierał brat) była zatkana przez kamień, resztki ściąg , papierków i innymi cudownościami, które powinny być w filtrze.
Mamusia Jasia
26-04-2010, 21:02
Niestety to nie to. Problem to łożyska i prawdopodobnie coś z bębnem. Gdyby wszystko działało tak jak rura byłoby ok. Ale dzieki za radę.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.