PDA

Zobacz pełną wersję : ile godzin, minut? dziennie nosic dwumiesięczniaka?



mako
19-03-2010, 17:47
dziewczyny, noszę swoją malutką w sumie około 3 godzin dziennie w kieszonce, czy to nie za dużo dla kruszynki?
ona to uwielbia, śpi sobie albo się uśmiecha, ale jak to jest z tym pionem? mała ma dwa miesiące

podzielcie się doświadczeniem....

mako
19-03-2010, 19:45
No napiszcie coś, dodajcie odwagi bo się boję, że mogłaby jej ta kieszonka zaszkodzic.
A już się zaczęła chyba domagac.... cały dzień marudzi co jakiś czas i dopiero jak ją ponoszę to smacznie zasypia i śpi póżniej w łóżeczku full relaks
Czasami ma takie ''duszki'' to znaczy jak już zaśnie w chuście to tak raz na dłuuugi czas zdaża jej się tak jęknąc ( łyknąc głosno powietrze może/)

glo
19-03-2010, 19:55
odwagi, nie bój się. takich wątków już trochę było, może dlatego nikt nie pisze. jak mała jest zdrowa, nie ma problemów z napięciem mięśniowym czy stawami, to noś bez stresu. Sprawdzaj oczywiście, jak oddycha, jak tam z nosem. No i prawidłowe wiązanie jest ważne - plecy w c, pilnuj wpadniętej dupki, musisz też dobrze dociągać, i będzie dobrze. 3 godziny ŁĄCZNIE to nie tak znowu dużo.

larwunia
19-03-2010, 20:01
Ja nosiłam od urodzenia w pionie, poziom u nas się nie sprawdzał. Mysłę, że tutaj na forum bardzo dużo dziewczym wcześnie pionizowało maluchy ... Od 3 h dziennie noszenia w chuście nic się nie stanie. Ważne żeby np zmienić wiązanie jeśli zamierzasz w danym dniu długo nosić ..

hanti
19-03-2010, 20:11
trzy godziny to wcale nie jest bardzo dużo, bywały dni kiedy ja musiałam nosić duuuużo więcej. Jeśli maleństwu jest dobrze, nie buntuje się, to jest ok :) byle było to połączone z czasem na przeciąganie się i na zabawę na macie :D

aladw
19-03-2010, 20:26
ja moja nosze od 1 tyg zycia
teraz ma dwa miesiace i potrafi spac trzy godz ciurkiem w chuscie i faktycznie nie spi cicho pojekuje jak ptaszek
bywa ze nosimy sie wiecej w dany dzien bo nie odkladam jej do lozeczka jak zasnie bo z reguły budzi sie juz po rozwiazaniu chusty
bawi sie oczywiscie na brzuszku i w innych pozycjach
swietnie sie rozwija

mako
19-03-2010, 20:45
dzięki.... :)
Mam nadzieję, że dobrze dociągam i w ogóle, ale jednak ta presja otoczenia jest duża, rodzice to mają mnie za kompletną dziwaczkę, wariatkę z tymi chustami.
Niestety są lekarzami, więc czasami po prostu tracę już wiarę że cokolwiek co robię jest dla dzieciaków dobre, bo oni wszystko krytykują co robię :(
A przy dwulatku na prawdę trudno dac wystarczająco dużo czułości maluszkowi i chusta się u nas bardzo sprawdza....

Mayka1981
19-03-2010, 20:55
Tym bardziej noście się na zdrowie!

Oczywiscie przecież nie nosisz non-stop, dajesz poleżeć i pofikać nóżkami, jest czas na karmienie, przewijanie, na sen itd...

Dziecko samo daje znać jak mu coś nie pasuje - jak nie marudzi, jest zadowolone z noszenia - to czego chcieć więcej?

A rodzicom moze podsunąć jakąś lekturę? Niech podejdą do sprawy "naukowo"...

dafinka
19-03-2010, 21:56
ja przez pierwsze trzy mies nosiłam codziennie od 8 do 16tej z dwiema przerwami na karmienie i przewijanie. Teraz często mały sam nie chce być noszony. Woli pogadać do pluszaków i zasnąć samodzielnie.. buuu

aladw
21-03-2010, 11:53
ja przez pierwsze trzy mies nosiłam codziennie od 8 do 16tej z dwiema przerwami na karmienie i przewijanie. Teraz często mały sam nie chce być noszony. Woli pogadać do pluszaków i zasnąć samodzielnie.. buuu

tragedia...to trzeba mówić na początku chustowania...uważaj bo wciąga i uważaj bo dziecię z czasem już nie chce....dżizus i co ja zrobię ze swoim świeżym nałogiem

mako
21-03-2010, 12:19
będziemy zatem porcjowac przyjemności ;) w końcu z niczym lepiej nie przesadzac.
Ciekawe co z tym robią w azji, jak dzieci są prawie cały czas przywiązane :)