Zobacz pełną wersję : Co zrobić? Doradźcie, proszę
Wybieramy się w góry, a ja od miesięcy nie używam jednorazówek, ale nie wiem, czy da się tydzień zimą na wyjeździe, bez pralki na wielo przeżyć :(
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Ile czasu może leżeć zasikana pielucha, jeśli by jej od razu nawet nie płukać?
Nie będę miała możliwości prać, ale może chociaż przeprać/wypłukać - ile potem taka pielucha może leżeć?
Ile czasu na dworze może dzieć w mokrej pieluszce być? Tusia ostatnio nie sika mi właściwie na spacerze, ale możliwe, że w tych górach, to długo będziemy chodzić i po prostu będzie musiała sikać w pieluchę.
Sama nie wiem, sen z oczu mi to spędza, bo ja już zapomniałam, co to jednorazówki są :cryy:
Nie mówiąc o tym, że się wysadzamy i zmieniamy pieluszkę zaraz po siknięciu, a nie będzie na to możliwości :cryy:
Help
Myślę że nie ma co popadać w skrajny radykalizm. Chyba że Twój mały słodzik ma uczulenie to inna sprawa ale jeśli nie to ja poleciłabym ten tydzień na jednorazówkach.
kupiłabym ekologiczne jednorazowe.
Ja w szpitalu używałam jednorazowych- z naszedziecko Bambo nature czy jakoś tak:)
Jednorazówki mi pozostały? :confused: Nikt nie ma więcej pomysłów?
A co z tym, ile pielucha zasikana może sobie leżeć, bo może chociaż, jak będziemy w "domu", to będziemy wielo nosić? Ja już nie umiem inaczej....
yanettee
12-02-2010, 09:54
ja też bym jednak wzieła jednorazówki, przynajmniej na spacery
zochmama
12-02-2010, 21:09
Ja bym płukała i suszyła (jakbym jednorazówek nie chciała aż tak bardzo;-)), suche niech sobie leżą, pranie w domu. Tylko dużo pieluch byś potrzebowała... Ale tak zupełnie bez jednorazówek to się chyba nie da.
bianka2009
12-02-2010, 21:34
Wybieramy się w góry, a ja od miesięcy nie używam jednorazówek, ale nie wiem, czy da się tydzień zimą na wyjeździe, bez pralki na wielo przeżyć :(
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Ile czasu może leżeć zasikana pielucha, jeśli by jej od razu nawet nie płukać?
Nie będę miała możliwości prać, ale może chociaż przeprać/wypłukać - ile potem taka pielucha może leżeć?
Ile czasu na dworze może dzieć w mokrej pieluszce być? Tusia ostatnio nie sika mi właściwie na spacerze, ale możliwe, że w tych górach, to długo będziemy chodzić i po prostu będzie musiała sikać w pieluchę.
Sama nie wiem, sen z oczu mi to spędza, bo ja już zapomniałam, co to jednorazówki są :cryy:
Nie mówiąc o tym, że się wysadzamy i zmieniamy pieluszkę zaraz po siknięciu, a nie będzie na to możliwości :cryy:
Help
Też się kiedyś nad tym zastanawiałam. Jak to będzie wyglądać jak będę miała gdzieś wyjechać.
Ja bym wzięła tetrę+otulacze bo tetra wysycha w jedną noc więc rano wszystko byłoby suche. Raz na dwa dni wieczorem przeprałabym ręcznie a potem zalała gorącą wodą do ostygnięcia i wywiesiła na zaplątanym gdzieś sznurku na noc. Na spacery i na noc kieszonki pul+mikropolar z dobrze chłonnym wkładem. Myślę, że zdadzą egzamin tak jak jednorazówki (przecież je też po pewnym czasie trzeba wymieniać bo mają jakąś swoją wytrzymałość). Również szybko schną. Brudne pieluchy trzymałabym w woreczku na balkonie – jeśli taki będzie. No cóż tak to wygląda. Coś za coś. Ja bym się nie dała jednorazówkom.:hide:
Chętnie poczytam jak radzicie sobie na wyjazdach.:rolleyes:
raz jadac do Polski wzielam wielo - ale jechalam do rodzicow, gdzie z praniem nie bylo klopotow. przed nastepnym wyjazdem sie po glowie popukalam i zamowilam moltexy... cala mala walizka to byly pieluchy, teraz dla Franka trzeba brac duzo wiecej rzeczy, nawet nie mialabym tego jak upchac. jednorazowki nie gryza, czasem sie nie da inaczej i juz...
reniason
13-02-2010, 00:06
ja tez bym wzieła jednorazówki i cieszyła się wyjazdem a nie zadręczałabym się tym co będzie jak mi pieluch wielo braknie:)
ja tez bym wzieła jednorazówki i cieszyła się wyjazdem a nie zadręczałabym się tym co będzie jak mi pieluch wielo braknie:)
no akurat można się też martwić, że zabraknie jednorazówek :D
Też mi zajmą dużo miejsca, bo ja się nauczyłam często zmieniać...
Ale jeszcze nie zdecydowałam - podoba mi się pomysł Bianki - po domu na pewno tetra + szorty wełniane.
Na spacery trochę się mimo wszystko kieszonek boję, bo jeśli będą bardzo długie, to jednak mogą przeciekać no i boję, się, że może Tusia nie będzie się dobrze czuła - nie jest przyzwyczajona do siedzenia na mokrym (choć mokrych jednorazówek też nienawidziła :cryy:).
Jestem ciekawa jak inne mamy sobie radzą :ninja:
My co prawda na jakieś super długie wyprawy się nie wybieraliśy, ale wyjeżdżając na tydzień na święta zabrałam wszystkie pieluchy.
Przechowywałam je w worku na śmieci z zapachem lawendowym.
Kupy spierałam a reszta czekała.
Na dwór ja bym zakładała jednorazówki jeśli dłuższe wyjście i brak możliwości przebrania po każdym siknięciu.
Z Madzią zaliczyłam trzy dłuższe wyjazdy w pieluchach.
chłodny weekend majowy nad morzem - wzięłam wielo, ale nie odważyłam się korzystać z pralki u gospodyni i prałam ręcznie. cały pokój obwieszony schnącymi pieluchami i zaparowany. wniosek: formowanki się zdecydowanie do takiego użytkowania nie nadają.
lato na działce: mądrzejsza o doświadczenia znad morza wzięłam tylko kieszonki i tetrę z szortami. pranie ręczne, schnięcie ok jak było słońce, gorzej jak go nie było.
późna jesień na podlasiu: jednorazówki. ani pralki, ani warunków na pranie ręczne i wniosek, że szkoda wakacji na pranie pieluch. lepiej pospędzać czas rodzinnie.
szukajcie, a znajdziecie :D
szukalam wlasnie watku o praniu na wyjazdach pieluch...
i sie tak zastanawiam...w wakacje jedziemy nad morze...do malej miesciny gdzie pralni takiej uslugowej czy samoobslugowej nie ma...u gospodarzy korzystac z pralki sie nie da...
pranie reczne zostanie...
jedziemy na 2 tygodnie...z malenstwem i starszakiem...
co zabrac...?
z pieluch...?
z srodkow do prania...?
ja myslalam zeby zabrac kilka kieszonek (3-4) z wkladami mikrofibra - szybko schna i dobre na noc
2-3otulacze i moje prefoldy tak z 15przynajmniej z tetry, flaneli...
no i wiadomo - kapielowy :D
i takie dwa zestawy dla obu smykow...tak zeby na 2 dni starczylo - jakby mialy sie suszyc w domu, a nie na zewnatrz, bo na przyklad bedzie padac...
a ze srodkow... to nappy fresh, olejek lawendowy i...to wszytsko (?) to starczy (?)
myslalam, zeby prac co wieczor - w zeszlym roku jak bylismy z jednym skrzatem na wakacjach, w tym samym miejscu tez pralam kazdego wieczora, albo poranka takze to tak straszne nie bedzie...choc bedzie wiecej do prania to na bank..!
i zeby odkladac zuzyte pieluchy do woreczka z olejkiem lawendowym, jak kupa to wiadomo co robimy wczesniej rpzed wlozeniem ;) i potem przygotowac soebie w misce wode ciepla z rozpuszczonym nappy freshem, wrzucic w to pieluchy i po jakis 20minutach takiego lezakowania, zaprac je recznie, i dokladnie kilka razy splukac pod biezaca woda i solidnie wykrecic no i rozwiesic...
czy to wypali....?
prosze o rade :rolleyes:
szukajcie, a znajdziecie :D
szukalam wlasnie watku o praniu na wyjazdach pieluch...
i sie tak zastanawiam...w wakacje jedziemy nad morze...do malej miesciny gdzie pralni takiej uslugowej czy samoobslugowej nie ma...u gospodarzy korzystac z pralki sie nie da...
pranie reczne zostanie...
jedziemy na 2 tygodnie...z malenstwem i starszakiem...
co zabrac...?
z pieluch...?
z srodkow do prania...?
ja myslalam zeby zabrac kilka kieszonek (3-4) z wkladami mikrofibra - szybko schna i dobre na noc
2-3otulacze i moje prefoldy tak z 15przynajmniej z tetry, flaneli...
no i wiadomo - kapielowy :D
i takie dwa zestawy dla obu smykow...tak zeby na 2 dni starczylo - jakby mialy sie suszyc w domu, a nie na zewnatrz, bo na przyklad bedzie padac...
a ze srodkow... to nappy fresh, olejek lawendowy i...to wszytsko (?) to starczy (?)
myslalam, zeby prac co wieczor - w zeszlym roku jak bylismy z jednym skrzatem na wakacjach, w tym samym miejscu tez pralam kazdego wieczora, albo poranka takze to tak straszne nie bedzie...choc bedzie wiecej do prania to na bank..!
i zeby odkladac zuzyte pieluchy do woreczka z olejkiem lawendowym, jak kupa to wiadomo co robimy wczesniej rpzed wlozeniem ;) i potem przygotowac soebie w misce wode ciepla z rozpuszczonym nappy freshem, wrzucic w to pieluchy i po jakis 20minutach takiego lezakowania, zaprac je recznie, i dokladnie kilka razy splukac pod biezaca woda i solidnie wykrecic no i rozwiesic...
czy to wypali....?
prosze o rade :rolleyes:
Jeśli tylko Ci się chce, to wspaniale! Podziwiam i powodzenia!
My przez tydzień pół na pół z jedno i wielo, ale ostatecznie wyszło super, bo Młoda akurat miała dobry czas i prawie wcale nie robiła w pieluchy, tylko korzystała z toalet. Czasem naaaprawdę dłuuugo czekała!
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.