Zobacz pełną wersję : Pół roku i kupa w nocniku :)
Czesc dziewczyny!
Piszę, żeby się pochwalić :) Zmobilizowałyście mnie, żeby spróbować wprowadzac wychowanie bezpieluchowe no i mnie wciagnelo :)
Moja coreczka wczoraj skonczyla pol roczku i od dwoch tygodniu robi kupki tylko do nocnika! Wczesniej udawalo sie sporadycznie, a teraz prawie 100 % sukcesu!
Mąż sie ze mnie co prawda nabija, ale co tam. Najbardziej sie smieje, jak robie zdjecie kupce w nocniku (na poczatku nie moglam sie powstrzymac, teraz juz sesje zdjeciowe zdarzaja sie rzadziej). I wyobrazcie sobie, ze ostatnio siegam po moj telefon, a tam KUPA! na tapecie mi ustawil :)
no ale do rzeczy. Najpierw, jak Tosia miala twardy brzuszek, to pomagalam jej zrobic kupke na przewijaku. Kladlam ja, pod pupke podstawialam plaska metalowa miseczke i delikatnie uciskalam nozkami brzuszek. jak nie bylo efektow, to probowalysmy pozniej.
A teraz jak jej sie chce kupe, to sie cala spina i wydaje takie stekniecie (pomoglo urozmaicenie diety - stale kupki wymagaja wysilku - wysilek widac na twarzy dziecka). No i sie zaczyna wyscig z czasem - zdejmowanie ubranka (ciagle sie nie moge do getr przekonac) i pieluszki. Potem siadamy na lozku na wprost lustra (Tosia ma dzieki temu kolezanke, do ktorej moze sie usmiechac, a ja widze, czy dobrze ja trzymam i czy cos idzie :)) i trzymam Tosie nad nocnikiem (troche siedzi).
No i to tyle. Fajna zabawa :)
Tosi tez sie chyba podoba.
No i nie trzeba splukiwac pieluszek. nie lubie tego.
pozdrawiam i zachecam :)
Aha i jeszcze dodam, ze nocnik ktorego uzywamy, to nie nocnik chinski (bo go nigdzie nie moglam dostac), tylko miska dla spaniela :)
Tak sie nazywalo na allegro i poki co swietnie sie sprawdza. jak znajde chwile to zrobie zdjecie i wrzuce.
Nie martwcie sie - bez kupy w srodku :)
No to GRATULACJE dla Tosi :)
My nadal nie mamy 100% sukcesu ;) (dziś Młody dokończył na kafelkach w kuchni).
No cóż..u nas też było tak pięknie ,ale do czasu...od kiedy umie sama chodzić-ucieka z nocnika:( buuuu
.trzymamy kciuki!
formichiere
09-02-2010, 14:40
Gratulacje i wytrwałości życzę, nam niestety nie starczyło sił i przez wakacje jakoś młody się odzwyczaił a teraz dostał alergii nocnikowej, a było tak pięknie ;-)
Jak dziecko zaczyna uciekać z nocnika, polecam nakładkę - my długo nie mogłyśmy z nocnika na sedes przejść, bo Tusia się spinała - pomogło, jak zobaczyła rówieśniczkę - ich nakładka została od wtedy u nas i nocnik poszedł w odstawkę - a z sedesu tak szybko nie zejdzie. A do kupki daję zawsze książeczkę, mówiąc coś w rodzaju 'poczytaj, to pomoże ci się skupić na kupce' - i działa.
Aktualnie Tusia woła tylko na kupkę (100%) oraz po zrobieniu siku (ale nie zawsze).
zazdroszczę i gratuluję :) u nas też niestety alergia nocnikowa. Może z tą nakładką spróbuję?
ninuczka
09-02-2010, 15:21
Gratulacje!!! u nas 20 miesięcy i dziś kupa obok nocnika:)
lemniscus
09-02-2010, 16:04
gratulacje :)
a u nas niestety nowe jedzonko troche wszystko rozregulowało i mamy wiecej kup w pieluszce :( ale nedlugo sie pewnie unormuje i znow wiecej kup i siuskow wyladuje w nocniku :)
ps. moj maz tez sie ze mnie podsmiechuje ale co raz mniej bo widzi sens "lapania siusków"
No i pieknie. Chyba Tosia przeczula, ze sie pochwalilam. wlasnie sie obudzila, chwile pobawila no i co? Kupa w pieluszce :( nie wiem, kiedy zrobila... moze przez sen?:omg:
ech. moze jutro bedzie dobrze. a pieluszka czeka na meza. ciekawe, czy sie ucieszy, ze moze splukac :mrgreen:
erithacus
09-02-2010, 16:30
Ha, jakbym o nas czytała :) Zuza też miała pół roku jak zaczęła robić kupy wyłącznie do nocnika. I tak jej zostało, nad czym ostatnio boleję, bo wolałabym, żeby robiła na sedes ;)
I też robiłam zdjęcia kupom :lol:
Gratulacje! Wiem jak to cieszy.
Gratuluję! I tak trzymać:thumbs up:
Mój mąż na początku też się podśmiewywał, ale od momentu jak poszłam na chustowe spotkanie :D i mąż został z synkiem sam to zaczął go wysadzać.
A teraz większość kupek ląduje w ubikacji.
Super :thumbs up: U nas też się udało, tyle że mała od kiedy raczkuje i staje toleruje tylko muszle klozetową. I siusiu jak jesteśmy w domu też raczej do toalety :)
monikaluk
09-02-2010, 19:35
a myślałam, że tylko ja kupy fotografuję
mój Adaś ma niecałe 5 miesięcy od prawie 2 tyg większośc sików w miskę a kupka raz mi w pieluszkę narobił myślałam że siku mu się chce, a że przed 6 rano to nie chciało mi się ruszyć i wysadzić dziecia, więc musiałam dupsko szorować.. :( taaa matka leniwa to niech ma hahahaha spryciulek mały
Jak dziecko zaczyna uciekać z nocnika, polecam nakładkę - my długo nie mogłyśmy z nocnika na sedes przejść, bo Tusia się spinała - pomogło, jak zobaczyła rówieśniczkę - ich nakładka została od wtedy u nas i nocnik poszedł w odstawkę - a z sedesu tak szybko nie zejdzie. A do kupki daję zawsze książeczkę, mówiąc coś w rodzaju 'poczytaj, to pomoże ci się skupić na kupce' - i działa. .
tak, tak tylko trzeba malucha wsadzić na tą nakładkę("Gosiu idziemy siusiu?"-"NIE!" itd.) Dziękuję Bogu,że mam długie włosy bo chociaż tym się zajmie jak już zasiądzie na tronie:)-w drodze wyjątku
no gratulacje, jak to czytam,to nie mogę uwierzyc... kupa jak kupa, ale skad wiecie, ze dziec chce siusiu? Moj przeważnie nie daje ostrzezenia, tylko w trakcie mu sie szkla oczka(ale wtedy juz za pozno). Podziwiam.
no gratulacje, jak to czytam,to nie mogę uwierzyc... kupa jak kupa, ale skad wiecie, ze dziec chce siusiu? Moj przeważnie nie daje ostrzezenia, tylko w trakcie mu sie szkla oczka(ale wtedy juz za pozno). Podziwiam.
Przy takim maluszku, jak Twój, to naprawdę proste :D Są takie stałe, kiedy wiadomo, że dziecię będzie siusiać (zaraz po obudzeniu, po jedzeniu, po kąpieli, po powrocie ze spaceru, po wyjęciu z chusty, po dluższym trzymaniu na kolanach, po zmianie pozycji, po zmianie temperatury), a znaki daje: skupia się, zamiera, ma albo nieprzytomne spojrzenie, albo się w ciebie wpatruje, czasem przebiega go dreszczyk=wzdryga się - to wszystko jest tuż przed - chwytasz malca i wysadzasz - szybko zacznie czekać.
tak, tak tylko trzeba malucha wsadzić na tą nakładkę("Gosiu idziemy siusiu?"-"NIE!" itd.)
Zgadza się! dlatego ja unikam pytań "czy" - bo na prawie wszystko jest "nie" :) Więc mówię: 'choć, usiądziesz i ... (tu różne propozycje): poczytamy książeczkę, wyjmiemy pranie z pralki (stoi obok kibelka), podmuchamy w wiatraczek (to taka zabawka, która jest u nas tylko w łazience), umyjemy ząbki (Tuśka to uwielbia) itd - wysadzanie wymaga kreatywności ;)
Ale dziewczyny jestescie super! Strasznie Wam tych sikow zazdroszcze do nocnika czy kibeloka. Nam sie jeszcze z siuskami w ogole nie udaje. Musze sie bardziej przylozyc chyba. No i moze nakladke na toalete kupie.
magduskah81
10-02-2010, 19:43
Martynka ma 7,5 m-ca i mimo,że późno zaczęłyśmy,to juz udało nam się kilka kupek złapać w nocniczku:applause: Sprawia nam to ogromną frajdę,tym bardziej,że zauważyłam,że mój dzieć potrafi trzymać siuśki do czasu wysadzenia.Oczywiście nie zawsze zdążę,czasami coś robię i przegapię ten moment:duh:,ale obydwie się tego uczymy i mam nadzieję,że będzie dobrze.
Tak wiec gratuluję,i trzymam kciuki:i za wszystkie mamy wysadzające swoje Skarby i za dzieciaczki:mrgreen:
Pozdrawiam.
Ale dziewczyny jestescie super! Strasznie Wam tych sikow zazdroszcze do nocnika czy kibeloka. Nam sie jeszcze z siuskami w ogole nie udaje. Musze sie bardziej przylozyc chyba. No i moze nakladke na toalete kupie.
Na nakładkę to chyba jeszcze za wcześnie - możesz siadać z dzidziusiem między nogami, normalnie, albo odwrotnie (tzn. twarzą do rezerwuaru - nie wiem, jak to wytłumaczyć ;) )- wtedy Maleństwo opiera się na Tobie, bo raczej za małe, żeby siedzieć samodzielnie :)
mama-japonka
11-02-2010, 01:13
A ja nie wpadłam na to, żeby robić zdjęcia kupom :mrgreen:hehe nie przyszło mi to zupełnie do głowy:duh:
Ja zrobiłam zdjęcie pierwszym ( i jedynym) złapanym siuśkom Tośka do nocnika, kupy nie da rady bo przesiedliśmy się na sedes. Nocnik jednak nie bardzo mu pasował kręcił się i wyginał, a u mamy na rękach do kibelka jakoś spokojniej to idzie. Zaczeliśmy w 5 miesiącu i kupa prawie zawsze w kibelku, czasem rano pobudka już z kupą w pieluszce, a z siku to różnie bywa zależy od dnia czasem złapiemy1-2 razy a czasem 5-7.
ale co - jak małemu sie brzuszek napina, jak cos stęka to wtedy na kibelek szybciutko? A jak są jakies zaparcia, to co robicie? Czy taka metoda wysadzania działa wtedy? może dziecku łatwiej - w sumie to na pewno - pozycja inna, ale jak pol dnia mi steka czasem, to co wtedy?
ale co - jak małemu sie brzuszek napina, jak cos stęka to wtedy na kibelek szybciutko? A jak są jakies zaparcia, to co robicie? Czy taka metoda wysadzania działa wtedy? może dziecku łatwiej - w sumie to na pewno - pozycja inna, ale jak pol dnia mi steka czasem, to co wtedy?
Właśnie przy zaparciach wysadzanie pomaga zrobić kupkę, przez pionową pozycję. Ja z Tuśką stękam, napinam się, żeby się nie wstydziła, nie blokowała. A jak będziesz widziała, że to jednak nie ten moment, to bym obserwowała dalej i spróbowała za jakiś czas się wysadzić (choć u nas nigdy nie trzeba było ponawiać :) )
My właśnie od łapania kupek zaczęłyśmy, bo wiedziałam, kiedy Tuśka je robi. Wtedy jeszcze nie słyszałam o EC (sama postanowiłam wysadzać, jak miała 5 m-cy). Bardzo często na zakończenie kupki, szło siusiu, więc ja jej wtedy wołałam "sisi" i tak w tydzień, nauczyła się robić siusiu na zawołanie :)
jak dotąd jak się udalo, siadałam z małym na kolanach i tak to szlo, ale nie zawsze, ale sprobuje z tym kibelkiem
Dzięki!:)
U nas w dodatku na kibelki to przynajmniej sprawa raz a dobrze załatwiona, bo wcześniej to nawet i w 3 pieluszkach po trochę kupa lądowała. W pozycji siedząco-wiszącej chyba łatwiej dzieciaczkowi to z siebie wydalić :)
na pewno łatwiej, ja nie wiem, jak mozna w ogóle się załatwic w pozycji leżącej:-)
próbowałam dzisiaj,ale dziś był dzień pusty, bez kupki.
W każdym razie mały jest zachwycony otoczeniem w nowej perspektywie ( z tronu):-)
Może jutro będzie efekt
A nam zdecydowanie łatwiej, jak sa zaparcia, bo wtedy sie dziewczyna niezle napina i glosno steka i sie nie da przegapic. a ostatnio po rozszerzeniu diety o banany i brokuly zaczely sie znowu rzadkie kupy i nawet nie wiem, kiedy ida :( No i od kilku dniu znowu porazka i prawie wszytskie kupy w pieluszce. Czasem kryzys mam, czy to w ogole ma sens probowac.... Ale poki co sie nie poddam :) A z siuskami, to naprawde szacunek. Mi sie chyba nigdy nie uda.
mój 4 dni bez kupki, na razie daję spokój, bo już nie wiem. PIszesz, że banany i brokuły i poszło? może to brokuły bo czytałam, że banany mają działania zapierające?
To zadziałało!!!
ewelajna0
28-02-2010, 22:28
Właśnie przy zaparciach wysadzanie pomaga zrobić kupkę, przez pionową pozycję. Ja z Tuśką stękam, napinam się, żeby się nie wstydziła, nie blokowała. A jak będziesz widziała, że to jednak nie ten moment, to bym obserwowała dalej i spróbowała za jakiś czas się wysadzić (choć u nas nigdy nie trzeba było ponawiać :) )
My właśnie od łapania kupek zaczęłyśmy, bo wiedziałam, kiedy Tuśka je robi. Wtedy jeszcze nie słyszałam o EC (sama postanowiłam wysadzać, jak miała 5 m-cy). Bardzo często na zakończenie kupki, szło siusiu, więc ja jej wtedy wołałam "sisi" i tak w tydzień, nauczyła się robić siusiu na zawołanie :)
Wow, ale masz mądrą córeczkę. My zaczeliśmy EC jakieś 2 tygodnie temu ( gdy zaczynaliśmy 5-ty m-c) i siku na zawołanie nie ma a kupa idzie bez mrugnięcia okiem i o różnych porach dnia :( Najpierw polegliśmy przy wysadzaniu nad miską bo Julek od razu się prężył i ryczał:( Wyczytałam gdzieś na forum żeby próbować na razie na pieluchę na przewijaku. No i jest lepiej. Jeśli chodzi o siku to udaje nam się załapać po jedzeniu, czasem po spaniu, sporadycznie przed spaniem. Tyle jeśli chodzi o sukcesy:) Natomiast nadal wycieramy zakupkaną pupę:( Najgorsze jest to, że przy próbach jakiegokolwiek wysadzania Synek się tak blokował, ze potrafił cały dzień nie robić kupy, albo czekał na założenie pieluchy:( Moze cos poradzicie??
primka_ak
04-03-2010, 14:39
a moja mała od wczoraj jest wysadzana na nocniczek - 6 prób zakończonych sukcesem ;) tylko jeszcze kupsko upolować... ;/
i tak na nią czekałam, że o 17:00 się udało ;) radość na maxa!
moj synek po prostu na kibleku zapomina co przed chwila robil:-) rozglada sie, caly zachwycony mozliwoscia obserwacji terenu z tej podwyzszonej perspektywy, ani mysli sie zalatwic:-) Za to do pieluszki prosze bardzo.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.