PDA

Zobacz pełną wersję : Pół roku i kupa w nocniku :)



myszka
09-02-2010, 13:41
Czesc dziewczyny!
Piszę, żeby się pochwalić :) Zmobilizowałyście mnie, żeby spróbować wprowadzac wychowanie bezpieluchowe no i mnie wciagnelo :)
Moja coreczka wczoraj skonczyla pol roczku i od dwoch tygodniu robi kupki tylko do nocnika! Wczesniej udawalo sie sporadycznie, a teraz prawie 100 % sukcesu!
Mąż sie ze mnie co prawda nabija, ale co tam. Najbardziej sie smieje, jak robie zdjecie kupce w nocniku (na poczatku nie moglam sie powstrzymac, teraz juz sesje zdjeciowe zdarzaja sie rzadziej). I wyobrazcie sobie, ze ostatnio siegam po moj telefon, a tam KUPA! na tapecie mi ustawil :)
no ale do rzeczy. Najpierw, jak Tosia miala twardy brzuszek, to pomagalam jej zrobic kupke na przewijaku. Kladlam ja, pod pupke podstawialam plaska metalowa miseczke i delikatnie uciskalam nozkami brzuszek. jak nie bylo efektow, to probowalysmy pozniej.
A teraz jak jej sie chce kupe, to sie cala spina i wydaje takie stekniecie (pomoglo urozmaicenie diety - stale kupki wymagaja wysilku - wysilek widac na twarzy dziecka). No i sie zaczyna wyscig z czasem - zdejmowanie ubranka (ciagle sie nie moge do getr przekonac) i pieluszki. Potem siadamy na lozku na wprost lustra (Tosia ma dzieki temu kolezanke, do ktorej moze sie usmiechac, a ja widze, czy dobrze ja trzymam i czy cos idzie :)) i trzymam Tosie nad nocnikiem (troche siedzi).
No i to tyle. Fajna zabawa :)
Tosi tez sie chyba podoba.
No i nie trzeba splukiwac pieluszek. nie lubie tego.

pozdrawiam i zachecam :)

myszka
09-02-2010, 13:43
Aha i jeszcze dodam, ze nocnik ktorego uzywamy, to nie nocnik chinski (bo go nigdzie nie moglam dostac), tylko miska dla spaniela :)
Tak sie nazywalo na allegro i poki co swietnie sie sprawdza. jak znajde chwile to zrobie zdjecie i wrzuce.
Nie martwcie sie - bez kupy w srodku :)

Pentla
09-02-2010, 14:12
No to GRATULACJE dla Tosi :)
My nadal nie mamy 100% sukcesu ;) (dziś Młody dokończył na kafelkach w kuchni).

wyspana
09-02-2010, 14:35
No cóż..u nas też było tak pięknie ,ale do czasu...od kiedy umie sama chodzić-ucieka z nocnika:( buuuu
.trzymamy kciuki!

formichiere
09-02-2010, 14:40
Gratulacje i wytrwałości życzę, nam niestety nie starczyło sił i przez wakacje jakoś młody się odzwyczaił a teraz dostał alergii nocnikowej, a było tak pięknie ;-)

ewinka
09-02-2010, 15:03
Jak dziecko zaczyna uciekać z nocnika, polecam nakładkę - my długo nie mogłyśmy z nocnika na sedes przejść, bo Tusia się spinała - pomogło, jak zobaczyła rówieśniczkę - ich nakładka została od wtedy u nas i nocnik poszedł w odstawkę - a z sedesu tak szybko nie zejdzie. A do kupki daję zawsze książeczkę, mówiąc coś w rodzaju 'poczytaj, to pomoże ci się skupić na kupce' - i działa.
Aktualnie Tusia woła tylko na kupkę (100%) oraz po zrobieniu siku (ale nie zawsze).

Tuja
09-02-2010, 15:15
zazdroszczę i gratuluję :) u nas też niestety alergia nocnikowa. Może z tą nakładką spróbuję?

ninuczka
09-02-2010, 15:21
Gratulacje!!! u nas 20 miesięcy i dziś kupa obok nocnika:)

lemniscus
09-02-2010, 16:04
gratulacje :)
a u nas niestety nowe jedzonko troche wszystko rozregulowało i mamy wiecej kup w pieluszce :( ale nedlugo sie pewnie unormuje i znow wiecej kup i siuskow wyladuje w nocniku :)
ps. moj maz tez sie ze mnie podsmiechuje ale co raz mniej bo widzi sens "lapania siusków"

myszka
09-02-2010, 16:26
No i pieknie. Chyba Tosia przeczula, ze sie pochwalilam. wlasnie sie obudzila, chwile pobawila no i co? Kupa w pieluszce :( nie wiem, kiedy zrobila... moze przez sen?:omg:
ech. moze jutro bedzie dobrze. a pieluszka czeka na meza. ciekawe, czy sie ucieszy, ze moze splukac :mrgreen:

erithacus
09-02-2010, 16:30
Ha, jakbym o nas czytała :) Zuza też miała pół roku jak zaczęła robić kupy wyłącznie do nocnika. I tak jej zostało, nad czym ostatnio boleję, bo wolałabym, żeby robiła na sedes ;)
I też robiłam zdjęcia kupom :lol:

Gratulacje! Wiem jak to cieszy.

kamelia
09-02-2010, 16:32
Gratuluję! I tak trzymać:thumbs up:

Mój mąż na początku też się podśmiewywał, ale od momentu jak poszłam na chustowe spotkanie :D i mąż został z synkiem sam to zaczął go wysadzać.

A teraz większość kupek ląduje w ubikacji.

anqa
09-02-2010, 19:03
Super :thumbs up: U nas też się udało, tyle że mała od kiedy raczkuje i staje toleruje tylko muszle klozetową. I siusiu jak jesteśmy w domu też raczej do toalety :)

monikaluk
09-02-2010, 19:35
a myślałam, że tylko ja kupy fotografuję

moniaaa
09-02-2010, 22:52
mój Adaś ma niecałe 5 miesięcy od prawie 2 tyg większośc sików w miskę a kupka raz mi w pieluszkę narobił myślałam że siku mu się chce, a że przed 6 rano to nie chciało mi się ruszyć i wysadzić dziecia, więc musiałam dupsko szorować.. :( taaa matka leniwa to niech ma hahahaha spryciulek mały

wyspana
10-02-2010, 00:48
Jak dziecko zaczyna uciekać z nocnika, polecam nakładkę - my długo nie mogłyśmy z nocnika na sedes przejść, bo Tusia się spinała - pomogło, jak zobaczyła rówieśniczkę - ich nakładka została od wtedy u nas i nocnik poszedł w odstawkę - a z sedesu tak szybko nie zejdzie. A do kupki daję zawsze książeczkę, mówiąc coś w rodzaju 'poczytaj, to pomoże ci się skupić na kupce' - i działa. .
tak, tak tylko trzeba malucha wsadzić na tą nakładkę("Gosiu idziemy siusiu?"-"NIE!" itd.) Dziękuję Bogu,że mam długie włosy bo chociaż tym się zajmie jak już zasiądzie na tronie:)-w drodze wyjątku

pania
10-02-2010, 01:39
no gratulacje, jak to czytam,to nie mogę uwierzyc... kupa jak kupa, ale skad wiecie, ze dziec chce siusiu? Moj przeważnie nie daje ostrzezenia, tylko w trakcie mu sie szkla oczka(ale wtedy juz za pozno). Podziwiam.

ewinka
10-02-2010, 12:04
no gratulacje, jak to czytam,to nie mogę uwierzyc... kupa jak kupa, ale skad wiecie, ze dziec chce siusiu? Moj przeważnie nie daje ostrzezenia, tylko w trakcie mu sie szkla oczka(ale wtedy juz za pozno). Podziwiam.

Przy takim maluszku, jak Twój, to naprawdę proste :D Są takie stałe, kiedy wiadomo, że dziecię będzie siusiać (zaraz po obudzeniu, po jedzeniu, po kąpieli, po powrocie ze spaceru, po wyjęciu z chusty, po dluższym trzymaniu na kolanach, po zmianie pozycji, po zmianie temperatury), a znaki daje: skupia się, zamiera, ma albo nieprzytomne spojrzenie, albo się w ciebie wpatruje, czasem przebiega go dreszczyk=wzdryga się - to wszystko jest tuż przed - chwytasz malca i wysadzasz - szybko zacznie czekać.

ewinka
10-02-2010, 12:40
tak, tak tylko trzeba malucha wsadzić na tą nakładkę("Gosiu idziemy siusiu?"-"NIE!" itd.)

Zgadza się! dlatego ja unikam pytań "czy" - bo na prawie wszystko jest "nie" :) Więc mówię: 'choć, usiądziesz i ... (tu różne propozycje): poczytamy książeczkę, wyjmiemy pranie z pralki (stoi obok kibelka), podmuchamy w wiatraczek (to taka zabawka, która jest u nas tylko w łazience), umyjemy ząbki (Tuśka to uwielbia) itd - wysadzanie wymaga kreatywności ;)

myszka
10-02-2010, 13:15
Ale dziewczyny jestescie super! Strasznie Wam tych sikow zazdroszcze do nocnika czy kibeloka. Nam sie jeszcze z siuskami w ogole nie udaje. Musze sie bardziej przylozyc chyba. No i moze nakladke na toalete kupie.

magduskah81
10-02-2010, 19:43
Martynka ma 7,5 m-ca i mimo,że późno zaczęłyśmy,to juz udało nam się kilka kupek złapać w nocniczku:applause: Sprawia nam to ogromną frajdę,tym bardziej,że zauważyłam,że mój dzieć potrafi trzymać siuśki do czasu wysadzenia.Oczywiście nie zawsze zdążę,czasami coś robię i przegapię ten moment:duh:,ale obydwie się tego uczymy i mam nadzieję,że będzie dobrze.
Tak wiec gratuluję,i trzymam kciuki:i za wszystkie mamy wysadzające swoje Skarby i za dzieciaczki:mrgreen:
Pozdrawiam.

ewinka
10-02-2010, 21:12
Ale dziewczyny jestescie super! Strasznie Wam tych sikow zazdroszcze do nocnika czy kibeloka. Nam sie jeszcze z siuskami w ogole nie udaje. Musze sie bardziej przylozyc chyba. No i moze nakladke na toalete kupie.

Na nakładkę to chyba jeszcze za wcześnie - możesz siadać z dzidziusiem między nogami, normalnie, albo odwrotnie (tzn. twarzą do rezerwuaru - nie wiem, jak to wytłumaczyć ;) )- wtedy Maleństwo opiera się na Tobie, bo raczej za małe, żeby siedzieć samodzielnie :)

mama-japonka
11-02-2010, 01:13
A ja nie wpadłam na to, żeby robić zdjęcia kupom :mrgreen:hehe nie przyszło mi to zupełnie do głowy:duh:

mila
11-02-2010, 11:55
Ja zrobiłam zdjęcie pierwszym ( i jedynym) złapanym siuśkom Tośka do nocnika, kupy nie da rady bo przesiedliśmy się na sedes. Nocnik jednak nie bardzo mu pasował kręcił się i wyginał, a u mamy na rękach do kibelka jakoś spokojniej to idzie. Zaczeliśmy w 5 miesiącu i kupa prawie zawsze w kibelku, czasem rano pobudka już z kupą w pieluszce, a z siku to różnie bywa zależy od dnia czasem złapiemy1-2 razy a czasem 5-7.

pania
11-02-2010, 20:53
ale co - jak małemu sie brzuszek napina, jak cos stęka to wtedy na kibelek szybciutko? A jak są jakies zaparcia, to co robicie? Czy taka metoda wysadzania działa wtedy? może dziecku łatwiej - w sumie to na pewno - pozycja inna, ale jak pol dnia mi steka czasem, to co wtedy?

ewinka
11-02-2010, 21:08
ale co - jak małemu sie brzuszek napina, jak cos stęka to wtedy na kibelek szybciutko? A jak są jakies zaparcia, to co robicie? Czy taka metoda wysadzania działa wtedy? może dziecku łatwiej - w sumie to na pewno - pozycja inna, ale jak pol dnia mi steka czasem, to co wtedy?

Właśnie przy zaparciach wysadzanie pomaga zrobić kupkę, przez pionową pozycję. Ja z Tuśką stękam, napinam się, żeby się nie wstydziła, nie blokowała. A jak będziesz widziała, że to jednak nie ten moment, to bym obserwowała dalej i spróbowała za jakiś czas się wysadzić (choć u nas nigdy nie trzeba było ponawiać :) )
My właśnie od łapania kupek zaczęłyśmy, bo wiedziałam, kiedy Tuśka je robi. Wtedy jeszcze nie słyszałam o EC (sama postanowiłam wysadzać, jak miała 5 m-cy). Bardzo często na zakończenie kupki, szło siusiu, więc ja jej wtedy wołałam "sisi" i tak w tydzień, nauczyła się robić siusiu na zawołanie :)

pania
11-02-2010, 22:17
jak dotąd jak się udalo, siadałam z małym na kolanach i tak to szlo, ale nie zawsze, ale sprobuje z tym kibelkiem
Dzięki!:)

mila
12-02-2010, 22:47
U nas w dodatku na kibelki to przynajmniej sprawa raz a dobrze załatwiona, bo wcześniej to nawet i w 3 pieluszkach po trochę kupa lądowała. W pozycji siedząco-wiszącej chyba łatwiej dzieciaczkowi to z siebie wydalić :)

pania
13-02-2010, 01:13
na pewno łatwiej, ja nie wiem, jak mozna w ogóle się załatwic w pozycji leżącej:-)
próbowałam dzisiaj,ale dziś był dzień pusty, bez kupki.
W każdym razie mały jest zachwycony otoczeniem w nowej perspektywie ( z tronu):-)
Może jutro będzie efekt

myszka
27-02-2010, 22:28
A nam zdecydowanie łatwiej, jak sa zaparcia, bo wtedy sie dziewczyna niezle napina i glosno steka i sie nie da przegapic. a ostatnio po rozszerzeniu diety o banany i brokuly zaczely sie znowu rzadkie kupy i nawet nie wiem, kiedy ida :( No i od kilku dniu znowu porazka i prawie wszytskie kupy w pieluszce. Czasem kryzys mam, czy to w ogole ma sens probowac.... Ale poki co sie nie poddam :) A z siuskami, to naprawde szacunek. Mi sie chyba nigdy nie uda.

pania
27-02-2010, 23:51
mój 4 dni bez kupki, na razie daję spokój, bo już nie wiem. PIszesz, że banany i brokuły i poszło? może to brokuły bo czytałam, że banany mają działania zapierające?

To zadziałało!!!

ewelajna0
28-02-2010, 22:28
Właśnie przy zaparciach wysadzanie pomaga zrobić kupkę, przez pionową pozycję. Ja z Tuśką stękam, napinam się, żeby się nie wstydziła, nie blokowała. A jak będziesz widziała, że to jednak nie ten moment, to bym obserwowała dalej i spróbowała za jakiś czas się wysadzić (choć u nas nigdy nie trzeba było ponawiać :) )
My właśnie od łapania kupek zaczęłyśmy, bo wiedziałam, kiedy Tuśka je robi. Wtedy jeszcze nie słyszałam o EC (sama postanowiłam wysadzać, jak miała 5 m-cy). Bardzo często na zakończenie kupki, szło siusiu, więc ja jej wtedy wołałam "sisi" i tak w tydzień, nauczyła się robić siusiu na zawołanie :)
Wow, ale masz mądrą córeczkę. My zaczeliśmy EC jakieś 2 tygodnie temu ( gdy zaczynaliśmy 5-ty m-c) i siku na zawołanie nie ma a kupa idzie bez mrugnięcia okiem i o różnych porach dnia :( Najpierw polegliśmy przy wysadzaniu nad miską bo Julek od razu się prężył i ryczał:( Wyczytałam gdzieś na forum żeby próbować na razie na pieluchę na przewijaku. No i jest lepiej. Jeśli chodzi o siku to udaje nam się załapać po jedzeniu, czasem po spaniu, sporadycznie przed spaniem. Tyle jeśli chodzi o sukcesy:) Natomiast nadal wycieramy zakupkaną pupę:( Najgorsze jest to, że przy próbach jakiegokolwiek wysadzania Synek się tak blokował, ze potrafił cały dzień nie robić kupy, albo czekał na założenie pieluchy:( Moze cos poradzicie??

primka_ak
04-03-2010, 14:39
a moja mała od wczoraj jest wysadzana na nocniczek - 6 prób zakończonych sukcesem ;) tylko jeszcze kupsko upolować... ;/

i tak na nią czekałam, że o 17:00 się udało ;) radość na maxa!

pania
05-03-2010, 03:07
moj synek po prostu na kibleku zapomina co przed chwila robil:-) rozglada sie, caly zachwycony mozliwoscia obserwacji terenu z tej podwyzszonej perspektywy, ani mysli sie zalatwic:-) Za to do pieluszki prosze bardzo.