Zobacz pełną wersję : Mąż wysadził!
zochmama
20-12-2009, 22:46
Dzisiaj dopiero piszę, bo wcześniej nie było kiedy: w środę jak zwykle mama do pracy a tata z Zochą na 2 godzinki. Wracam, a on mówi, że tak mu się jakoś wydawało że chyba Zośce coś się chce, wiec ja wysadził, i złapał siuśki:omg: No i teraz mi ją wysadzać karze, "przynajmniej kupy". A jak dawno temu mówiłam o EC, to robił wielkie oczy i mówił, ze mi bronić nie będzie, ale że to mój projekt, i on nie będzie... No maż mi zmądrzał normalnie, motywację wreszcie mam, spróbujemy... W sobotę kupa "się złapała":mrgreen:
Mayka1981
20-12-2009, 22:58
Brawo :applause:
u nas jakoś brak determinacji z każdej strony:roll:
I super!A jak fajnie,gdy już można o kupach w pieluchach zapomnieć!
słoneczny_blask
20-12-2009, 23:27
Ale ma sens takie wysadzanie 9-miesięczniaka? Mój Tymcio jak chce kupkę, robi "kaczorka". Jak chce siku, robi "dziubek", więc mogłabym próbować go wysadzać, ale kazać bardzo mobilnemu niemowlakowi spędzać czas na nocniku?
zochmama
21-12-2009, 02:11
Ale Zoch jak na razie raczej jeszcze niezbyt mobilny, trochę próbuje raczkować ale jeszcze nie zajarzyła, że to naprzemiennie trzeba-troszkę opóźniona jest, poza tym to chwilkę dosłownie trwało. A marzę o niespieraniu kup z pieluch :roll: No i nie chcę trzy czy czterolatki z pieluchami.
słoneczny_blask
21-12-2009, 04:35
Głupoty gadasz, że opóźniona!!!! Ma jeszcze mnóstwo czasu! Mój z powodu problemów medycznych nie mógł być noszony w żadnej chuście dłużej pionowo, ani poziomo, a na plecach nie lubił na spacerki jeździć, bo świata nie mógł oglądać, to się wyćwiczył. Takie dzieci dużo szybciej rozwijają się motorycznie. Naprawdę nie ma co porównywać. Ja za to strasznie się martwiłam, ze prawie wogóle nie gadał - tak się skupił na mobilności. Każdy skrab rozwija się indywidualnie! Ma czas! Twoja to pewnie typ dzieciecego mózgowca, a mój sportowca.
Ale ma sens takie wysadzanie 9-miesięczniaka? Mój Tymcio jak chce kupkę, robi "kaczorka". Jak chce siku, robi "dziubek", więc mogłabym próbować go wysadzać, ale kazać bardzo mobilnemu niemowlakowi spędzać czas na nocniku?
Ale przecież to o to chodzi, żeby nie siedział nie wiadomo ile tylko zrobił i finito. Zosię wysadzałam od pół roku, teraz zacznę wcześniej.
Ale ma sens takie wysadzanie 9-miesięczniaka? Mój Tymcio jak chce kupkę, robi "kaczorka". Jak chce siku, robi "dziubek", więc mogłabym próbować go wysadzać, ale kazać bardzo mobilnemu niemowlakowi spędzać czas na nocniku?
W EC nie chodzi o trzymaniu dziecka na nocniku. Słoneczny_blask, poczytaj może trochę na temat EC (np tutaj: http://www.bezpieluch.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16&Itemid=33), to naprawdę nie jest takie straszne. Zazwyczaj to co odstrasza ludzie to totalny brak wiedzy na ten temat.
A mężowi gratulacje się należą! :applause:
omniemka
21-12-2009, 09:53
Dołączam się do gratulacji :) Mojemu mężowi też czasem sie udaje wysadzić i cieszy się że pieluch nie musi spierać :p
zochmama
21-12-2009, 12:20
Dziś kolejna kupa!:applause:Jak widzę co się święci, to naprawdę chwilkę zajmuje, dłużej ją rozbieram i ubieram niż trzymam nad nocnikiem. A że Zoch ciut opóżniony to zdanie lekarki, po prostu wszystko robi sporo później, podobno przez swoje wymiary :roll: ale zdaniem lekarki też nie jest to powód do zmartwień.
Iwka, my obydwie zosine mamy:) A ój mąz parę lat w Koszalinie ieszkał, jeździłam tam do niego.
Dziś kolejna kupa!:applause:Jak widzę co się święci, to naprawdę chwilkę zajmuje, dłużej ją rozbieram i ubieram niż trzymam nad nocnikiem. A że Zoch ciut opóżniony to zdanie lekarki, po prostu wszystko robi sporo później, podobno przez swoje wymiary :roll: ale zdaniem lekarki też nie jest to powód do zmartwień.
Iwka, my obydwie zosine mamy:) A ój mąz parę lat w Koszalinie ieszkał, jeździłam tam do niego.
Gratulacje!
To taka ulga, jak nie trzeba tych kup spierać i myć :) Niedługo znowu mnie to czeka przez jakiś czas, mam nadzieję, ze szybko się Młode nauczy o co chodzi z nocnikiem i miseczką :)
Ja tez do mojego jeździłam do Koszalina, aż zostałam :)
A mój mąż od początku naszego EC miał z Tusią taką swoją komunikację wzrokową i twierdził, że "ona przecież tak na mnie spojrzała" i dlatego sadzał i nigdy się nie mylił.
Ale niestety teraz Tusia już tak na tatusia nie spogląda :)
zochmama
29-12-2009, 00:13
No dzisiaj wymiękłam po prostu:wszyscy chorzy, Zochunek z gorączką wstał, taki biedny, zakatarzony, no więc rano do lekarza. Jak podjeżdżaliśmy pod przychodnię zauważyłam, że kupa będzie. Więc zgodnie z tym co się naczytałam: Córeczko, jak możesz to wytrzymaj, mamusia za chwilkę wysadzi, a jak nie to zrób w pieluszkę, zmienimy...itp. Totalnie bez nadziei-musieliśmy zaparkować, dość kawałek, wejść na piętro, znależć łazienkę, rozebrać się... Patrzę, a tu pielucha czysta:omg: No więc myślę sobie pomyłka, zdarza mi się. No ale jak obiecałam, to wysadziłam. Nie minęło 10 sekund i kupa w kibelku!!!! No szok normalnie. Dumna jestem z córci :lol: Niech mi ktoś teraz powie, że dzieci nie wiedzą co robią...
No dzisiaj wymiękłam po prostu:wszyscy chorzy, Zochunek z gorączką wstał, taki biedny, zakatarzony, no więc rano do lekarza. Jak podjeżdżaliśmy pod przychodnię zauważyłam, że kupa będzie. Więc zgodnie z tym co się naczytałam: Córeczko, jak możesz to wytrzymaj, mamusia za chwilkę wysadzi, a jak nie to zrób w pieluszkę, zmienimy...itp. Totalnie bez nadziei-musieliśmy zaparkować, dość kawałek, wejść na piętro, znależć łazienkę, rozebrać się... Patrzę, a tu pielucha czysta:omg: No więc myślę sobie pomyłka, zdarza mi się. No ale jak obiecałam, to wysadziłam. Nie minęło 10 sekund i kupa w kibelku!!!! No szok normalnie. Dumna jestem z córci :lol: Niech mi ktoś teraz powie, że dzieci nie wiedzą co robią...
Uwielbiam takie akcje!
Dzieci nie tylko wiedzą, co robią, ale i rozumieją doskonale, co się do nich mówi!
Z tym czekaniem to mamy mnóstwo takich historii, ale już o nich pisałam w innych wątkach :)
Gratulacje dla mamy i córci i ich komunikacji :thumbs up:
saaudade
29-12-2009, 12:23
rozumieją rozumieją :)
Hanke wysadzam od jakiegos czasu, na siku po spanku i zawsze zlapiemy, a na kupkę odkad sie unormowala, a i Hania wydaje ostrzegawcze dwa stekniecia :lol::lol::lol:
A co do rozumienia, to kilka razy wlasnie poprosiłam ja, zeby wytrzymala chwilke, mama przyniesie nocniczek :) i zatrzymala kupke doslownie w polowie drogi na ten swiat :lol: wypuscila dopiero jak siadla he he.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.