Zobacz pełną wersję : Czy zachować pieluszki??
Dziewczyny,
dziś do rozstrzygnięcia taki oto temat:)
Balbiśka ma około 6,5 kg więc za chwilkę wyrośnie mi z pieluch S:)
Chcemy mieć więcej dzieci, ale..dziekanka tylko jedna, a jeszcze dwa lata studiów mnie czeka, więc..powiedzmy ,że następny potomek( potomkini :) )za trzy lata..i do sedna sprawy.
Zachować, czy sprzedać pieluszki formowane i otulacze z których wyrastamy?
czy za te potencjalnie trzy lata gumki z pieluch(kieszonek też) nie sparcieją ? Czy ktoś ma pogląd/doświadczenie w tak długim przechowywaniu pieluch.
Mam miejsce mogę przechowywać, jednak co tu ukrywać moja kolekcja pieluch jest dużo warta i zwyczajnie szkoda by było gdyby za trzy lata okazało się ,że i tak trzeba nowe zakupy robić...Ale sprzedawać też szkoda bo jednak różnica w cenie jest znaczna..
Co myślicie??
Temat bardzo mnie interesuje, bo też mam pierwsze dziecko, ale nie pomyślałam o tym, że coś się pieluszkom może stać od "czekania". Ja postanowiłam zostawić, ale ciekawi mnie, co inne mamy poradzą.
Ja pieluszek nie przechowywałam, ale któraś mama czytałam, że przechowuje pieluszki. Osobiście sądzę, że nic im się nie powinno stać od przechowywania. :D
ooooooo dobry temat, ja po Michasiu zostawiłam dwie itti bitti s, otulacz imse vimse s
reszte zostawie one size i większe ale szkoda by było gdyby mi kieszonki miały sie zepsuć...
zreszta na stronach o pieluchowaniu jest podane, że pieluszki mozna zostawic dla potomka (argument za oszczędnością), może Ci co piszą robia to z autopsji
W ubrankach gumkom się nic nie dzieje przez 2-3 lata chyba? To czemu w pieluszkach miałoby być inaczej? PULowi tez się raczej nic nie powinno stać od leżenia. Nie wiem, tak sobie myślę...
no tak ale 3 lata roznicy plus jakies 1,5 roku noszenia jeszcze? hm...ciekawe
ja chyb a zostawie te ulubione a reszte puszcze w swiat
a co ma sie stac? najwyzej sie moda pieluszkowa zmieni :) ja dostalam w spadku majtasy do tetry po 10 lat modszym kuzynie :D oprocz przestarzalosci modelu nic im nie bylo :D
Mamusia Jasia
10-12-2009, 09:46
Ja już kiedyś o tym pisałam. Miałam podobne pytanie, czy przechować i jak? Wyprałam kilkakrotnie w 90 stopniach i wygotowałam w garze pieluchy i leżą teraz w piwnicy. Czekają na kolejnego chuścioszka. :)
manteiga
10-12-2009, 11:06
A ja pomyślałam, że jednak sprzedam wszystko. Interesuję się wielorazówkami mniej więcej pół roku, Tomek ma 3 miesiące, a już mam wrażenie że ilość firm i rozwiązań się zwiększa/zmienia. Poza tym z lektury forum wnoszę, że inne pieluszki, zwłaszcza kieszonki, polecacie dla grubiutkich nóżek dzieci, a inne dla chudziaków jak Mój:) A skąd mam wiedzieć jakie będzie moje następne dziecko? A pieluch co mają 3 lub 4 lata chyba nikt mi nie kupi. O miejscu do przechowywania, którego brak w 40-metrowym mieszkaniu nie wspomnę...
Ja bym zostawiła jakieś najbardziej ulubione a resztę sprzedała. Jak jest duża różnica wieku to i twoje gusta mogą się zmienić, poza tym będziesz miała za parę lat znowu przyjemność kompletowania pieluszek :lol::lol:
Ja na razie zostawiam, choć miejsca nie mam. Wywiozłam ostatnio do rodziców paczkę z ciuszkami 62 i pieluchami S i przywiozłam sobie 68 i kupiłam M-ki ( pozdrawiam przy okazji Alohę - autorkę moich nowych pieluszek:-)). Ale faktycznie kusi mnie żeby sprzedać i od razu odzyskać część kasy, a łudzę się, że może za parę lat te pieluchy będą tańsze bo więcej ludzi zacznie kupować. Na razie w ramach upowszechniania idei pożyczyłam otulacze koleżance w ciąży.
Ja nie mam doświadczenia w przechowywaniu, więc się nie wypowiem.
Ale przyłączam się do opinii dziewczyn, że moda się zmienia, jak i nasze gusta, a także technologia... Przed chwilą hitem były BG, teraz wszyscy szaleją za IB itd. Przez te kilka lat wiele może się zmienić i ja osobiście planuję puścić pieluszki w świat, a przy kolejnym dziecku radośnie testować nowe wynalazki:mrgreen: Nie wspominając, że może się trafić chłop, a u nas wszystko różowe;-)
W aspekcie ekonomicznym to na używanej pieluszce w dobrym stanie po 1 dziecku niewiele się traci, a za parę lat modele 2009 mogą chyba jednak wypaść z obiegu i w ogóle stać się towarem niechodliwym...
Kwestia wyboru, czy ktoś woli mniej kłopotu i swoje własne stare pieluszki czy też uzależniony od pieluch i ciekaw nowości, gotów trochę dołożyć do drugiej wyprawki kasy i czasu na poszukiwania:)
magdulinska
22-12-2009, 16:52
Dobry temat!
Też się nad tym zastanawiałam. Mam swoje ulubione i ciężko będzie się rozstać ale mój M. juz powiedział, że nie będziemy gracić domu pieluchami. Po drugie do czasu drugiego dziecka pewnie będą nowe lepsze :ninja:
No nic na razie przede mną jeszcze kilka miesięcy z pieluchami a potem się zobaczy :)
ja nie mam problemu z rozstawaniem się z pieluchami, przerobiliśmy sporo róznych i sporo puściłam w świat.
teraz juz julka prawie odpieluchowana więc wszystkie firmówki sprzedałam a zostawiłam sobie tylko szyte przeze mnie bo troche sentyment poza tym nie są idealne więc mało warte i szkoda sprzedawać za bezcen a przydać się mogą dla kolejnego pieluszkowca
myślę że nie warto zostawiać, bo co chwilę wychodzą coraz to nowsze nowości w przystępniejszych cenach
ja bym wyprala, odkazila, wysuszyla, zapakowala prozniowo i wrzucila na szafe :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.