PDA

Zobacz pełną wersję : pierwsze plecaczkowe próby - oceńcie i poradźcie



neverendingstory
03-12-2009, 14:20
szanowne grono! dziś stwierdziłam, że dojrzałam do pierwszej plecaczkowej próby:) największy stres to włożenie małej na plery, o dziwo nie było jednak aż tak źle (może dlatego że była w szoku, co znów ta matka wariatka wymyśliła:D)
zastanawiam się czy młoda nie powinna być trochę wyżej zawiązana - tylko jak to zrobić, zeby była wyżej?? no i chyba trochę za słabo dociągnęłam górne krawędzie, bo mi się mała trochę odchylała, co widać na zdjęciach... miałam wrażenie, ze chestbelt ciągnęło mi do góry i stąd te luzy na krawędziach (ale może tylko mi się wydawało :dunno:)

generalnie mnie było bardzo wygodnie, a mała nie protestowała bardziej niż przy innych wiązaniach z przodu (bo zwykle trochę protestuje przy motaniu) więc myślę, że próba pomyślna, a każda następna będzie lepsza (powiedzcie że tak, please:D)

a oto foty (znów z komóry, bo mama znów podprowadziła mi aparat - muszę jej zabrać klucze do mieszkania:mad)

http://images40.fotosik.pl/230/3a1be6740ee4e287med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images39.fotosik.pl/230/73f9dc20528f2facmed.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images50.fotosik.pl/234/5a4bfc94973c90c7med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images37.fotosik.pl/229/68c6329283e94352med.jpg (http://www.fotosik.pl)

pszczoła
03-12-2009, 14:30
Neverendingstory!! Podziwiam Twoje samozaparcie i pęd do nauki, serio:applause:
Zwłaszcza, że plecak Hanti łatwy nie jest (albo ja tępa:roll:)

Moim zdaniem ładnie, tylko trochę wyżej, jak sama zauważyłaś, i mocniej dociągnąć (przy dociąganiu nie pochylaj się, a wręcz trochę odchyl. Dziecko wtedy przylgnie Ci mocniej do pleców i da się elegancko dociągnąć).

Jak zrobić wyżej? Ja podskakuję delikatnie podrzucając sobie małą na plecach. Ale nie wiem, czy to dobra metoda przy twoim maluszku (moja ma już 15 m-cy).


Powodzenia!

Pondo
03-12-2009, 15:21
Dzisiaj taka pogoda:)
Ja też wsadziłam małą pierwszy raz w plecaczek.
zarzucanie chyba nie dla mnie- byłam cała w nerwach, potem ćwiczyłam z fotela.

Podpinam sie pod pytanie jak dociągnąć górę i środek skutecznie?:)

Kanga
03-12-2009, 15:57
super! musisz mocniej dociągnąć pas poziomy zanim zaczniesz wiązać poły - może spróbuj od zwykłego plecaka z krzyżem z chestbeltem - łatwiej dociągnąć ;)

jeżeli chodzi o wysokość, to w tym rodzaju plecaka dziecie jest właśnie na takiej wysokości jak u ciebie - w prostym plecaku jest dużo wyzej ;)

neverendingstory
03-12-2009, 19:00
dzięki dziewczyny za podpowiedzi:kiss:

no to teraz wyszło nam tak:

http://images42.fotosik.pl/146/af191f4b80b4f015med.jpg (http://www.fotosik.pl)

http://images40.fotosik.pl/230/1a240b6ac517d75cmed.jpg (http://www.fotosik.pl)

i co wy na to??

ithilhin
03-12-2009, 19:20
super :-)
poły dociągaj każdą z osobna (najpierw przekładasz jedną i dociągasz jedną potem drugą). dociąga się bardzo podobnie jak w 2x (zbierasz ściągasz , zbierasz ściągasz itp), ruszanie ramieniem podczas dociągania pomaga.
na koniec wiązania popraw zawsze nóżki.

pszczoła
03-12-2009, 21:09
jeżeli chodzi o wysokość, to w tym rodzaju plecaka dziecie jest właśnie na takiej wysokości jak u ciebie - w prostym plecaku jest dużo wyzej ;)

No patrz, mądrego posłuchac:)
A ja myślałam, ze wysokość jest uniwersalna zawsze:oops:
Aga, a od czego to zależy?

ithilhin
03-12-2009, 21:19
od pasa poziomego - wyzej niz pod pachy go nie wlozysz :-)

pszczoła
03-12-2009, 21:22
od pasa poziomego - wyzej niz pod pachy go nie wlozysz :-)


:duh:No fakt. To dobrze, bo już zaczęłam się zastanawiać, czy aby dobrze dziecię sobie na plecach montuje:mrgreen:

neverendingstory
04-12-2009, 11:51
nowy dzień - nowe wiązanie:mrgreen:

dziś spróbowałyśmy prostego plecaka - z tego względu, że dzieć wyżej siedzi i może sobie więcej pooglądać. ale było tak sobie:frown
mam takie spostrzeżenia:
1. bardzo trudno było mi dociągnąć. Robiłam to tak: po wsadzeniu małej na plery i opuszczeniu do odpowiedniej wysokości włożyłam poły miedzy kolana i ułożyłam materiał pod pupą (robiłam to w pozycji pochylonej do przodu). no i potem złapałam obiema rękami poły, żeby podociągać, a wtedy mała prostuje nóżki i dupa - cały materiał spod pupola wyjeżdża. Musiałam dociągać jedną ręką, pomagając sobie kolanami, a drugą podtrzymywać materiał pod pupą (normalnie trzecia ręka by się przydała). efekt taki jak na zdjęciach - niby mała nie odstawała mi od pleców jak się odchylałam do tyłu, ale materiał nie otula dokładnie, nie da się ukryć.
2. dociągnięcie - jak już małą rozmotałam to zauważyłam, że miała czerwoną skórkę na szyjce, czyli górna krawędź była mocno dociągnięta (za bardzo?), natomiast na zdjęciach widać luzy na pleckach... może macie jakiś patent na dociąganie prostego plecaczka?
3. normalnie było mi niewygodnie:confused: gniotły mnie kolanka małej... jak sobie z tym poradzić?

wrażenia mam takie że plecak z krzyżem dużo wygodniejszy i łatwiejszy w motaniu, tyle że mała niewiele widzi...

zobaczcie same i poradźcie

http://images41.fotosik.pl/230/e8ff672edc58edc4med.jpg (http://www.fotosik.pl)

http://images42.fotosik.pl/146/183d0093629dae58med.jpg (http://www.fotosik.pl)

ithilhin
04-12-2009, 17:39
brawo!

kolejny bedzie lepszy, a ten jest bardzo fajny, tylko sama zauwazylas, ze pewne rzeczy nalezy dopracowac - ale na wszystko czasu trzeba po prostu.

Dociągając chustę nie ciągnij za cały pas chusty – wtedy materiał może „wyjechać“ spod pupy dziecka – dociągaj fragment po fragmencie zaczynając od górnej części, teg co siedzie pod pupa nie dociagaj nawet wcale.
jak przekaldasz pas pod pupa (najpierw jeden potem deugi) pilnuj, zeby biegl on po materiale.

warto pamiętać o zachowaniu prostych plecaców podczas wiązania :-)

neverendingstory
08-12-2009, 13:08
dzięki za pomoc:) idzie nam chyba coraz lepiej, a co najważniejsze młoda coraz mniej się rzuca przy motaniu - a nie łatwo przy takim wrzaskunie podociągać dobrze... mam jeszcze takie 2 pytanka:
1. czy jak się odchylam do tyłu i dzieć jest cały czas przyklejony (nie odstaje), i jeśli przy przechylaniu na boki też nie lata, tzn. że mogę przyjąć że jest dobrze podociągane??
2. mała kładzie mi łapki na ramionach zamiast trzymać je przy sobie (jakby wsuwała je pod połu chusty które idą na ramionach) co widać na zdjęciach. czy jest to jakiś problem i powinnam jakoś poprawiać jej te łapki (ale nie wiem jak bym miała to zrobić) czy olać??:)

generalnie jest nam już wygodnie w prostym plecaczku i nawet udało mi się dziś poodkurzać:D

a oto dokumentacja zdjęciowa:

http://images47.fotosik.pl/236/8c6671e119bab424med.jpg (http://www.fotosik.pl)

http://images42.fotosik.pl/148/4b7b973f9e793aa8med.jpg (http://www.fotosik.pl)

neverendingstory
10-12-2009, 18:17
dziewczyny ćwiczą plecaczki i mnie mobilizują do dalszej pracy!!:mrgreen:

dziś było tak:

http://images45.fotosik.pl/237/1f435018b42fa9demed.jpg (http://www.fotosik.pl)

http://images41.fotosik.pl/232/fd135f4c58426338med.jpg (http://www.fotosik.pl)


pytania mam takie jak w poście wyżej (może ktoś odpowie:confused:) a tak w ogóle to już ostatni raz was męczę plecaczkiem prostym bo w sumie już wiem o co kaman - tylko trzeba poćwiczyć:)

Olapio
10-12-2009, 20:58
motałaś małą na plecach jak miała 3,5 miesiąca? tzn że powinnam juz psychicznie się nastawiać na to...

o matko :omg:

gratuluje samozaparcia

neverendingstory
10-12-2009, 21:20
heh, tu na forum są takie co kilkutygodniowe maleństwa na plecy wrzucały - to jest dopiero wyczyn!! a do wrzucania na plery dojrzewasz, jak mieszkanie zamienia się w chlew a dzieć ma kryzys czwartego miesiąca;)