PDA

Zobacz pełną wersję : Zara czy Indio? (czy jeszcze coś innego?)



pokonewka
05-11-2009, 16:06
Ratunku, pomóżcie! Siedzę na forum, czytam, oglądam i się nie mogę zdecydować.

Mam synka 6-miesięcznego, waży teraz trochę ponad 7 kg. Noszę go w ellaroo maiji, która jest piękna, ale cienka i coraz trudniej mi ją dobrze podociągać, tym bardziej że teraz nosimy się w kombinezonie. Ostatnio miałam Zarę do testów i przekonałam się, że trzeba mi czegoś w tym stylu. Tylko nie mogę się zdecydować - czy brać właśnie Zarę (lemongrass - moje pierwsze zauroczenie, kiedy dopiero zaczynałam czytać o chustach), czy Indio bawełniane (to z kolei moje marzenie praktyczne - od czasu kiedy poczytałam, jak one dobrze noszą).

Zarę nosiło mi się świetnie, jedynie trochę była za wąska, ale już wiem, że ta testowa była węższa niż zwykłe. Indio nigdy nie miałam na sobie, kiedyś tylko miałam okazję pomacać.

Aha - nosimy się praktycznie codziennie i chciałabym ponosić jeszcze długo. A kocham wiązanki, MT mnie nie przekonują jak na razie. Czy może powinnam biorąc pod uwagę wiek dziecia już raczej szukać Indio z domieszkami czego innego niż bawełna?

Wiem że to subiektywna rzecz, ale byłabym wdzięczna za Wasze opinie, szczególnie dziewczyn które miały okazję ponosić w obu tych chustach.

PS. Wiem tyle, że jeśli z domieszką, to nie z wełną, bo malut ma azs i wszelkie wełny są u nas zabronione

Mag
05-11-2009, 17:39
jedyne co mogę Ci napisać to to,że wg. mnie zara nosi identycznie jak indio bawełniane ze stałej oferty.kupuj więc to co Ci od razu wpadło w oko, bo wtedy masz szansę sie zakochać:).
a dzieci w tym wieku tak szybko nie przybierają na wadze i na chusty z domieszkami masz jeszcze dużo czasu.poczekaj aż syn dobije do 10 kilo,choć i zara i indio udźwigną bez problemu tyle.
szczególnie,że nosisz codziennie, a kondycja i siła noszącego maja olbrzymie znaczenie, silny noszący prawidłowo zamotany ponosi i w szaliku:).
im wiecej się nosi, tym lżej nosić ciężkie dziecko,bo nie dość że ma się wprawę to i ciało przyzwyczajone,plecy i mięśnie wyćwiczone.
ja na początku miałam bóle kręgosłupa przy 5-kilowej córce,tak wyszłam z wprawy przez ciążę.a wcześniej nosiłam w cienkich bawełenkach bez problemu jak trzeba było.teraz 14-kilowa córkę mogę nosić we wszystkim i jest git:D

natala
05-11-2009, 17:49
ja sie tylko pod magda moge podpisac. bierz to, co Ci sie bardziej podoba (wie, wiem, to jak z tym zlobem - to bym chciala i to, i jeszcze moze to i tamto ;)).
ja nosze codziennie (wozka nie uzywamy praktycznie wcale). Franek ma jakies 11-12 kilo - nosze w bawelnianym indio bez domieszek albo hoppie i da sie spokojnie. mnie sie nawet w bambusowej nati dobrze nosilo, choc to ponoc chusta lepsza dla maluchow. grunt to dobrze zawiazac :)

djdag
05-11-2009, 17:50
Ewa, bierz, co Ci się najbardziej podoba i co jest w Twoim zasięgu (finansowym ;)), na domieszki możesz jeszcze spokojnie poczekać, nie są konieczne :)