Zobacz pełną wersję : chłopczyk na chińskim nocniku
no właśnie, wszystko pięknie tylko co robicie żeby uchronic się przed fontanną siuśków trafiającą wszędzie tylko nie tam gdzie trzeba:ninja:?
jak się nie zagapię to delikatnie przytrzymuję siusiaczka w dół ale raz że nie zawsze mam refleks a dwa że czasem to małemu przeszkadza i przestaje siusiać.
w sumie temat dotyczy nie tylko chińskiego nocnika bo gdybyśmy używali miseczek jak z madzią problem byłby ten sam...
halo, nikt chłopczyków nie wysadza?:ninja:
u nas walka trwa, co drugi dzień mam zalane spodnie siuśkami a zaraz obok ulanym mlekiem. blaski i cienie ec we wczesnym etapie...:lol::lol::lol:
Ja mam tylko chłopców, więc przyjęłam to jako rzecz naturalną, że czasem jestem obsikana mimo, że właśnie korzystaliśmy z nocnika :hide:.
Robiłam tak jak ty - przytrzymywałam siusiaka. Nie zawsze się udawało.
Przypomniałam sobie właśnie, że potem zmieniłam taktykę i przytrzymywałam siusiaka od razu jak tylko "siadaliśmy" na nocnik i wtedy już nie przestawał sikać. Czyli może lepiej nie interweniować w trakcie, a zadziałać zawczasu.
A jak był starszy i wiedziałam co się święci to tylko "odpowiedzialna" część ciała lądowała gdzie trzeba.
No i na początku kładłam na siebie, pod nocnik ręcznik (za radą Ani). Te małe siuśki on spokojnie wchłaniał.
formichiere
01-11-2009, 11:06
Ja mam też tylko chłopców więc obsikanej pół podłogi nie było dla mnie niczym dziwnym;-). Do chińskiego nie wysadzałam jak był paromiesięczny a dla 4 miesięczniaka najlepiej sprawdzała mi się duża zwykła miska. Teraz jak ma prawie 1,5 też go często do tej miski wysadzam bo coś ma bunt nocnikowy. Do chińskiego dobrze mi się wysadzało jak był przed rokiem, oczywiście trzeba było mu ptaka trochę przytrzymać czasem.
Jak juz dziecko sika samo to chłopaki są fajniejsze np w samochodzie. NIe trzeba wysiadać tylko wystarczy potrzymać nocnik i nie marznie tyłek na zewnątrz. Przetestowaliśmy a dużo jeździmy.
Moja pierworodna to córcia a drugi to synek - no i miałam ten sam problem, tyle że z zwykłym nocnikiem ;)
Normalnie nie umiałam go posadzić by nie nasiusiał za.
Zaczęłam go więc wysadzać nad sedes :roll: no i jest super :mrgreen: a roboty mam mniej
Ja Adasia zaczęłam niedawno wysadzać na zwykły nocnik z kaczuszką.
Jeszcze niczego nie obsikał...trzymam go siedząc na podłodze lub łóżku przed sobą za uda, z pupką wpadniętą w nocnik odwrócony tył na przód i sikamy na kaczuszkę :mrgreen:
Mam nadzieję że jasno i obrazowo to napisałam :)
Moja siostra to samo mi podpowiadała :) ale jakoś nad sedesem małemu bardziej się podoba :mrgreen:
My też do miseczki. Częściej to nam "coś grubszego" ucieknie niż siuśki, bo źle odczytam sygnał, że już, a to jeszcze :twisted:. Przy siuśkach, trzymam miskę między swoimi kolanami troszkę pod kątem, tak tuż przed celem, więc nie ma prawa nie trafić :D.
natasszzka87
01-11-2009, 20:50
My się wysadzamy do zwykłego nocnika i do sedesu. Jeśli chodzi o siusiaka to w nocnik tak sadzam syna, aby głębiej wpadła pupcia i siusiaka poprawiamy jakby wyszedł. Nad sedesem rzecz jasna siusiak zbyt mały aby wyszedł:mrgreen:
Ja także miałam problem z siuśkami które trafiały wszędzie tylko nie do miseczki, więc po kilku akcjach zmieniania moich spodni po wysadzaniu synka :twisted:, wymyśliłam łapanie siusiu do.... małej buteleczki :lol:. Więc teraz nie wysadzam tylko przystawiam buteleczkę i dziecię siusia do niej, tylko kupki lądują w miseczce.
z butelka niezły patent:mrgreen:
u nas sytuacja jako tako opanowana - czyli wiem czego i kiedy się spodziewać:D no i obywatel przestał mnie obsikiwać na przewijaku:)
Anna Nogajska
03-11-2009, 21:27
Butelka!!!Boskie!!!Po prostu boskie!!!
U nas z Alexem była miseczka i obowiązkowo siusiak trzymany paluszkiem :mrgreen:
No i ręcznik na spodniach podczas karmienia :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.