no właśnie, wszystko pięknie tylko co robicie żeby uchronic się przed fontanną siuśków trafiającą wszędzie tylko nie tam gdzie trzeba?
jak się nie zagapię to delikatnie przytrzymuję siusiaczka w dół ale raz że nie zawsze mam refleks a dwa że czasem to małemu przeszkadza i przestaje siusiać.
w sumie temat dotyczy nie tylko chińskiego nocnika bo gdybyśmy używali miseczek jak z madzią problem byłby ten sam...



?
Odpowiedz z cytatem
. 

. Do chińskiego nie wysadzałam jak był paromiesięczny a dla 4 miesięczniaka najlepiej sprawdzała mi się duża zwykła miska. Teraz jak ma prawie 1,5 też go często do tej miski wysadzam bo coś ma bunt nocnikowy. Do chińskiego dobrze mi się wysadzało jak był przed rokiem, oczywiście trzeba było mu ptaka trochę przytrzymać czasem. 








