PDA

Zobacz pełną wersję : no i klapa



ala
22-09-2009, 09:05
2 pieluszkowców w domu i wczoraj pralka zakończyła swój żywot
dzisiaj pakuje dzieciaki i stosy prania - jedziemy do mamy:roll: prać

czukczynska
22-09-2009, 09:07
Ała! to musi boleć :roll:
Da radę naprawić sprzęt,czy trzeba kupić nowy?

ala
22-09-2009, 09:09
wczoraj w nocy to się stało:eek:
mamy 2 taryfy i zwykle piorę po 22 bo prąd jest tańszy
no a pralka ma z 10lat więc juz chyba pora na nową:mrgreen:

kajkasz1
22-09-2009, 09:25
Współczuję, wiem co to za ból i też jeździłam jakiś czas do mamy z praniem. Mam wrażenie, ze te dzisiejsze pralki mają taki licznik, że po 10 latach same robią prr. To normalnie wygląda jak spisek producentów pralek, żebyś była zmuszona kupić nową. ;-)

ala
22-09-2009, 09:34
no teraz to oprócz tego jaką nową pralkę kupić, to się zastanawiam co by było gdyby
1. nie miałabym gdzie gościnnie wyprać
2. nie miałabym samochodu, jakoś średnio widzę jazdę w autobusie albo taxi z toksycznymi odpadami:cool:

andzia_1978
22-09-2009, 09:45
ojej, ja do niedawna prałam u mamy, potem w " nowoczesnej frani" ale bardzo ciuchy niszczyła ( wyciągała)i teraz mamy nową 8kg pralkę, kosztowało nas to nieco wyrzeczeń, ale jestem baaardzo happy.
Życzę szybkiego, dobrego zakupu.

Tinta
22-09-2009, 10:43
No bez pralki z dwoma pieluszkowcami to doopa blada. Szybkiej reanimacji pralki życzę!

ewinka
22-09-2009, 11:13
Współczuję baaaardzo, bo też mi się przydarzyło, jak Tusia miała 3 miesiące - nagle ŁUP, bęben się otworzył (bo pralka ładowana od góry) i po ptokach - nie było co naprawiać :( Mąż musiał bęben rozcinać i wyciągać co się dało, bo to już ostatnie wirowanie było. A pralka tylko 5 lat miała :ninja: Więc w nocy od razu przez internet pralkę zakupiliśmy - nie było czasu za bardzo się zastanawiać, a w oczekiwaniu na nową, pranie u teściowej :cool:

ala
22-09-2009, 11:57
mnie juz t nastraszyła jak nie dało się jej kiedyś otworzyć, mąż jednak naprawił. Teraz jesteśmy u mamuśki i pierzemy pierwszą turę - jeszcze tylko 2 :)

akurat taki pech, bo mi sie duzo prania nazbierało. Prałam wszsystkie zaległości - pościel, koce itp a przy pieluszkach STOP :eek:

Pondo
22-09-2009, 13:11
Już o tym myślałam kiedyś:)ale widzę że takie rzeczy dzieją się naprawdę:mad:

Ja chwilowo nie mam auta do dyspozycji..zostałaby mi tarka:)

Co do pralek ja mam taką 3,5kg czyli zużywa mało wody i nie ma problemu z kolekcjonowaniem posikanych pieluch..no ale dla dwójki to by była za mała:cool:
Chwilowo więc, musimy wstrzymać się..z potomstwem:)