2 pieluszkowców w domu i wczoraj pralka zakończyła swój żywot
dzisiaj pakuje dzieciaki i stosy prania - jedziemy do mamyprać
Ała! to musi boleć
Da radę naprawić sprzęt,czy trzeba kupić nowy?
Współczuję, wiem co to za ból i też jeździłam jakiś czas do mamy z praniem. Mam wrażenie, ze te dzisiejsze pralki mają taki licznik, że po 10 latach same robią prr. To normalnie wygląda jak spisek producentów pralek, żebyś była zmuszona kupić nową.![]()
ojej, ja do niedawna prałam u mamy, potem w " nowoczesnej frani" ale bardzo ciuchy niszczyła ( wyciągała)i teraz mamy nową 8kg pralkę, kosztowało nas to nieco wyrzeczeń, ale jestem baaardzo happy.
Życzę szybkiego, dobrego zakupu.
P 1995, A 1997, B 2008, W 2015 i L 2017
jestem matką idealnej córki i równie idealnych czterech synów
No bez pralki z dwoma pieluszkowcami to doopa blada. Szybkiej reanimacji pralki życzę!
Współczuję baaaardzo, bo też mi się przydarzyło, jak Tusia miała 3 miesiące - nagle ŁUP, bęben się otworzył (bo pralka ładowana od góry) i po ptokach - nie było co naprawiaćMąż musiał bęben rozcinać i wyciągać co się dało, bo to już ostatnie wirowanie było. A pralka tylko 5 lat miała
Więc w nocy od razu przez internet pralkę zakupiliśmy - nie było czasu za bardzo się zastanawiać, a w oczekiwaniu na nową, pranie u teściowej
![]()
mnie juz t nastraszyła jak nie dało się jej kiedyś otworzyć, mąż jednak naprawił. Teraz jesteśmy u mamuśki i pierzemy pierwszą turę - jeszcze tylko 2
akurat taki pech, bo mi sie duzo prania nazbierało. Prałam wszsystkie zaległości - pościel, koce itp a przy pieluszkach STOP![]()
Już o tym myślałam kiedyśale widzę że takie rzeczy dzieją się naprawdę
Ja chwilowo nie mam auta do dyspozycji..zostałaby mi tarka
Co do pralek ja mam taką 3,5kg czyli zużywa mało wody i nie ma problemu z kolekcjonowaniem posikanych pieluch..no ale dla dwójki to by była za mała
Chwilowo więc, musimy wstrzymać się..z potomstwem![]()
Nie wpisuję się w profil ideologiczny statystycznej chustomatki.