PDA

Zobacz pełną wersję : Taki tam sms ;)



betula
17-09-2009, 23:11
Takiego dostałam smsa od siostry:

"Dziś gotowałam obiad i odkurzałam z Wojtusiem w chuście : -) jest tak dopieszczony że ślicznie śpi i prawie nie płacze :-* "

A tak się broniła przed chustami ;)


Pożyczyłam jej mojego no-cottona żeby ją wxiągnąć:twisted:
I teraz nie chce mi go oddać :duh:

A tak naprawdę nic mnie tak dawno nie uradowało jak ten sms :D

jana
17-09-2009, 23:17
miód na serce :mrgreen:

Ruda
17-09-2009, 23:23
to jest wlasnie sens chustowania :thumbs up:

b.szczelna
17-09-2009, 23:40
;) a ja próbuje przekonac moją Kochaną E. i z takim skutkiem, że unika tematu;] że później na pewno ale noworodek to nie nie nie/ kiedy on najbardziej właśnie tak tak tak i zal ze mi o tym nikt nie mowił jak się Hankos nowonarodził;) miód miód i gratulacje

PodwójnaMama
17-09-2009, 23:55
cudowny sms... chodziłabym cały dzień w skowronkach po przeczytaniu czegoś takiego :)

magda1039
18-09-2009, 00:28
Fajnie tak jak się kogoś wciągnie :) ja bym się cieszyła jak by mi się udało kogoś zarazić :) coprawda próbowałam , niestey bez skutku, oczywiście słyszę - "ale fajnie, wózka nie musisz tachać" " jak pięknie to wygląda" i takie tam.Jedna koleżanka chciala raz pozyczyć manduce na godzinkę, stwierdziła ze sobie kupi takie nosidło bo już ma w obserwowanych, super- myślę, wchodzę na jej stronkę a tam ..... nosidło (nawet niewiem czy się jakoś nazywało) nowe za 19,99zł !!!!
oj, a tyle się nagadałam o różnicach i co? .....
odrazu rzecz jasna zadzwoniłam z bardzo delikatną reprymendą - no i się koleżanka obraziła :)

mamka_klamka
18-09-2009, 00:37
Super. Ja też próbuję szerzyć chustonoszenie, ale narazie z kiepskim skutkiem niestety:oops:

tamyk
18-09-2009, 08:29
A ja też ma sukcesy. Znajomi zakupili nati i troszkę nosili po domu a wczoraj wyciągnęłam mamą z malutką na miasto w chuście i teraz na pewno będą nosić częściej :D:D:applause::applause::applause:

brikola
18-09-2009, 10:03
:applause:

kakot
18-09-2009, 10:19
Jak sąsiadkę wcisnęłam w moją kółkową, to też próbowała mi tłumaczyć, że po co, że wózek, że samochód - a wieczorem dostałam od niej smsa, że poszli z małą na Kopiec Kraka - i że było wygodnie, i mała zasnęła :)
A parę dni później dostali własnego poucha :D

natasszzka87
18-09-2009, 10:30
Super, jak takie rzeczy potrafia cieszyć;)

Leika
18-09-2009, 10:57
No i super!
:)

Mam nadzieję, że moje siostry, jak założą rodziny, też zarażą się chustowaniem :)

uma
18-09-2009, 14:24
brawo, brawo!
ja wczoraj koleżankę zapraszałam na to forum :)
ma kółkową, ale nie bardzo sobie radzi i chcę ją namówić na dobranie czegoś, co bardziej im przypadnie do gustu ;)

edoro
18-09-2009, 14:32
ech, piękne uczucie kogoś zarazić:applause:

Pamiętam swoją radość jak dostawałam smsy od dorci jak jej pożyczyłam elastyka:D
mała rzecz a cieszy