PDA

Zobacz pełną wersję : Lublin wita ;)



Pani Racolet
26-08-2009, 23:43
Dzień dobry, cześć i czołem :)
Jestem mamą 3,5 miesięcznej Klaudii - małego Wyjca, który lubi stawiać na swoim. Jeszcze jak byłam w ciąży to zainteresowały mnie wszelakie stronki na temat chustowania, później koleżanka kupiła sobie własny "kawałek szmaty" i zaraziła mnie już doszczętnie :) Zażądałam w ramach prezentu dla dziecka chusty od krewnych z Anglii i zostałam obdarowana tkaną Calin Bleu w kolorze czekolady. Obecnie jesteśmy z małą na etapie ćwiczeń domowych, czyli wiążę ją w kieszonkę i łazimy dopóki jej się nie znudzi (mieszkanie ma już obcykane w tę i nazad, więc nudzi się szybko :) ).Jestem raczej małą osóbką (niecałe 160 cm) i mizernej wagi :) (50 kg), więc po zamontowaniu sobie chusty z dzieckiem czuję się jak w 9 miesiącu ciąży :) Ale to i tak lepsze od nosidełka - miałam okazję nosić w takowym prawie roczne dziecko i czułam się, jakby mi ktoś zamontował siedzenie z malucha z pasażerem w środku ;-) Do tego mam wadę kręgosłupa i po pewnym czasie noszenia, nawet w chuście, moje plecy zaczynają dawać "znaki-sygnały" że mam natychmiast zaprzestać. :frown
Oj, zresztą to temat na inszy wątek :) Zakładam, że obowiązek przywitania się został dopełniony. I od razu spytam - czy są tu jakies mamy-chuściarki z Lublina? Oprócz Gosi Foks (z którą notabene chodziłam do jednej klasy w liceum - hejka, Gosiu :) ).

czukczynska
26-08-2009, 23:46
Witaj :hello:
Zawsze możesz spróbować zarzucić sobie dziecia na plecy,chociaż narazie będzie trudno:)

A skoro znasz naszą uzdolnioną Gosię,możesz pomyśleć o fajnym MT :)

madorcia
26-08-2009, 23:49
a, witaj!
też lublin, chociaż moje dziecię się już głównie autopiętami posługuje :frown
dla mojego kręgosłupa to dobrze, niemniej często mam trudność, żeby pojść tam gdzie ja chcę...
a, mój też wyjec, więc tym bardziej pozdrawiam...

Pani Racolet
26-08-2009, 23:57
O MT myślę już teraz, ale trza będzie poczekać, aż mała Bestia będzie siadać - jako, że sztukę obracania się z pleców na brzuszek i odwrotnie opanowała w ciągu jednego wieczoru (ot - nudziło jej się, więc postanowiła sobie coś odkryć), więc może i to szybko opanuje :)

edoro
27-08-2009, 00:31
witam- my też Lubliniacy:hello:
i jeszcze parę mam się tu znajdzie z naszej 'prowincji'- do zobaczenia na jakimś powakacyjnym spotkaniu :D

kulka37
27-08-2009, 08:05
Witaj!A jeśli chcesz MT od którejś z naszych szyjących dziewczyn,to nie mogłaś lepiej trafić:hello:

Zelda
27-08-2009, 09:34
witam :) wiedzialam ze Ty to Ty :twisted:

fajnie ze sie zachustowalyscie :mrgreen:

Magducha_22
27-08-2009, 10:10
My nie z Lublina, ale też witamy serdecznie.:hello:

mmadzik
27-08-2009, 10:35
O, jaki tu się zlot lublinianek zrobił! :lol:
Ja też witam serdecznie :hello:

tysia
27-08-2009, 11:09
Okolice Lublina też witają :hello:

Pani Racolet
27-08-2009, 12:16
Gośka - aż taka charakterystyczna jestem??? :D
Mam nadzieję na jakieś spotkanie, może po wakacjach się uda, tyle, że ja od października wracam do pracy :( I będzie mniej czasu.
Nie wiem jak ja zniosę 8 godzin bez Wyjca... :(

grochowa
27-08-2009, 13:22
tyle, że ja od października wracam do pracy :( I będzie mniej czasu.
Nie wiem jak ja zniosę 8 godzin bez Wyjca... :(


...ja też wracam i też nie wiem jak zniose czas pracy bez mojej gówniary...

sylvetta
28-08-2009, 23:28
I ja jestem z Koziego Grodu!!! Nowa jestem na tym forum, niezmiernie mnie ten temat rajcuje, gdyz za miesiąc będę mamą! Uuuuu

macierzanka
28-08-2009, 23:54
I ja witam serdecznie:).

b.szczelna
28-08-2009, 23:58
;) dobry wieczór

roziii
28-08-2009, 23:58
Witamy :hello:

kasku
29-08-2009, 00:44
Hejka z lublina
Ja od dwóch tyg wogóle nie motałam zuzi bo mi kręgosłup wysiadł.
/więc nie przesadz/
myśle że najgorzej zrobiło mi asymetryczne noszenie na biodrze w pouchu- na kręgosłup nie polecam
za to MT od Gosi- pożyczone od Agapee jest git hit

też chętnie na jakies spotkanie sie wybiorę
byle po 16 bo na wakacje jedziemy

JJ
29-08-2009, 18:48
witajcie dziewczyny :) :)

taDorotka
10-09-2009, 21:11
jak Lublin to i ja witam!!! moje trzecie dzieciatko duszę w chuście od paru dni, niekiedy je wyciagając na cycuś, nie da sie ukryc ze nosicielstwo jest zarazliwe (mam na mysli kontakt z zachustowana edoro) :lol: ehh, obecnie niecierpliwie czekam na własną, bo pożyczoną niestety oddałam dzis :mad pozdrawiam i tak myle juz o spotkaniach chustowych, chociaz nigdy jeszcze nie bylam...

grazynajac
11-09-2009, 10:02
witamy gorąco!!!;-)