Zobacz pełną wersję : A mnie wczoraj zszokowało
W sklepie z artykułami dla dzieci spotkałam panią, która coś przez telefon zamawiała. Słuchałam, słuchałam i oczy mi się robiły coraz większe. Pani szukała szelek. "Takich no szelek, samych szelek - bez tej osłonki, bo takich nie może znaleźć. Żeby mogła sobie siedzieć i patrzeć do przodu. No bo te z osłonkami, to jest wszędzie napisane że do 13 kilo, a moja ma już 11, więc zaraz będzie za małe"
Nie wtrącałam się, bo nie byłam pewna, o co chodzi, może o szelki do przypinania w wózku? (tylko jaka osłonka i jakie 13 kg?) Dopiero jak pani oddała telefon panu sprzedawcy i podziękowawszy wyszła, ośmieliłam się zapytać tegoż pana, co tamta pani zamawiała. Nie myliłam się - pani szukała szelek do noszenia dziecka z przodu i przodem do świata. Jezus Maria.
Żałowałam, że nie zdążyłam się przebrać w kółkową zanim wyszła... (jak zwykle z wózkiem byliśmy) ale cóż, nie wiadomo, czy to by jej coś powiedziało.
Trzeba jej było podpowiedzieć, że są takie smycze dla kotów (nie prosta obróżka, tylko taka uprząż), można dziecko zapiąć i ciągnąć za sobą...:idea::idea::idea:
Czego to ludzie nie wymyślą :cool::cool:
Moja mama czasem na chustę mówi "szelki" ;-)
uprzaz dla dziecia tez jest :) takie szelki - do wozka, do fotelika i do nauki chodzenia :) hehe
(sama mam taka w domu na zyczenie babci :)) ale jeszcze nie uzywana)
madziuchna23
13-07-2009, 12:02
ja widziałam bliźniaki na takich smyczach...masakra :( i to chyba nie do nauki chodzenia tylko żeby się dzieci za bardzo nie rozlazły
Mayka1981
13-07-2009, 12:04
ale jak - same szelki... jak ona sobie to wyobraża?
bo ja nie za bardzo to widzę, że o funkcjonalności nie wspomnę...
no nie, do wieszania na sobie to niemozliwe, no nie, watpie, zeby o to chodzilo, to bylaby prawdziwa masakra.
a co do bliziakow na takich szelkach - chodzacych - to ja sie wcale nie dziwie. A jezeli moj synek jak zacznie chodzic bedzie rownie ruchliwy jak coreczka, to na pewno beda paradowac w szelkach w drodze z domu do parku - trzeba minac chyba z 4 skrzyzowania i w ogole ulica jest mega ruchliwa. Lepsze takie rozwiazanie, bo przy blizniakach oczy dookola glowy nie wystarcza...
Może ta pani gdzieś widziała chusty zawiązanej w 2x przodem do świata? I wylądało jej to na szelki?
A co do szmyczy i bliźniaków też ani trochę się nie dziwię i nie potępiam używania smyczy w uzasadnionych sytuacjach.
ChowChowww
13-07-2009, 21:46
Niestety, ja ostatnio dość często widuję tego typu "szelki". Nawet wolę nie wspominać o zwisających bezładnie nóżkach no i legendarny już "przód do świata"... ale wg innych to takie fajne, gdy dziecko wszystko z przodu widzi :frown. Szkoda, że nigdy nie miały okazji ponosić dziecka w plecaczku. Tzn. ja też jeszcze nie nosiłam w ten sposób, ale 1) zamierzam, a po 2) jestem w stanie wyobrazić sobie, co to za frajda dla dziecka, gdy nie dość, że wszystko widzi, to jeszcze może takie cuda wyczyniać z włosami rodzica :twisted:!
ale jak szelki? takie cienkie wisiadlo? Czy jak?
Jak dzis w sklepie widzialam dziecia w wisadle przodem do swiata, ale to nie bylo najgorsze - dziecko wisialo na wysokosci BIODER matki..i to mnie przerazilo. Mialo moze z 4 miesiace.
próbowałam znajomą namówić na chustę, ale powiedziała, że to dla niej zbyt skomplikowane i musi sobie jakieś proste szelki kupić
mam nadzieję, że nie chodziło jej o coś takiego :confused:
Może chodziło jej o takie szelki :evil: http://www.allegro.pl/item687211137_nosidelko_firmy_tommee_tippee_od_6_4 8_miesiecy.html
Może chodziło jej o takie szelki :evil: http://www.allegro.pl/item687211137_nosidelko_firmy_tommee_tippee_od_6_4 8_miesiecy.html
Matko co to jest :confused: Aż nie chce sobie wyobrazać jak dziecko w tym ma wisieć :eek:
PodwójnaMama
17-07-2009, 11:53
Matko co to jest :confused: Aż nie chce sobie wyobrazać jak dziecko w tym ma wisieć :eek:
masakra :eek:
"jest uchwyt za który przytrzymujemy dziecko,"
To niech wystarczy za komentarz... W czymś takim to rzeczywiście nie nosi się dziecka, tylko się przytrzymuje, zeby nie uciekło przed głupotą rodziców... Szkoda słów...
matko, przeciez to nie jest nosidelko! to sa wlasnie szelki do tzw. nauki chodzenia, albo do przypiecia w wozku! (smycz jak kto woli hehe)
Bardziej rozbudowany model..
opis fatalny, mam nadzieje, ze ci co licytuja wiedza do czego to sluzy..
magdalenazz
17-07-2009, 13:19
E tam szelki...ja widziałam wczoraj faceta w wisiadle, ktre miało tak długie szelki, że dziecko wisiało w poziomie prostopadle do tatusia! No masakra najak, bo ręce mu zwisały w dół, a ojciec dla przeciwwagi wyginał się w drugą stronę (do tyłu)...nie wiem nawet jak opisac obrazowo. Szok w trampkach.
to ja jakas dziwna jestem, bo mnie takie sytuacje/rzeczy nie szokują
Dziewczyna na Allegro poprawiła opis!
Przyznać się która jej wiadomość wysłała :p
Mnie też to nie szokuje, raczej smuci mnie mała świadomość dotycząca noszenia i pielęgnowania dzieci, a to wina złego przygotowania w szkołach rodzenia i na porodówkach.
Moja przyjaciółka sadza swoje dwumiesięczne niemowlę, bo on tak lubi i płacze inaczej i nie pomagają jej moje notoryczne uwagi, że krzywdę mu robi... a w wisiadle go nosiła jak miał miesiąc "bo musiała iść do sklepu a nie miała jak wózka znieść ze schodów"...
ja widziałam bliźniaki na takich smyczach...masakra :( i to chyba nie do nauki chodzenia tylko żeby się dzieci za bardzo nie rozlazły
Ja takie szelki ze smyczą chętnie nabędę - moje dziecko młodsze ciągle jeździ na spacerach w wózku, bo jak wypuszczę, to od razu zaczynają się rozłazić w przeciwnych kierunkach, a ja nie wiem, które łapać pierwsze.
Poza tym na zakupach byłoby mi to bardzo przydatne, bo po tym, jak pewnego dnia wybiegłam ze sklepu w niezapłaconej bluzce bo goniłam dzieciaka, mam uraz do zakupów z dzieckiem, a taka smycz rozwiązałaby mój problem.
Więc chętnie kupię i mniemam, że od wielu stresów mnie to uwolni.
Gdzie to można kupić? Bo ja bardzo chętnie nabędę - moje dziecko młodsze ciągle jeździ na spacerach w wózku, bo jak wypuszczę, to od razu zaczynają się rozłazić w przeciwnych kierunkach, a ja nie wiem, które łapać pierwsze.
Poza tym na zakupach byłoby mi to bardzo przydatne, bo po tym, jak pewnego dnia wybiegłam ze sklepu w niezapłaconej bluzce bo goniłam dzieciaka, mam uraz do zakupów z dzieckiem, a taka smycz rozwiązałaby mój problem.
Więc chętnie kupię, tylko gdzie?
Kilka postów wyżej masz link do czegoś takiego na Allegro
ja kupowalam w Askocie. Sa rozne wersje od najprostszych po takie bardziej rozbudowane (cenowo od 8 do 70 PLN).
no chyba ze to sa takie do prowadzanie to ok ale nie do noszenia :duh:
Dziewczyny, dzięki za info - sama sie już dopatrzyłam. Tak to jest, jak się nie doczyta wątku do końca :oops:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.