Zobacz pełną wersję : Różowe pieluszki
Jaki macie stosunek do różu w pieluchach:
Ja odkąd urodziłam córkę róż omijam z daleka. Jakoś nigdy nie przepadałam za różami (wyjątkiem jest róż pudrowy), ale szał producentów odzieży dziewczecej na róz już mnie dobił na amen. Ale czasem jak przegladam materiały na pieluszki to coś fajnego widzę, i akurat w RÓŻach :duh:
I tak się zastanawiam.. brać ? Kupujecie generalnie różowe pieluszki?
podpiszę się pod twoją "pasją" do róży... :roll:
pieluszki spoko, jeśli mają być dla laski, ale jak mniejszy chłop ma je tez potem nosić to wara ;) (o moich dzieciach mówie)
ale generalnie mi trochę przeszło już i tośka czasem śmiga w różu (prawie w całosci sprezentowanym ;) )
Rzufik, moja starsza lala też biega w różach, bo własnie róz ją zaczął kręcić a jest w wieku, kiedy to zaczyna ubierac się sama (znaczy wg własnego gustu - różwego zazwyczaj :hide::hide: )
Ja omijam wszystko co różowe. Łucji ślicznie w pomarańczowym, czerwonym, zielonym, żółtym itp. :) Szczególnie pastelowy róż mnie odstrasza ;)
Mój syn ostatnio dostał różowego bum geniusa, tego ciemnego. Ktoś kiedyś pisał tu, że te róże BG są "unisex" i chyba coś w tym jest. Jednakże gdyby nie to, że cena okazyjna, a ja musiałam dokupić pieluch, nigdy bym się na różowości nie zdecydowała. Więc kwestie praktyczne zadecydowały. Bardzo za to lubię fiolety :thumbs up:
Teraz kupiłam sobie trochę pulu na kieszonki i wybierałam kolory męskie, ciemne, surowe.. zobaczymy jak one się na pupce 5 miesięczniaka sprawdzą :mrgreen:
ja posiadając jedną córkę tez nie znosiłam różu i zanim ona sama nie zaczęła dopominać się wszystkiego różowego, to kolor ten omijałam. Teraz po dwóch kolejnych - chłopach, róż o dziwo polubiłam, no i Julek ma kilka takich niby "unisex" pieluszek, np. niebieską w różowe bąbelki :lol:
Franek ma jedna rozowa - PD (malinowa dokladnie). najfajniej w niej wygladal jak mia jeszcze rozowa podkoszulke (moj ojciec mu nabyl, bo mu sie bardzo podobala). tak sobie pomyslalam - jak bedzemy kiedys miec dziewczynke (jak), to ona bedzie nosic te wszystkie granatowe, niebieskie, brazowe pieluchy, ktore juz mamy. to czemu Franek nie mialby miec jednej rozowej?
Mamusia Jasia
11-07-2009, 23:20
Mój Jaś też ma jedną różową pieluszkę tetrową :lol: (wyprałam kilka białych rzeczy z czerwonym ręcznikiem).
mamy jedną różowo-brazowa pasiastą kieszonkę, generalnie kolor pieluszki jest mi raczej obojetny, ważne żeby była chłonna i wygodna dla Hani ;)
to mi się posiadanie dziewczynki chyba rzuciło na mózg :hide:
bo przed ciążą uważałam, że tylko niektóre odcienie różowego są ładne (np. maruyama), a teraz sobie nie mogę przypomnieć które są te nieładne :roll:
ubranek Hania ma większość po Jasiu i fajnie, bo te różowe ładnie się komponują z niebieskimi :D
choć chyba najbardziej lubię małe dzieci w żółtym.
Hania ma sporo różowych pieluszek, z różnych powodów. żółtych też ma kilka. i w dziewczęce wzorki.
ciekawe czy jak będzie miała młodszego braciszka to będzie po niej donaszał?
a jak ktoś z dezaprobatą patrzy na Hanię w różach, to mam ochotę powiedzieć, że raz w życiu ma się malutką córeczkę, ale gryzę się w język, bo a nuż skłamię? :ninja:
Pierwsza pieluszka Alika to był różowy bambusowy ecobots :) Mój B. ma taką ostro fioletoworóżową koszulkę :) Prawdziwemu mężczyźnie do twarzy w różowym :p
Ja staram sie wybierać kolory uniosex, bo nie wiadomo, kto w brzuchu urośnie w następnej kolejce.
Jeśli róż to niebanalny, ostry, mocny, a nie "sprane różowe gacie":D
Pondo, błagam ... :mighty: jakbym moją córę słyszała :cryy:
Pondo, błagam ... :mighty: jakbym moją córę słyszała :cryy:
He he, nie wiem czy mam sie obarazić czy co:)
No dobra , jestem duże dziecko:lol:
Pondo, ja tam żadnej urazy do Ciebie z powodu pociągu do mocnego różu nie żywię :lool:
Ja nawet jak w drugiej ciąży byłam to chciałam syna bo te wszystkie róże, sukieneczki, wstążeczki, kokardeczki mnie przerażały :oops:
Teraz mała ma duuużo różowego. I mi się podoba :mrgreen:
A... i jeszcze planuję kolejną córę :hide:
jedna rozowa pielucha i jeden rozowy otulacz
oto moj stan rozu w pieluchach
czasem lubie roz
ale nie jako podstawe
ach ten róż!!!
w ubraniach - unikalismy kupowania różowych jak ognia, zreszta nie znałam płci zanim sie dziecie nie pojawiło na świecie. A jak sie okazało że jest dziewczyna, w prezentach (ubraniowych) ZAWSZE jest kolor różowy :roll:. Darczyńcy to uwielbiają, i nie mam siły już z tym walczyć, odpuściłam o ile nie jest to róż + falbanka + kwiatki + sie błyszczy... bo to juz nie jest róż ale kicz, po prostu
w pieluchach - 4 bumgeniusy ma różowe (to połowa tego co na stanie). Jakbym miala chlopaka, to chyba... bym mu pozwolila nosic (ale pod spodniami)
w chustach - Babylonia Lychee jest przesliczna, a kupil ja... mój mąż. I uwaza ze jak idzie gdzieś w szarym garniturze, czy czarnym, czy granatowym, nieważne, to ta jako jedyna mu pasuje
tak to u nas jest "na różowo"
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.