PDA

Zobacz pełną wersję : Po wakacjach z chustą i MT



YPSI
28-06-2009, 23:14
No to byliśmy na rodzinnych, pierwszych wakacjach, nad Bałtykiem...
Wzięliśmy górę walizek, dwa łóżeczka turystyczne, lekką spacerówkę oraz - jak w temacie - MT i chustę (Nino petrol).

Z góry piszę, że zdjęcia będą ale za dni kilka ;)

Chusta i MT w użyciu były codziennie!
I było nam z tym cudownie. Franek zadowolony, że tata go nosił i, że nie musi dreptać po 5 czy 8 km (bo takie sobie co dzień spacery robiliśmy); Gosia zasypiała przy szumie morza...
Nino było totalnie eksploatowane i zdało egzamin na 5 z plusem.
Chusta służyła jako :)


parawan
zasłonka
osłonka
kocyk
namiot
hamak

Przed wyjazdem lubiłam mojego petrola, teraz go kocham i nie oddam!

Ogólnie wzbudzaliśmy sensację, raczej pozytywną :)
Mieliśmy fory u pani z lodziarni, bo bardzo jej się podobały "zakotwiczone" dzieci :D
Sporo Niemców było i nawet jedna pani wiedziała co mam i powiedziała, że jej córka też nosi w podobnej chuście - tyle zrozumiałam, bo pani generalnie sporo do mnie mówiła ale ja nie kumam niemieckiego...

Acha, Gosia po wakacjach mówi na chustę DIDI :cool:

Z niefajnych spraw:
minęłam się z jedną chustonoszką - miała pięknego girasola i okropne wiązanie - przodem do świata - dziecko dyndało... :mad
Niestety nie mogłam z nią pogadać bo akurat obie wisiałyśmy na telefonie :hide:

landa
29-06-2009, 10:24
Zazdroszczę tych spacerów brzegiem morza :rolleyes:
A co do tej "chustonoszki", to się nie przejmuj, znając życie i tak byś jej nie przegadała :ninja:

kociakocia
29-06-2009, 10:51
ooo, ja też się zazdroszę :D, ale pocieszam, już 20 lipca i my tak sobie pohasamy, mam nadzieję, że pogoda dopisze :)

franciszka
01-07-2009, 21:40
no i ja "zazdraszczam" okropnie tego zakochania :P mam nadzieję, że i my z mężem i córcią ponosimy się troszk nad morzem :P w naszym nowym MT i jeszcze nowszej dolcino capri - którą obie pokochałyśmy - tak jak mąż MT :P

pszczoła
02-07-2009, 00:21
Zazdroszczę tych spacerów brzegiem morza :rolleyes:
A co do tej "chustonoszki", to się nie przejmuj, znając życie i tak byś jej nie przegadała :ninja:


Jesteście okropne...Ja też nie wiedziałam, że przodem do świata nie wolno (akurat nie zdążyłam tak dziecka zmaltretować, bo sie oświeciłam prędzej). Jeśli takie wiązanie jest w instrukcjach, czy gdzieś w necie, to po prostu tak się wiąże, wierząc, że jest ok. I akurat ja, kiedy rozmawiam z mamami i mówię im czemu przodem nie wolno, to przyjmują to, rozumieją, i kiwają głowami ze zrozumieniem. Proszę nie generalizować:roll:

roziii
02-07-2009, 22:03
Cieszę się, że się wczasy udały i chusta i mt spisały :-)
PS to taka jak i u nas :-)