Pokaż wyniki od 1 do 20 z 56

Wątek: dziwna kieszonka

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar sensibileanima
    Dołączył
    May 2012
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    2,738

    Domyślnie

    z komentarzy wynika, że to jakieś warsztaty chustowe

  2. #2
    Chusteryczka Awatar Stella
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    1,636

    Domyślnie

    z własnego doświadczenia i próby zawiązania twista na maleńkim dziecku ( 2 kilo) nie umiałam kangura a kieszonkę się bałam wiązać na tej mojej kruszynie. Wyszło to tak ze jedna noga niżej była a druga wyżej, tylko dlatego ze był twist. nawet mogę zdjęcie wkleić.
    Madzia 10.07.2004, Marcel 1.09.2008, Marek 29.12.2009 i Martynka 1.02.2012 - 1460 gram - 29 tydzień.




    http://monikamnich.blogspot.com/


  3. #3
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sensibileanima Zobacz posta
    z komentarzy wynika, że to jakieś warsztaty chustowe
    pewnie z cyklu "nie ważne jak - ważne, żeby nosić" lub "bez przesady "


  4. #4
    Chustonoszka Awatar cranberry
    Dołączył
    Mar 2011
    Miejscowość
    Kraków, czasem Warszawa
    Posty
    130

    Domyślnie

    A zmieniając temat, czy któraś z Was orientuje się co to za chusty:
    stojące panie, trzecia z lewej, i pierwsza i druga z prawej? boskie!!!
    Moje Szczęścia dwa: Nutka - 06.10.2010r. i Gaja - 26.02.2013r.

  5. #5
    Szukajguru
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Sopot/Gdańsk
    Posty
    7,472

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez cranberry Zobacz posta
    A zmieniając temat, czy któraś z Was orientuje się co to za chusty:
    stojące panie, trzecia z lewej, i pierwsza i druga z prawej? boskie!!!
    zajrzyj do tego działu http://www.chusty.info/forum/forumdisplay.php/214-Oscha

  6. #6
    Chustomanka Awatar olmis
    Dołączył
    Sep 2010
    Posty
    876

    Domyślnie

    ała.. i te szeroko rozjechane nozki pomujajac srobko-twista od tylkiem. Bez sensu, to nie jest dobre wiazanie.
    starsza siostra - 08.08.08, młodsza siostra - 06.10.10
    -----------------------
    Instruktorka Masażu Shantala, Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci (lubuskie, Zielona Góra); www.nowoczesnerodzicielstwo.com.pl

  7. #7
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie

    Stella, dzięki za tę fotkę. O wiele lepiej tu widać niż na lalkach.
    Faktycznie, jeśli nie wiązałaś kangurka to była jedyna możliwość poprowadzenia pasów. Inaczej musiałabyś dziecku całkiem schować nóżki w chuście (co jest bardzo niekorzystne) lub piszczele totalnie odstawałyby na zewnątrz i byłoby też nieciekawie.

    Widzę, że dużą wagę przyłożyłaś do dociągnięcia i to niejako uratowało to wiązanie

    Natomiast niezwykle trudno jest opanować rotację nóżek począwszy od bioder.
    Dochodzi jeszcze jedna rzecz z punktu widzenia mechaniki chusty. W klasycznym wiązaniu kieszonki dosyć dużo wagi dziecka jest jeszcze na krzyżu pod pupą. Jeśli tam jest ten twist to jest mocne sprężynowanie (chusta tam cały czas mocno pracuje).
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

  8. #8
    Chusteryczka Awatar Stella
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    1,636

    Domyślnie

    Aniu, dlatego też sama nie polecam tego sposobu wiązania, całe szczęście szybko dotarła do nas Reni i pomogła nam opanować kangura w którym czuliśmy się bardzo bezpiecznie.
    Madzia 10.07.2004, Marcel 1.09.2008, Marek 29.12.2009 i Martynka 1.02.2012 - 1460 gram - 29 tydzień.




    http://monikamnich.blogspot.com/


  9. #9
    Chustomanka Awatar inka
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Casablanca/ teraz w PL na wakacjach
    Posty
    1,262

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anna Nogajska Zobacz posta
    Stella, dzięki za tę fotkę. O wiele lepiej tu widać niż na lalkach.
    Faktycznie, jeśli nie wiązałaś kangurka to była jedyna możliwość poprowadzenia pasów. Inaczej musiałabyś dziecku całkiem schować nóżki w chuście (co jest bardzo niekorzystne) lub piszczele totalnie odstawałyby na zewnątrz i byłoby też nieciekawie.

    Widzę, że dużą wagę przyłożyłaś do dociągnięcia i to niejako uratowało to wiązanie

    Natomiast niezwykle trudno jest opanować rotację nóżek począwszy od bioder.
    Dochodzi jeszcze jedna rzecz z punktu widzenia mechaniki chusty. W klasycznym wiązaniu kieszonki dosyć dużo wagi dziecka jest jeszcze na krzyżu pod pupą. Jeśli tam jest ten twist to jest mocne sprężynowanie (chusta tam cały czas mocno pracuje).
    A jak jest z rotacja nozek w normalnej kieszonce. ? Nigdy nie zwracalam specjalnej uwagi na kolanka( nigdzie tez nie cztalam na ten temat az do tej pory), zawsze ukladalam je instynktownie.Az przeczytalam Twojego posta i zaczelam sie zastanawiac....

    A. listopad 2012




Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •