Pokaż wyniki od 1 do 20 z 56

Wątek: dziwna kieszonka

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie

    Niestety,a le nie wytłumaczę mechaniki pracy chusty wirtualnie Musiałabym stać przed Wami z chustą.

    Po pierwsze plecak prosty i kieszonka to zupełnie od siebie różne dwa wiązania pod względem przebiegu chusty. Jeśli chusta ma inny przebieg to automatycznie będzie zupełnie inny rozkład sił.

    Nie rozumiem Twojego odniesienia do kangurka?

    W plecaku prostym, podobnie jak w kieszonce polecam rodzicom, aby zerknęli po zawiązaniu czy nóżki są prawidłowo zrotowane. Bo prowadząc pasy do tyłu i krzyżując je istnieje również możliwość zrotowania nóżek do środka. Czyli nie tyle chusta, czy wiązanie je rotuje, ale rodzic podczas przeprowadzania chusty i krzyżowania jej.

    Różnica między dwoma zdjęciami plecakowymi jest dla mnie podstawowa: na tym pierwszym gdzie masz tylko skrzyżowanie chusta pięknie chowa się pod pupą dziecka wspomagając podwinięcie miednicy. Widać, że nóżki są odprężone, a przede wszystkim odcinek szyjny kręgosłupa i obręcz barkowa.
    Na zdjęciu z twistem ciało dziecka układa się zupełnie inaczej- widzisz to? Nóżki stymulowane są do wyprostu (myślę, że tu jest bardziej stymulacja do nadmiernej rotacji zewnętrznej, inaczej niż w kieszonce). Głównie jednak zmiana w ułożeniu twojego dziecka spowodowana jest inną pozycją miednicy.
    Nie twierdzę, że jest to jakaś masakra itd. ale na pierwszym zdjęciu widać zrelaksowane dziecko Przez to, że mała jest bardziej wyprostowana w górnej części kręgosłupa, Ty masz też inny układ ciała.

    Nie chodziło mi też o dociskanie nóżek do rodzica, bo praktycznie w żadnym wiązaniu tak się nie dzieje, gdyż mamy łuki żebrowe i koło kolanek zawsze pod połą jest "dziura". Jedynie gdzie ten docisk może wystąpić to gdy plecak prosty jest za płytki i dziecko jest niesione na samych skręconych połach.

    Nie mogąc pokazać fizycznie wiązania, mogę Wam jedynie powiedzieć, że w kieszonce poły na twiście o wiele mocniej pracują niż na klasycznym skrzyżowaniu. Skrzyżowanie przylega ciasno do rodzica, który przejmuje (dla niego niestety) ciężar dziecka na siebie. W twiscie to przeniesienie jest minimalne, dlatego mówię o sprężynowaniu.

    Mnie dosyć pasjonuje kwestia mechaniki chusty związana z jej przebiegiem w poszczególnych wiązaniach Analizuję bardzo szczegółowo rozkład sił. Potrzebne mi jest to szczególnie do pracy z wcześniakami i dziećmi z zaburzeniami rozwoju- często wystarczy zmienić wysokość węzła i dziecko inaczej buduje się mięśniowo
    Ostatnio edytowane przez Anna Nogajska ; 02-07-2013 o 14:32
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

  2. #2
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    ja przepraszam, ja muszę - FatalFuchsia, co to za chusta jest na pierwszym zdjęciu?

  3. #3
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    ja przepraszam, ja muszę - FatalFuchsia, co to za chusta jest na pierwszym zdjęciu?
    Nie wiem jaka, ale Mi: to Twoje kolory
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

  4. #4
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anna Nogajska Zobacz posta
    [...]Mnie dosyć pasjonuje kwestia mechaniki chusty związana z jej przebiegiem w poszczególnych wiązaniach Analizuję bardzo szczegółowo rozkład sił. Potrzebne mi jest to szczególnie do pracy z wcześniakami i dziećmi z zaburzeniami rozwoju- często wystarczy zmienić wysokość węzła i dziecko inaczej buduje się mięśniowo
    To są NIEZWYKLE ciekawe kwestie!
    Dodam od siebie jedynie tyle, że z moich własnych obserwacji wynika, że im prostsze rozwiązania (czyt. wiązania ), tym lepsze i łatwiejsze do korekty, gdy dziecię jest już w środku.

  5. #5
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pat007 Zobacz posta
    Dodam od siebie jedynie tyle, że z moich własnych obserwacji wynika, że im prostsze rozwiązania (czyt. wiązania ), tym lepsze i łatwiejsze do korekty, gdy dziecię jest już w środku.
    się zgadzam po całości!
    dlatego tak lubię kangu i prosty

    Cytat Zamieszczone przez Anna Nogajska Zobacz posta
    Nie wiem jaka, ale Mi: to Twoje kolory
    nołaśnie!

  6. #6
    Chustomanka Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Holandia
    Posty
    753

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anna Nogajska Zobacz posta

    Różnica między dwoma zdjęciami plecakowymi jest dla mnie podstawowa: na tym pierwszym gdzie masz tylko skrzyżowanie chusta pięknie chowa się pod pupą dziecka wspomagając podwinięcie miednicy. Widać, że nóżki są odprężone, a przede wszystkim odcinek szyjny kręgosłupa i obręcz barkowa.
    Na zdjęciu z twistem ciało dziecka układa się zupełnie inaczej- widzisz to? Nóżki stymulowane są do wyprostu (myślę, że tu jest bardziej stymulacja do nadmiernej rotacji zewnętrznej, inaczej niż w kieszonce). Głównie jednak zmiana w ułożeniu twojego dziecka spowodowana jest inną pozycją miednicy.
    Nie twierdzę, że jest to jakaś masakra itd. ale na pierwszym zdjęciu widać zrelaksowane dziecko Przez to, że mała jest bardziej wyprostowana w górnej części kręgosłupa, Ty masz też inny układ ciała.

    Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia. Skręcam chustę dlatego, że córce sinieją nogi w plecaku, skręcenie temu zapobiega - jest wyraźna różnica na korzyść skręconych pół.

    Czy różnice w tych dwóch plecakach mogą wynikać raczej z tego, że pierwszy jest prosty-prosty, a drugi zakończony tybetanem?


    Mi, ta chusta to Heartiness Firebird Choco - cienka, letnia, 50% lnu. Widzę, że na bazarku to Ty nie bywasz - już jej nie mam, ale wisiała na sprzedaż jakiś czas, zresztą sprzedałam ją z dużą stratą dla siebie.

  7. #7
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    dzięki!
    Cytat Zamieszczone przez FatalFuchsia Zobacz posta
    Mi, ta chusta to Heartiness Firebird Choco - cienka, letnia, 50% lnu. Widzę, że na bazarku to Ty nie bywasz - już jej nie mam, ale wisiała na sprzedaż jakiś czas, zresztą sprzedałam ją z dużą stratą dla siebie.
    nie wcale nie bywam

    ja nawet nie wiem, że istnieje firma produkująca chusty, która się nazywa Heartiness

  8. #8
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie

    Tak, wykończenie tybetańskie znacznie zmienia dynamikę plecaka prostego.

    Ty szukałaś rozwiązania dla Waszego problemu- siniejących nóżek.

    W moich długich wywodach chodzi o to, aby robiąc zmiany w wiązaniu mieć świadomość, że zmieniają one pracę chusty i że nie jest to kwestia wyłącznie estetyki
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

  9. #9
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anna Nogajska Zobacz posta
    W moich długich wywodach chodzi o to, aby robiąc zmiany w wiązaniu mieć świadomość, że zmieniają one pracę chusty i że nie jest to kwestia wyłącznie estetyki
    Czasami mam wrażenie, że z chustonoszenia robią się wyścigi na to, kto wymyśli bardziej fikuśne wiązanie

  10. #10
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pat007 Zobacz posta
    Czasami mam wrażenie, że z chustonoszenia robią się wyścigi na to, kto wymyśli bardziej fikuśne wiązanie
    albo które lepiej wyeksponuje nowy żakardowy wzorek równocześnie wykorzystując nadmiar chusty

  11. #11
    Chustomanka Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Holandia
    Posty
    753

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Anna Nogajska Zobacz posta
    Tak, wykończenie tybetańskie znacznie zmienia dynamikę plecaka prostego.

    Ty szukałaś rozwiązania dla Waszego problemu- siniejących nóżek.

    W moich długich wywodach chodzi o to, aby robiąc zmiany w wiązaniu mieć świadomość, że zmieniają one pracę chusty i że nie jest to kwestia wyłącznie estetyki
    Dziękuję jeszcze raz za fachowe wyjaśnienia.
    Skręcenie chusty w plecaku dało mi jeszcze jedno - zwykłe skrzyżowanie pół zawsze miałam w tym samym miejscu i ZAWSZE cisnęło mnie dokładnie w jeden punkt (krąg) kręgosłupa - gdy zdejmowałam córkę, musiałam od razu padać na twarz i "walić" Powitania Słońca, bo kręgosłup mnie bolał.

    Odkąd skręcam poły, problem zniknął.

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    albo które lepiej wyeksponuje nowy żakardowy wzorek równocześnie wykorzystując nadmiar chusty
    Ja osobiście lubię nadmiar chusty. BARDZO lubię się owinąć dwa razy w talii chustą, kiedy wiążę plecak prosty - jest to dla mnie super wygodne, czuję się jak w moim, skądinąd wypasionym Deuterze SL.
    Ostatnio edytowane przez FatalFuchsia ; 02-07-2013 o 16:33

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •