Cytat Zamieszczone przez mamuśka Zobacz posta
No właśnie ja też przeszłam na naturalne... mimo, że tetrę zmieniam czasem 5 razy na godzinę (a w kieszonkach mógł trochę posiedzieć), mały się przebudza podczas drzemki w dzień jak ma mokro - wrażliwiec taki , i musiałam zmienić cały stosik... i wogóle kieszonki, zwłaszcza chinki były takie ładne, wygodne i tanie... No ale zdrowie najważniejsze...
No właśnie... A kieszonki to nie tylko polar, ale też warstwa laminatu poliuretanowego i na to znowu poliester. W sumie nic naturalnego.

Ja niegdyś byłam zakochana w kieszonkach, bo wiadomo - schną szybko, łatwo się spierają zabrudzenia, no i wygoda. A teraz kiedy zgłębiam temat w miarę coraz dłuższego pieluchowania (i dowiaduję się m.in. takich nowości jak w tym wątku), to powoli dochodzę do wniosku, że najlepszy sposób pieluchowania to ten praktykowany przez nasze mamy i babcie.