-
Chustoguru
Polar
witajcie,
jako, że nowa jestem dosyć to może pytanie będzie trochę głupie ale nurtuje mnie od jakiegoś czasu:
jak to jest że polar występuje zarówno w roli otulaczy jak i wkładów do pieluch odciągających wilgoć od pupy?
i czym ten jeden polar różni się od drugiego, że pełni tak dwie różne funkcje (no bo jak rozumiem to jako otulacz zatrzymuje wilgoć a jak jest wkładką to wilgoć przez niego przelatuje?)
-
lalunia
wszystko zależy od grubości polaru, czyli gramatury. Otulacze są głównie szyte z grubego polaru, ponieważ gruby polar potrafi wchłonac trochę wilgoci zanim się przepełni i ją przepuści na zewnatrz. A więc można trochę przelac
wkład czy pieluchę formowaną w środku, bo polar nam pomoże chwilowo.
Same otulacze polarowe nie są jakąś rewelacją, muszą być z grubego polaru, co pociąga za sobą zwiększenie grzania skóry.
Dodatkowo polar nie odciąga wilgoci od pupy tylko daje złudzenie uczucia suchości. Dlatego wkładki "dające uczucie suchości" mogą być cienkie, nie mają za zadanie wchłonąć, tylko przepuścić do podstawowego wkładu np. z mikrofibry czy wiskozy bambusowej a same mają oszukać skórę.
-
Chustomanka
Dodam jeszcze, że polar różnych firm, występujący w kieszonkach oraz jako wkładka sucha pupa, również nie ma stałej grubości/gramatury. Są firmy, które stosują dość gruby polar (np. Milovia) i bardzo cienki (np. NappiMe). Działa tak samo, choć według mnie im grubszy, tym większe odczucie suchości, ale też bardziej grzeje. W lecie staram się nie stosować nic, co zawiera polar.
-
-
Chustofanka
To ja się podepnę do tematu polaru w innej kwestii.
Polar produkuje się z ropy naftowej
(w dużym uproszczeniu, wiadomo, że ropa przechodzi mnóstwo obróbek) i zastanawiam się czy to dobre dla pupy?
To, że grzeje czy odparza to dla mnie pikuś gdy uświadamiam sobie z czego jest zrobiony i zastanawiam czy nie działa toksycznie
w kontakcie ze skórą/moczem (wtedy nie wiem czy nie przeprosić jednorazówek).
Kupiłam kiedyś kilka bardzo popularnych i chwalonych na forum chinek. Sama jestem zachwycona ich funkcjonalnością, krojem i niezawodnością, no i jasne - ceną. Ale nawet po kilku praniach polar śmierdzi "benzyną", po prostu ropą.
A czy "polskie" pieluszki są lepsze? Generalnie producenci jeszcze wspomną o PUL - że produkowany w Polsce, ale o polarze cisza. Zresztą (nie wiem) ale czy w ogóle w Polsce się produkuje polar, a jeśli tak to czy proces produkcji jest inny?
A to za "ciocią" Wikipedią:
"Polar - rodzaj tkaniny wykonanej z PET i innych tworzyw sztucznych. (...)
Komentarz opublikowany w Environmental Health Perspectives w kwietniu 2010 roku sugeruje, że PET może wytwarzać ksenoestrogeny w przypadkach zwykłego użytkowania i zaleca[1] dalsze badania na ten temat. Sugerowane mechanizmy, w których mogą powstawać ksenoestrogeny to wymywanie ftalanów lub antymonów."
Może ktoś się zna na produkcji / bezpieczeństwie użytkowania materiałów i się wypowie?
Ostatnio edytowane przez mamuśka ; 01-07-2013 o 23:24
-
Chustomanka
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum