Oj Pat wierzę, że Twoje miały kolki. To tylko jeden z możliwych powodów niechęci motania się.
Moja córa tak właśnie miała i chyba ma do dzisiaj, że rano jest super grzeczna, fajnie się bawi, wszystko w domu potrafię zrobić, a popołudniu i wieczorem zaczynają się schody. Wiele mam o tym pisze.
Grabiss skoro się martwisz naucz się wiązać już teraz, przynajmiej poćwicz. To wprawdzie nie to samo co motania swojego dziecka, ale dużo daje kiedy już przynajmiej mniej więcej wiesz co i jak.



Odpowiedz z cytatem



W piątek wieczorem próbowałam będąc na działce i chodząc, kołysząc itp. - usnęła na kilka minut, potem się obudziła i znowu musiałam wyłożyć i nosić ręcznie, ale chociaż chwilę posiedziała, może tak jak pisała 
