Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18

Wątek: z chustą do pracy?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2013
    Posty
    91

    Domyślnie z chustą do pracy?

    No nie sądziłam, że spotka mnie coś takiego;P

    Jak część z Was już wie jestem psychologiem- pracuję z dorosłymi indywidualnie i małżeństwami ale też od czasu do czasu mam akcje trenerskie- warsztaty w naszym Centrum albo też zewnętrzne.

    No i tym razem firma zamówiła weekendowe poza Poznaniem. Myślę- odpadam bo przecież nie zostawię Młodej na butelce nawet ze ściągniętym mlekiem- nie lubię;/ A tutaj niespodzianka? Pani prezes ma córkę chustonoszkę i zaproponowała, że byłoby "miło" gdybym poprowadziła warsztat z dzieckiem w chuście;P

    Jeszcze się nie zgodziłam- się zastanawiam;P Młoda będzie miała w tym terminie skończone 5 miesięcy, a warsztat ma trwać 8h dziennie. Nie wiem czy ona wytrzyma;P no i ja też;P

    macie jakieś takie doświadczenia?

  2. #2

    Domyślnie

    wątek dałaś z chustą do pracy to może zmień bo przede wszystkim będziesz tam z dzieckiem

  3. #3
    Chusteryczka Awatar melodi
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    2,038

    Domyślnie

    Zależy od dziecka, mój synek by pewnie połowę czasu patrzył się na ludzi A nie które dzieci nie usiedzą tyle. Więc bardziej jak Ty się czujesz ze swoim dzieckiem na siłach?
    '12 Norbi 86 > 66 kg !!!

    'Masz w sobie coś, co możesz pokazać tylko wybranym.'

  4. #4
    Chustomanka Awatar Justyn
    Dołączył
    Feb 2012
    Miejscowość
    Warszawa-Wawer
    Posty
    1,086

    Domyślnie

    jak dla mnie to długo, ale zależy czy będzie przerwa, czy będziesz miała ja gdzie odłożyć bezpiecznie...przewinąć nakarmić itp
    chyba bym się nie zdecydowała, może płakać, marudzić a Ty będziesz się stresować, bo jesteś w pracy...

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar roneczka
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    Morąg
    Posty
    3,032

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez margeritta Zobacz posta
    wątek dałaś z chustą do pracy to może zmień bo przede wszystkim będziesz tam z dzieckiem
    co się czepiasz?

    Pokarm jest w głowie a nie w cyckach

    http://www.avast.com/pl-pl/get/3PZrfmgB

  6. #6
    Chustoguru Awatar paskowka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa-Bielany/Puławy
    Posty
    6,506

    Domyślnie

    IMO to za długo dla 5 miesięczniaka. ty jako prowadząca musisz byc w 100% dyspozycyjna, przynajmniej ja jako uczestni tego bym wymagala od prowadzącego. Gdybys miała kogos do pomocy, kto w razie potrzeby zabierze dziecko na spacer, zabawi to na pewno część warsztatów mozna poprowadzić z dzieckiem w chuscie


    www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
    Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.

    Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci


  7. #7
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2013
    Posty
    91

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez margeritta Zobacz posta
    wątek dałaś z chustą do pracy to może zmień bo przede wszystkim będziesz tam z dzieckiem
    bez dziecka chusty nie nosze

    no pracujemy w parze trenerskiej, przerwy sa co 1,5 średnio i jedna dłuższa godzinna na lunch. no przewijać i karmić mogę w pokoju bo to w sali konferencyjnej hotelu ma się dziać... Ale na spacer nikt mi jej nie zabierze;/
    obawiam się też, że uczestnicy będa mniej skupieni na mnie- co myślicie?

    w "rodzicielstwie bliskości" Mingów znalazłam mały wąteczek o pracowaniu z dzieckiem w chuście ale brak realnych rozwiązań;/

  8. #8
    Chustoholiczka Awatar glo
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    w podróży
    Posty
    4,021

    Domyślnie

    było trochę takich tematów, poszukaj - w kontekście znanych osób chustujących, i naszych prywatnych doświadczeń.
    ja zabierałam awaryjnie dziecko (nieco starsze) do pracy i spało sobie w chuście. lub na podłodze. ale miałam inną pracę: nieduży pokój, siedzenie przy kompie, no i trwało to jakieś 4 godziny, może max 5 + miałam na miejscu koleżanki, którym mogłam na chwilę Staśka podrzucić w razie w.
    nie wiem, jaki to będzie warsztat, ile to będzie osób, jak się zachowuje twoje dziecko na co dzień, jak się zachowa w obcym miejscu. 8 godzin, nawet z przerwami, to jednak dla malucha długo.
    poza tym to rozwiązanie wydaje mi się trochę ryzykowne (ze względu na osoby uczestniczące w warsztatach) - jeśli twoje dziecko będzie miało gorszy dzień, płakało, niecierpliwiło się - jak będą się czuć uczestnicy? jest ryzyko, że skupisz się bardziej na dziecku, niż na prowadzeniu.
    czy ktoś bliski nie może jechać z tobą, żeby awaryjnie zająć się dzieckiem?

  9. #9
    Chusteryczka Awatar Bellydancer
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Sopot
    Posty
    1,889

    Domyślnie

    Zdecydowanie, jak piszą Dziewczyny, ktoś bliski byłby pomocny. Ja również szybko wróciłam do pracy (też jestem psychologiem - pracuję w fundacji z pacjentami chorymi na SM, praca w trybie weekendowym - pobyty w hotelu). Gucio miał 7 tygodni chyba - jeździł ze mną mąż lub teściowa. Byłam pod telefonem w razie karmienia (mogę elastycznie układać sobie spotkania indywidualne). Ze 2-3 razy był ze mną w chuście na spotkaniu - spał. Podczas zajęć grypowych był wysyłany na spacer, bo wiadomo było, że 3h wtedy prześpi.

    Na warsztat/szkolenie bym Go nie zabrała - zbyt dużo uwagi uczestników by zabierał.. tak myślę.
    Nina 01.04.2011, Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Naturalna Szkoła Rodzenia Familion i Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  10. #10
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2013
    Posty
    91

    Domyślnie

    Jak mam pacjentów to z maluchami jest mój mąż bo pracuję wieczorami. Jak mam superwizję kilkugodzinną to starszy jest u jednej niani, a córa z druga nianią spaceruje w pobliskim parku dochodząc na karmienia. Na spotkania firmowe- biorę młodą, czasem tez starszaka ale rzadko.

    Tak właśnie myślałam, żeby jechać z mężem, ale wówczas musimy zabrać starszaka a to w kontekście hotelu nie wygląda najlepiej;P

    Gadałam z tą prezeską o moich obawach- ona twierdzi, że uczestnicy są do chusty przyzwyczajeni bo jej córka pracuje u nich i przychodziła do pracy właśnie z synem w chuście. No, ale pytanie jak spokojne było to dziecko Znam barmankę z kawiarni która pracowała za barem gdy jej dzieciątko spało w wózku obok...

    Warsztat team-buldinowwy- 12 osób z trenerkami na sali...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •