Cytat Zamieszczone przez Marciula Zobacz posta
A ja się podepnę pod wątek, ale z troszkę innym "problemem"... Mój synek jest aktuanie na pierwszym spacerze w wózku...
Niech mnie ktoś przytuli, biedaka babcia zabrała, a jemu się nie podobało za bardzo... Pewnie zaraz wrócą, z dzieckiem na rękach
Ehh... Jak tak patrzyłam na niego leżącego w wózku, to wcale mu się nie dziwię, że się jemu nie podoba. Leżeć plackiem, zamiast przytulić do mamy.... Ważne, że mamy chusty i babcia rzadko przyjeżdża

edit. wrócił po 30min cały zapłakany "co ja z dzieckiem zrobiłam nie poradzę sobie z nim potem! On w wózku jeździć powinien!"
Zła matka ze mnie i już. Dobrze mi z tym.
wózek "odpaliłam" jak młody usiadł miał około 9mcs. Do tego czasu chusta. Gdy babci zachciało się pojeździć to wychodziłam z nimi i jak trzeba było ładowałam w chustę Często to się nie zdarzało Teraz jeździ z babciami na kilkugodzinne spacery i zadowolony W plecaku też zadowolony No chyba, że ogólnie niezadowolony