Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 30

Wątek: różnica między bawełnianą a bawełnianą z dodatkiem

  1. #21
    Szukajguru
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Sopot/Gdańsk
    Posty
    7,472

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Norka Zobacz posta
    Moje doświadczenia, plus wiedza ogólno-materiałowa. Swoją drogą zawsze mnie dziwiło, że na stronie Nati nie ma nawet słowa wyjaśnienia, po co i na co te różne domieszki...

    Z wiskozą bambusową - mięciutka, więc nie trzeba łamać, śliska, łatwo się dociąga, błyszczy trochę, mały węzeł, trzeba w czasie noszenia poprawiać, no i nieco ciągnie na ramionach, przewiewna
    Z lnem - twarda i trzeba się namęczyć przy łamaniu, moim zdaniem nie nadaje się dla noworodka, trudno się dociąga, ale jak już się zawiąże, to trzyma jak beton, duży węzeł, lepiej rozkłada ciężar, trzeba się namęczyć przy prasowaniu, no i gniecie się, na plus też duży wybór kolorów u wielu producentów
    Z wełną - trzeba prać ręcznie, więc dla mnie odpada, ciepła
    Z jedwabiem - trzeba prać ręcznie, lekko się błyszczy, miękka, mały węzeł, przewiewna
    i jedwab i wełnę miałam i prałam w pralce, nic im nie było
    len też mam, mięciutki i bez wahania poleciłabym go dla noworodka, bo dociąga się bez problemu i nie wymaga łamania
    a bambus śliski, to fakt, dlatego może się luzować i trzeba poprawiać wiązanie co jakiś czas

    a jakie masz zdanie o czystej bawełnie?

  2. #22
    Chustodinozaur Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    15,561

    Domyślnie

    o, a ja mam inne doświadczenia z tymi samymi domieszkami - zwłaszcza z wełną - ani piorę ręcznie, a nie każda musi być ciepła... bambus nie mam poczucia, żeby był specjalnie przewiewny (ale moje z nim kontakty szybko się zakończyły i były ograniczone do wiskozy bambusowej), len niekoniecznie ma wielki węzeł, niekoniecznie trzeba łamać, niekoniecznie trudno się dociąga...

    B. dużo zależy od konkretnej chusty, a nie tylko rodzaju domieszki. IMHO domieszki generalnie dodają nośności (stosownie do grubości/gęstości chusty), jedwab, wełna i bambus dodają miękkości, konopie dodają szorstkości, dzięki której chusta mocniej trzyma, wełna też ma specjalne właściwości cieplne (co nie oznacza, że każda wełna jest tylko na zimne pory roku) etc etc.
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

  3. #23
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    9,599

    Domyślnie

    Oj, jak ja kocham moje paissi candy z jedwabiem, zeby nie sklamac, 50 procent, ale moge sie mylic, a nie chce mi sie tylka sprzed kompa ruszyc. Mieciusia sie zrobila piorunem, az reka sama do niej leci jak mam cos wybrac
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  4. #24
    Chustonówka
    Dołączył
    Aug 2013
    Posty
    2

    Domyślnie

    Hm, ciekawe, to rzeczywiście widzę, że mega zależy pewnie od firmy/modelu itd.

    Czystą bawełnę używałam tylko przez miesiąc (Nati jakaś pasiasta turkusowa), a to i tak właściwie mąż z nią chodził, do tego była używana, więc nie wiem, czy wymagała łamania. Dla nas była idealna dla noworodka, miękka i przyjemna, ale jakbym ją teraz oceniła, po kolejnych doświadczeniach, to nie wiem...

    Ech, wolałabym, gdyby były proste odpowiedzi, ale wygląda na to, że niestety nie ma

    Nowa uwaga o moim lnie (Nati): na spotkaniu kangurowym dziewczyny mi zwróciły uwagę, że już jest zmechacona mocno, a w sumie ma trzy miesiące od nowego... Ale używam jej codziennie praktycznie, po 2-4 godziny.

  5. #25
    Chustofanka Awatar soh
    Dołączył
    Apr 2010
    Miejscowość
    Japonia
    Posty
    495

    Domyślnie

    Z mooch doswiadczen, a próbowałam bawelna czystej, lnu i wełny, to bawelna bywa różna, miałam i miękka i twarda, i nosna, i tak rozciągiwa, ze po 20 min trzeba było poprawiać i pociągać. Lny miałam trzy, wszystkie nosne, jeden twardy jak decha i sie nie dogadalismy, dwa pozostałe cudne, miękkie, nosne, łatwo sie dociaga, po prostu chusta na od noworodka do trzylatka. A welenki po prostu uwielbiam - nosne, grzeje tylko kiedy trzeba (w lecie sie jakos mniej poce w welnie niż w bawelnie, moze lepiej oddycha?). W lecie nosilam w teviocie sporo, przewiewne toto, splot luźny, ale i Kalinke poniesie, a to kawał baby jest. Wełny prałam w prace na delikatnym cyklu w płynie do prania wełny. Nic sie nie sfilcowalo.
    Soh i same corki - Majka (08/2007), Kalina (09/2009), Sumire (07/2012), i Amelka (02/2015)

  6. #26
    Chustofanka Awatar a8ii
    Dołączył
    Jun 2012
    Miejscowość
    Karniowice/Chrzanów
    Posty
    327

    Domyślnie

    Ja lubię bawełnę Jakoś domieszki mi nie odpowiadają.



  7. #27

    Domyślnie

    a mnie najbardziej póki co pasuje len, w amej bawełnie nosiłam przez 3 miesiące ale mój synek to klocek więc potrzebowałam czegoś mocniejszego konopie też mam ale jakoś ten len fajniej dźwiga mojego syncia. Zastanawiam się nad wełną czy ona faktycznie nosi tak samo fajnie, mam nadzieje, że szybko się o tym przekonam

  8. #28
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    U mnie do tej pory gościły tylko bawełenki, ale i te różnią się między sobą grubością/nośnością, ale tak jak już ktoś wspomniał cały sukces zależy od wiązania, przy byle jakim wiązaniu żadne cudo nie pomoże moje wiązania są średnie na jeża, ale jak mi się uda, to odczuwam różnicę ogromną

  9. #29
    Chustomanka Awatar onka
    Dołączył
    Apr 2013
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    543

    Domyślnie

    Ja mam len i wełnę z domieszek i wg mnie len lepiej nosi, ale wełna fajniej się wiąże. Len taki trochę sztywnawy jest w porównaniu do kocykowatej wełny

  10. #30
    Chustoguru Awatar Isolt
    Dołączył
    Sep 2013
    Miejscowość
    Warszawa- Żoliborz
    Posty
    7,928

    Domyślnie

    ja wielkiego doswiadczenia nie mam, ale nosilam w zwyklej bawelnianej Nati i wzynala mi sie w ramiona i plecy bolaly . niedawno kupilam konopne jaskolki i jest bosko NIC sie nie wzyna, chusta jest mieciutka i milutka, chociaz dosc trudno mi ja dociagac (chyba jeszcze sie nie do konca zlamala). plecow nie czuje wcale. co ciekawe plecy mnie potwornie bola po noszeniu w Tuli
    Ignaś 07.2013
    Marynia 03.2015
    Hela 03.2018

    BLW = Bobas Lubi Wypaćkanie

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •