po pierwsze ta pani "dociąga" od dołu do góry - nie wiem, czy widzisz.
a po drugie tym, co robi miałaby szansę osiągnąć to, co wielu osobom udaje się w plecaku prostym, czyli "podwieszenie dziecka na krawędzi" (kiedy reszta "wora" luźna). ale na szczęście w którymś momencie i tak puszcza całe "dociąganie"![]()



Odpowiedz z cytatem