Pokaż wyniki od 1 do 20 z 54

Wątek: kangur samouka do oceny

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar maldita
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    Wro
    Posty
    809

    Domyślnie

    Ja jednak zarzuciłam wiązanie kangurka od czasu tego posta, bo moje próby przypadły w okresie kryzysu kieszonkowego i motanie nowych wiązań tylko ten kryzys pogłębiło. Teraz jednak jesteśmy już po, więc pewnie z powrotem poeksperymentujemy .
    Tym bardziej, że nadal dobrze nosi nam się z przodu mimo 7500 wagi. Plecy już przyzwyczajone . Tylko w kuchni nie jest wygodnie tyle pracować, zazwyczaj więc siadam ze śpącym małym na balkonie i czytam książkę .
    T. 10.2002, J. 02.2013 i J. 03.2015

    ...and up happy hands!
    Ja, doula:
    www.rodzisiemama.pl
    Moje świece: www.facebook.com/elbesoswiece/



  2. #2
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maldita Zobacz posta
    Ja jednak zarzuciłam wiązanie kangurka od czasu tego posta, bo moje próby przypadły w okresie kryzysu kieszonkowego i motanie nowych wiązań tylko ten kryzys pogłębiło. Teraz jednak jesteśmy już po, więc pewnie z powrotem poeksperymentujemy .
    Tym bardziej, że nadal dobrze nosi nam się z przodu mimo 7500 wagi. Plecy już przyzwyczajone . Tylko w kuchni nie jest wygodnie tyle pracować, zazwyczaj więc siadam ze śpącym małym na balkonie i czytam książkę .
    Moje też były przyzwyczajone po pierwszym dziecku, które nosiłam głównie z przodu Uwielbiałam tak nosić. Niestety, kiedy w drugiej ciąży przestałam nosić, plecy "oddały mi" z nawiązką. Po dwóch miesiącach od ostatniego motania właściwie przestałam się ruszać. Bolało niesamowicie.
    Bardzo polecam noszenie na plecach lub choćby pół na pół

  3. #3
    Chustomanka Awatar maldita
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    Wro
    Posty
    809

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pat007 Zobacz posta
    Bardzo polecam noszenie na plecach lub choćby pół na pół
    Już się nosimy na plecach, głównie na wakacyjnych wędrówkach. Ale jakoś ciężko jest mi się rozstać z tym cudownym przytuleniem...
    T. 10.2002, J. 02.2013 i J. 03.2015

    ...and up happy hands!
    Ja, doula:
    www.rodzisiemama.pl
    Moje świece: www.facebook.com/elbesoswiece/



  4. #4
    Chustomanka Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Aug 2012
    Miejscowość
    Holandia
    Posty
    753

    Domyślnie

    Ja wiem jedno - następne bobo od razu na plecy wędruje, są wiązania odpowiednie dla noworodka. Pierwsze dwa miesiące życia Heli, kiedy nosiłam ją tylko z przodu nieźle mi w kość dały.
    Nie mówiąc już o tym, że przy obecnej pogodzie z czymkolwiek na brzuchu bym się ugotowała na twardo.

  5. #5
    Chustofanka
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    wschód W-wy
    Posty
    363

    Domyślnie

    A ja raz zawiązałam na plecach i chociaż tylko 6 kg to kręgosłup zabolał po 5 minutach i musiałam przerzucić młodego na przód
    Szkoda, że na dłuższe noszenie się u nas nie zanosi
    Banda czworga '97,'99,'06,'13 kropka tutaj

  6. #6
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    Musiało być coś nie tak w wiązaniu, nie poddawaj się! (wiem ciężko-mam cudną chustę płakałam raz nad nią, bo leży odłogiem) ja się pocę trenując plecaczek w domku, a na spacery biorę Tulę.

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar agaja
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Dąbrowa Górnicza
    Posty
    3,807

    Domyślnie

    Dociagacie środek chusty przed skrzyżowaniem na plecach czy po? Czy w którym momencie?
    Mnie straszne luzy wychodzą.

  8. #8
    Chustonówka
    Dołączył
    Aug 2013
    Posty
    2

    Domyślnie

    ponad moje siły

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •