Pokaż wyniki od 1 do 20 z 54

Wątek: kangur samouka do oceny

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    wschód W-wy
    Posty
    363

    Domyślnie

    http://www.girasol.pl/instrukcje/kan...kangurek_1.jpg
    Dlaczego jest wywinięty motylek odwrotnie niż w innych instrukcjach? Tak można?
    link strony http://www.girasol.pl/chusty.php
    Banda czworga '97,'99,'06,'13 kropka tutaj

  2. #2
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wisteria Zobacz posta
    http://www.girasol.pl/instrukcje/kan...kangurek_1.jpg
    Dlaczego jest wywinięty motylek odwrotnie niż w innych instrukcjach? Tak można?
    link strony http://www.girasol.pl/chusty.php
    w tym wiązaniu (nie wiem co to za wiązanie) pewnie tak
    ale to nie kangurek, więc sama rozumiesz.

  3. #3
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    To w kangurku 10 kg można mi w kieszonce już ciężko, kangurek lepiej rozkłada ciężar? Moja córcia zasypia na rekach....to by mi mogło ułatwić nieco sprawę uczę się plecaka, kangurka spisałam na straty, może za szybko

  4. #4
    Chustofanka
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    wschód W-wy
    Posty
    363

    Domyślnie

    No właśnie tylko nazwali kangurek
    Podoba mi sIę o tyle, że za mało skróciłam chustę i to coś akurat udałoby się ładnie zawiązać.
    No i łapki by może bokiem nie wyłaziły

    10 kg zawiązać można, ale długo nosić raczej nie
    Ostatnio edytowane przez wisteria ; 30-07-2013 o 14:40

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar samasia
    Dołączył
    Nov 2012
    Miejscowość
    Warszawa Jelonki
    Posty
    4,119

    Domyślnie

    Moja Zosia ma już ponad 4 miesiące, przy ostatnim ważeniu 6600, i spokojnie nosimy się w kangurku i kieszonce - a nawet coraz częściej i dłużej, bo z każdym noszeniem krzepy dostaję :> Im lepiej dociągnięta, tym wygodniej się nosi, a ostatnio była u mnie IzaBK i pokazała, jak dobrze dociągać (ile potrafi zmienić kilka drobnych, a trafionych wskazówek!) Tylko że mam ten sam problem z biustem - kangurek wychodzi za wysoko i kolanka kolidują z biustem. Ale jakoś to dopracujemy.

    A ogon wiążę po prostu trzeci raz, trochę luźniej, żeby się tak bardzo nie pałętał.

  6. #6
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    Dobrze wiedzieć, że są jakieś zalety małego biustu

  7. #7
    Chustomanka Awatar maldita
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    Wro
    Posty
    809

    Domyślnie

    Ja jednak zarzuciłam wiązanie kangurka od czasu tego posta, bo moje próby przypadły w okresie kryzysu kieszonkowego i motanie nowych wiązań tylko ten kryzys pogłębiło. Teraz jednak jesteśmy już po, więc pewnie z powrotem poeksperymentujemy .
    Tym bardziej, że nadal dobrze nosi nam się z przodu mimo 7500 wagi. Plecy już przyzwyczajone . Tylko w kuchni nie jest wygodnie tyle pracować, zazwyczaj więc siadam ze śpącym małym na balkonie i czytam książkę .
    T. 10.2002, J. 02.2013 i J. 03.2015

    ...and up happy hands!
    Ja, doula:
    www.rodzisiemama.pl
    Moje świece: www.facebook.com/elbesoswiece/



  8. #8
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maldita Zobacz posta
    Ja jednak zarzuciłam wiązanie kangurka od czasu tego posta, bo moje próby przypadły w okresie kryzysu kieszonkowego i motanie nowych wiązań tylko ten kryzys pogłębiło. Teraz jednak jesteśmy już po, więc pewnie z powrotem poeksperymentujemy .
    Tym bardziej, że nadal dobrze nosi nam się z przodu mimo 7500 wagi. Plecy już przyzwyczajone . Tylko w kuchni nie jest wygodnie tyle pracować, zazwyczaj więc siadam ze śpącym małym na balkonie i czytam książkę .
    Moje też były przyzwyczajone po pierwszym dziecku, które nosiłam głównie z przodu Uwielbiałam tak nosić. Niestety, kiedy w drugiej ciąży przestałam nosić, plecy "oddały mi" z nawiązką. Po dwóch miesiącach od ostatniego motania właściwie przestałam się ruszać. Bolało niesamowicie.
    Bardzo polecam noszenie na plecach lub choćby pół na pół

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •