Witam!

Tu Ania, mama trzymiesiecznego obecnie anielskiego Filipa , robiaca sobie przerwe od pracy HRowca. Przyjelam niestety odwrotna kolejnosc - najpierw kupilam chuste na bazarku i wpadlam po uszy w poruszane watki (szczegolnie o polecanych ksiazkach dla dzieci - jeszcze zanim pojawil sie Filip miałam do nich słabosc ), a dopiero teraz sie ujawniam - przepraszam.

Jak to sie zaczelo? Przede wszystkim z mojej potrzeby przytulania Z Filipem w chuscie naprawde czuje, ze ide z nim na spacer, jakos nie po drodze mi z wozkiem.. Dopiero kilka chustowych spacerów za nami, ale jestesmy nimi zachwyceni! Teraz powazne zadanie przede mna - zachustowania taty Filipa

Pozdrawiam Was serdecznie!