Dziewczyny jak to jest z tymi pieluszkami bez polarku w środku? Na przykład taki tots bots bambusowy (bo akurat taką posiadam) - pielucha jest bardzo chłonna, no i rozumiem, że przy większym dziecku to ok, bo nasika dużo, czuje że ma mokro no i go przebieramy. No ale te pieluchy są też w rozmiarach dla maluszków. Mój mały sika tak pewnie z 20 ml za jednym razem a taka pielucha to ponoć pomieści z 500. Moje pytanie zatem: czy zawsze zakładacie takim maluszkom wkładkę sucha pielucha/polar czy też tylko taką pieluszkę. No i jak długo wtedy taki dzieciaczek wytrzyma w takiej mokrej po tych siknięciach pieluszce? Dodam, że mój mały do wrażliwców nie należy (w formowankach to nawet w kupie leży i nie daje znaku, eh muszę być czujna). Dotąd dawałam mu wkładkę, ale chyba spróbuję założyć bez, zobaczymy. Ma ktoś w tej materii jakieś doświadczenie?
To pytanie to też tak z okazji zbliżającego się lata, bo polar to jednak trochę grzeje.
ps. ta bambusowa tots bots jest super, bo ja mam taki rozmiar od 9 kilo, ale zawijam przód no i mój 6 kilowy Franek spokojnie w niej śmiga - więc odrysowałam sobie model od niej i jest to idealny wzór do uszycia pieluszki, jak zrobię zdjęcie to zamieszczę, jakby ktoś był zainteresowany![]()