Proszę o radę
Podobają mi się plemniczki - nino. Ale Jacuś ma alergię na wełnę i lanolinę. Więc tylko bawełna wchodzi w grę. Z kolorów podoba mi się limitowany róż i nielimitowany natur. Czy dla 10 kg rosnącego bąka ma sens taka chusta? Czy te dwie wersje różnią się grubością/nośnością? Jak wypada bawełniane nino w porównaniu do bawełnianego indio?
Poza tym wpadł mi w oko nowy zielony len indio. A może nielimitowany len do własnoręcznego farbowania?
Jakie te chusty mają zalety i wady?
Dziękuję z góry za wszelkie informacje.