Jeżeli wątek był to bardzo przepraszam, nowa jestem
Noszę synka w chuście od początku. Raz włożyłam go do wózka,i ani jemu wygodnie ani mi.
Natomiast tatusia dziecka zupełnie chusty nie przekonują. Ani razu nawet go tak nie nosił (ale na rękach owszem,wiele razy). Potem się dziwi,że dziecko w wózku mu marudzi,lub od razu zasypia.
Jak to u Was wygląda? Mężczyźni od razu polubili się z chustą, także noszą, czy raczej z dystansem? Musiałyście ich przekonywać?![]()




Odpowiedz z cytatem
wczoraj gdy wróciłam do domku tatuś zamotany z synkiem oglądał mecz hihi 
Moze mu sie spodoba.


jak się rwał do noszenia synka i jaki dumny się na deptaku lansował
Jakby mnie nie było obok wszystkie Panny by za nim sznurem chyba poszy serio, aż zazdrosna byłam.
nawet chustę ma swoją. 




