Gusia weź nie strasz ja sie nie zginam po dzisiaj, a nie nosiłam nawet godzinki...
Karusek i Gloting - pewnie macie racje, jutro poprobuje troche szerzej, zawsze zwijam je w takie wąskie paski (i faktycznie blisko karku) bo inaczej mi sie luzują totalnie. No i czesto zdarza mi sie ze jest wlasnie za wysoko, podnosi mi sie przy dociąganiu, nie wiem jak go obnizyc bo obijamy sie głowami nawzajem.
Pocwicze i zobaczymy co z tego wyjdzie.
A czy syn ma dobrą pozycje? Nie pownien byc bardziej skulony?