Wygląda mi to na zwykłą ''torbę" na dziecko. Podarowałabym sobie...
Wygląda mi to na zwykłą ''torbę" na dziecko. Podarowałabym sobie...
to chyba tylko takie nieco podobieństwo - ze zdjęć i opisu wynika, że ma usztywnione dno, tak więc IMHO nie da rady, żeby dopasowało się dokładnie do dziecka
do noszenia na biodrze na szybkie akcje jest jeszcze hipseat, tylko droższy (może ma jakiś tańszy odpowiednik?)
żona TEGO Jaśka
mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)
no właśnie, tonga jest chyba bardziej elastyczna. a to wygląda jak większość toreb i jakoś niepokoi mnie ułożenie dziecka na tej fotce...
mnie też szczerze mówiąc nie podoba się to zbytnio, a skoro jeszcze mówicie, że dno usztywnione...
a może ktoś ma sposób na regulację poucha? Mam z tym problem, bo większość jest zbyt duża, a jak kiedyś uszyłam sobie na wymiar to strasznie się krawędź w nóżki Małej wrzynał.
Chodzi mi o regulację inną niż przez wywinięcie ramienia, bo to pomaga, ale nie jest idealnie.
a może po prostu masz źle dobrany rozmiar?