O, widzę, że nie tylko u nas taki problem... my synka uczylismy nocniczka od 7 miesiąca, i naprawdę do pół roku temu potrafił świetnie sygnalizować siusiu i kupkę... Ale nagle zaczął się buntować przed nocniczkiem, to sadzaliśmy na kibelku,na nakładce... ale to też tylko mu pasowało do kupki i do 2 tygodnie temu wołał kupę bez problemu, a siusiu postanowiliśmy na nowo uczyć, jak już będzie ciepło... czasem próbujemy to siusianie do kibelka lub takiego małego wiaderka (nazwanego kubeczkiem) zachęcić... ale niestety od paru dni zaczął robić także kupkę w pieluchę... i woła, owszem, ale jak kupa już w środku... co z takim fantem zrobić? staram się mu tłumaczyć, żeby wołał, tak jak wcześniej, kiedy chce mu się kupkę... no to on mówi, że wołał ale woła jak już kupka w majtkach i co gorsza złości się, jak chcę pieluchę brudną zdjąć Jeśli jest tak, jak mówicie, że to kryzys rozwojowy, to spokojnie poczekamy na lepszy moment, choć przyznam, że trudno mi nagle te kupy zaakceptować, skoro od 7 miesiąca robił je do kibelka........... z siusianiem wie, że siusia i że to niefajne, bo mu mokro po prostu, woła, jak zrobi, czasem uda się go zachęcić zabawą w sikanie do kubeczka (kibelek i nocnik odpada w tym przypadku), czy zabawa w strażaka, że sika do kubeczka, bo tam pożar... ale z kupą nie wiem, jak sobie radzić :/