Pokaż wyniki od 1 do 20 z 48

Wątek: Jak Radzicie sobie?

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2007
    Miejscowość
    Wolomin-city
    Posty
    2,635

    Domyślnie

    w życiu się ( i dziecka) tyle nie namęczyłam co ubierając dziecko do wozka w naprawdę srogą zimę.
    a w chustę? dwie warstwy (moje dwie, dziecka dwie), chusta, ruska kurtka do noszenia i poszłyśmy Ideał.

  2. #2
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    9,599

    Domyślnie

    Ja nieortodoksyjnie, bo i wozek i chusta Jedno w wozku, jedno w chuscie. Zakupy/rzeczy pod wozek.
    Zimy jako takiej nie mamy, to znaczy mrozow, bo zima jest i nawet marzniemy (w domu wieczory/ranki/noce to jakos tak dziesiec stopni max, a czasami mniej, w dzien czternascie) ale jesli chodzi o chusty i ubranie na wyjscie, to nie jest zle (czesto na dworze cieplej niz w domu, jak slonce grzeje).

  3. #3
    Chusteryczka Awatar melodi
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    2,038

    Domyślnie

    1.W upały....czy dziecku nie za gorąco?W wózku gołe przykryte pieluszką,a tu materiał+ ciepło ciała rodzica

    Nie nosiłam jeszcze w upały,ale dziewczyny tu wiele rad podawały,więc jest to do zrobienia

    2.W zimie...czy nie zimno w nóżki nosząc na kurtce?Pod kurtką próbowałam,niewygodnie

    Ubieramy młodemu większe skarpety podciągane pod kolana,rajstopki itd, i takie ciepłe polarkowe papucie Nóżki ma ciepłe

    3. Gdy pielucha się przesunie i posika nosidło wraz z rzeczami i matką(miałam taką sytuację)....nosić zapasowe ubrania dla dziecka i siebie?

    Nie wiem, mi się nigdy tak nie zdarzyło, a noszę już sporo czasu. Jak jest w chuście to jest tam zamocowany,że w sumie nie ma jak się przesunąć,bo mnie mocno otulony. Ubranka biorę tylko dla niego,bo czasem się ulewa itd.

    4. Poszłam kiedyś po starsze dziecko z maluchem w nosidle zimą i czułam się jak inwalida:nie byłam w stanie pomóc starszakowi ubrać się,bo nosidło z dzieckiem,kurtka,szal,maluch się zgrzał bo w przedszkolu ciepło a nie ściągałam go i nie rozbierałam bo za dużo zachodu..a jeszcze gdzie zapakować rzeczy z przedszkola?...w końcu szłam obładowna: z przodu dziecko w nosidle,na plecach plecak, w ręce reklamówka,a drugiej ręce ręka przedszkolaka...mało wygodnie,pilnowałam się mocno by z tym wszystkim nie wywinąc orła w śniegu.

    My mamy plecak na plecy,często też torba na ramię, i dajemy radę. Podstawa to nie brać za dużo wszystkiego Ale nie raz z zakupów też szłam jak wielbłąd, w chuście 7kg, zakupy, woda, a jeszcze na pocztę... eh no taki urok
    Ostatnio edytowane przez melodi ; 24-03-2013 o 10:46

  4. #4
    Chustomanka Awatar Gundi
    Dołączył
    Jun 2012
    Miejscowość
    Śląsk
    Posty
    597

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stivel Zobacz posta
    w życiu się ( i dziecka) tyle nie namęczyłam co ubierając dziecko do wozka w naprawdę srogą zimę.
    a w chustę? dwie warstwy (moje dwie, dziecka dwie), chusta, ruska kurtka do noszenia i poszłyśmy Ideał.
    Zgadzam się całkowicie
    2009 2012

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •