Smutne jest to jak niektórzy opowiadają jak np. usypiają dzieci-czekają aż wyryczy się i zaśnie , a taka mama z wisiadłem to przecież chce blisko dzieciątko mieć. Za długo w nim nie ponosi, a malec czuje, że jest przy mamie. Osobiście staram się chodząc z moją misią po mieście dawać dobry przykład, gdy ktoś pyta to chętnie opowiadam o zaletach, ale chyba bym się nie wtrąciła komuś, co ma robić, bo po prostu sama tego nie lubię-potrafię nawet bardziej upierać się przy swoim