Pokaż wyniki od 1 do 20 z 1261

Wątek: Koszmarne noszenie/wożenie

Mieszany widok

  1. #1
    Chustodinozaur Awatar rafandynka
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Bielsko-Biała
    Posty
    16,569

    Domyślnie

    Czy to jest wątek dający upust emocjom? Bo jeśli tak, to również czasem coś mnie w oczy zakłuje. Ale coraz mniej mnie już dziwi, każdy robi co chce, wychowuje jak chce...wszak wolność mamy

    I co z tego, że się powyżywam, ludzie dalej noszą dzieci jak chcą, również w chustach noszą jak chcą, ja też nie noszę doskonale. Bo do ideału to mi hoho... im więcej wiem na ten temat tym mniej wiem...
    A 2008, H 2009, M 2012, I 2014, M 2021

  2. #2
    Chustodinozaur Awatar franada
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    BB
    Posty
    17,677

    Domyślnie

    Ale różnica chcieć nosić poprawnie i się starać, a różnica nosić niepoprawnie, nie czytać, nie dokształcać się i nie próbować... To co dla świadomej osoby jest niedociągniętą chustą w jej mniemaniu o sobie dla nieświadomej będzie pancernikiem zapewne

    A propos zdjęcia - nie wpadłabym na to, że w ogóle dziecko do chusty można wsadzić jak na tym zdjęciu...
    "Szczęście dla ludzkości, że nie możemy zmusić dzieci, by ulegały wpływom wychowawczym i dydaktycznym zamachom na ich zdrowy rozum i zdrową ludzką wolę." J. Korczak

  3. #3
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    9,599

    Domyślnie

    Inka, wow. Kreatywna ta mama z chusta. Znaczy kreatywna inaczej

    I racja, inaczej, jak ktos sie uczy i pomalu opanowuje dociaganie, bedzie widac efekty wczesniej czy pozniej nie ma bata a co innego jak ktos z premedytacja robi z chusty wisiadlo "bo tak", albo bo mu sie nie chcialo poswiecic chwili i poszukac materialow jak to w ogole uzywac. Jakos na fejsa i milion innych bzdurek w necie czas jest. Wiec to chyba kwestia priorytetow troche. No i tez podejscia, sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze oni i tak zawsze zrobia wszystko najlepiej i tak jak nalezy, a to inni sa w bledzie

  4. #4
    Chustomanka
    Dołączył
    Mar 2012
    Posty
    1,201

    Domyślnie

    ja ostatnio zrobiłam z chusty wisiadło i wsadziłam Maksa przodem do świata. Byłam ciekawa jego reakcji
    Wiecie ile wytrzymał? 3 sekundy! Myślałam, że mi na zawał zejdzie :/

  5. #5
    Chusteryczka Awatar wildhoney
    Dołączył
    Jan 2012
    Miejscowość
    Land of Mordor
    Posty
    2,120

    Domyślnie

    Ja ostatnio w lidlu panią z dzieckiem w wisiadle na plecach, jaka zachwycona opowiadała o praktycznosci noszenia -_-
    Ja ją z rok temu widziałam, akurat byłam w chuście, to jak mi się oberwało od starszych pań w sklepie, ze źle dziecko w chuście noszę, bo nic oprócz pierwsiów nie widzi, a tu takie radosne dziecko przodem do świata, wszystko widzi, rozwija się...
    Nazgul, 1. 02. 2009; Morgulina 13. 06. 2011
    One candle left to burn now... before the Darkness comes.

  6. #6
    Chustomanka Awatar nel
    Dołączył
    Mar 2012
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    546

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pekatrine Zobacz posta
    ja ostatnio zrobiłam z chusty wisiadło i wsadziłam Maksa przodem do świata. Byłam ciekawa jego reakcji
    Wiecie ile wytrzymał? 3 sekundy! Myślałam, że mi na zawał zejdzie :/
    Pektarine i tak sie przyznajesz

    Za kazdym razem jak mi Mloda zasnie w plecaku i glowa sie jej przekrzywi to czuje te zgorszone spojrzenia na sobie, ze to jest koszmarne wiazanie...
    córka (czerwiec 2011) i syn (wrzesień 2013)

    moje zdjęcia

  7. #7
    Chustomanka
    Dołączył
    Mar 2012
    Posty
    1,201

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nel Zobacz posta
    Pektarine i tak sie przyznajesz

    Za kazdym razem jak mi Mloda zasnie w plecaku i glowa sie jej przekrzywi to czuje te zgorszone spojrzenia na sobie, ze to jest koszmarne wiazanie...
    Ale to tylko tak na szybko w domu nie widział nikt oprócz zgorszonego męża

  8. #8
    Chustofanka
    Dołączył
    Jan 2013
    Posty
    368

    Domyślnie

    Trochę OT, a może się głowa przekrzywiać? Bo zawsze się zastanawiam, nówka właściwie jestem, a jak już mała uśnie to uparcie główkę ma jakoś nie po kolei...

    Z koszmarnego noszenia, widziałam szczęśliwego tatusia z dzieckiem wyglądającym na 3-4 m-ce, w wisiadle przodem do świata, podskakującego na środku ulicy w rytm głośnej muzyki podczas parady, wiecie, kolorowo, każdy przebrany i co chwilę jakieś "potworopodobne" kostiumy tu i tam... Dziecko nie wyglądało na równie szczęśliwe co tatuś...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •