Cytat Zamieszczone przez nautika Zobacz posta
Adea chodzi mi raczej o takie podejście podświadomie na złość, czyli myśmy się męczyli z noszeniem wózka, to czemu Tobie ma być łatwiej.
Jak chciałaś mieć dzieci to taraz cierp No bo myślę, że dziadkowie widzą, że jest Ci dzięki chuście łatwiej w wielu sprawach

hm, nie wiem czy widzą, bo chuste na oczy widzieli raz i wiedzą tylko tyle ze "ciezko się wiąże", tacy specjalisci generalnie rozmowa dotyczyła tego że jak ja moge go krzywdzic i nosic po domu, powinien jak kazde normalne dziecko siedziec w łóżeczku sam, nie przeszkadzac i drzec jape, a matka przy garach... a ja jakies farmazony sobie wymyslam moze to faktycznie zazdrosc, nie wnikam.

randia tez zazwyczaj na pytanie "jak on oddycha" odpowiadam lakonicznie ze normalnie. Pomysł ze skrzelami kradnę