chodziło jej o organy męskie czyli jądra , prostata i te sprawy . Szok
Melodi, serdecznie współczuję takiego muru braku zrozumienia i agresji ze strony najbliższych. Mam nadzieję, że jak poczytają to im przejdzie. Bo podejrzewam, że mało do śmiechu jest jak ciągle ktoś się czepia. Pozdrawiam ciepło.
Lauron(Smo)12.06.2010, Bruno(Gadzinka)
12.01.2012
byłam atakowana przez przypadkowe osoby, ale raczej spotykały nas miłe komentarze. Na początku zwłaszcza ludzie komentują, potem im przechodzi. Z bliskich tylko rodzice komentowali że szkodzę swojemu kręgosłupowi.
Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)
nie smiejcie sie z babci bo ja na samym poczatku noszenia to sie zapytalam meza, czy ja aby nie gniote siusiaka malemu ta chusta .
A co do negatywnych komentarzy co do noszenia, na ulicy to zazwyczaj nikt nie zwraca uwagi, albo sympatyczny usmiech dostajemy. Moja mama troche mowilam,ze kregoslup pokrzywie, bo maly nie siedzi a w tej chuscie jakby siedzial.Koncem koncow powiedzialam ze prawie nie nosze, zeby jej nie matrwic.
![]()
A. listopad 2012
U nas też różnie ludzie reagują na chustę, ale z negatywnych wypowiedzi w naszym kierunku to: "słyszałem że to jest bardzo szkodliwe", "co to za murzyńskie wynalazki? nosidełko wam przyniosę", że pokrzywimy dziecku kręgosłup to standard, ale mój mąż, który zazwyczaj ma syna w chuście na wyjścia zaraz strzela wykład, i cierpliwie po raz n-ty dokładnie tłumaczy i pokazuje co i jak i że dziecku nic nie grozi
A w większości to raczej pozytywnie ludzie reagują, uśmiechają się, zaczepiają, wypytują![]()
szczerze mówiac to jestem zdziwiona jak słysze o negatywnych reakcjach. Nigdy nie słyszałam nic takiego, zawsze pozytywnie ewentualnie "a czy nie za ciasno mu" "a czy wygodnie" od zatroskanych babc, czy "ehh matko bosko, ale to ludzie nie wymysla", ale to odbieram raczej jako troske (babc)
Mały Myszlistopad 2012, Mniejszy Mysz
luty 2016