Pewnie i niech powola sie na ta pania, co mowila, ze nic sie nie stanie. Bo to tak "na twarz" umowa byla to i niech teraz sie pralnia nie odwraca.. bo tak zniszczyc.. W sumie sami sie wpedzili w rog, bo nie dali umowy, a zapewnili slownie, ze powinno byc ok. Jak beda chcieli byc w porzadku, to moze oddadza choc czesc kasy czy jak.. Jak mowicie - nie bylo metki, to nie powinni brac odpowiedzialnosci sami, tylko taka umowe dac do podpisania, umowy nie dali a mowili, ze powinno byc ok.. Nie bylo, wiec sie pokomplikowalo. Ale na moj gust - to powinni teraz z ramach przeprosin albo wystapic z kasa (blad pani, co przyjmowala rzecz), lub jakis karnet pran za darmo conajmniej na kilka pran innych rzeczy!!!



Odpowiedz z cytatem